Wojna? W Polsce nie ma gdzie się ukryć. NIK o schronach

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę schrony, w których mogą ukryć się obywatele w sytuacji zagrożenia. Okazuje się, że nawet nie ma pewności, ile ich jest.
Wojna? W Polsce nie ma gdzie się ukryć. NIK o schronach - INFBusiness

NIK wytyka, że dane o liczbie schronów podawane za rządów PiS przez MSWiA oraz straż pożarną znacząco się różniły i tak naprawdę nikt nie wie, ile takich obiektów jest

Foto: GAZETA WROCŁAWSKA / PIOTR KRZYŻANOWSKI / POLSKA PRESS GRUPA

Dzisiaj nie tylko nie ma obrony cywilnej, ale także systemu alarmowania o uderzeniu z powietrza, planów ewakuacji ludności cywilnej, nie powstają też nowe schrony. Ustalenia Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że jest jeszcze gorzej, niż nam się wydaje.

Budowle sklasyfikowane jako schrony były niehermetyczne, zdewastowane, bez urządzeń filtrowentylacyjnych. NIK stwierdził m.in., że takiej funkcji nie może pełnić w Warszawie metro. Wprawdzie od stacji Kabaty do Wierzbno projektowane jako schron, ale nie jest wyposażone w odpowiednie urządzenia, dodatkowo przedsiębiorstwo to zostało zmilitaryzowane.

Nie wiemy, ile mamy schronów

Z danych NIK wynika, że w większości skontrolowanych urzędów gmin (69 proc.) nie zapewniono przewidzianej w wytycznych szefa Obrony Cywilnej Kraju liczby miejsc w takich obiektach na poziomie 25 proc. ogółu mieszkańców.

Okazuje się, że nie ma rzetelnych danych, jaka jest pojemność schronów i miejsc ukrycia. Ich liczba różni się nawet w sprawozdaniach MSWiA oraz KG PSP – wytyka NIK. W 2021 r. wykazywały one 56,2 tys. budowli ochronnych, a już w 2022 r. – 10,6 tys., w tym czasie pomimo zastoju w budownictwie ochronnym, ich pojemność wzrosła… z 997 tys. w 2021 do 1,4 mln w 2022 r.

NIK negatywnie ocenił działania różnych instytucji publicznych, m.in. MSWiA, za zaniechania związane ze stworzeniem warunków do rozwoju budownictwa ochronnego i zapewnienia mieszkańcom wystarczającej liczby miejsc.

Schrony czy obiekty osłonowe na złą pogodę?

Wiarygodnych informacji, zdaniem NIK nie przedstawiła też inwentaryzacja przeprowadzona w poprzednim roku na zlecenie wiceministra MSWiA Macieja Wąsika przez Komendę Główną PSP. Z końcowego raportu NIK wynika, że w budowlach ochronnych w 2022 r. mogło się znaleźć miejsce dla 3,78 proc. Polaków, czyli dla 1,4 mln osób, a w doraźnych schronieniach liczba miejsca przekracza nawet populację Polski (wykazano 234 tys. takich obiektów).

Schrony w Polsce

Schrony w Polsce

PAP

Izba twierdzi, że z pełnego raportu straży pożarnej wynika, że instytucja ta „nie może wziąć odpowiedzialności za ocenę jakości obiektów, oraz czy dany obiekt zabezpieczy życie ludzkie podczas prowadzenia konfliktu zbrojnego”, ale czy „spełni rolę obiektu osłonowego w sytuacji zdarzeń krótkotrwałych, niemilitarnych, np. wskutek anomalii pogodowych”. NIK zwraca uwagę, że zastrzeżenie to nie zostało opublikowane w skróconej wersji raportu. Kontrolerzy dodają, że zidentyfikowali obiekty wykazane w trakcie inwentaryzacji, które nie były dostępne. Nie wskazano też, czy w ewidencji są obiekty infrastruktury krytycznej, czyli niedostępne dla zwykłych obywateli. Zatem Izba twierdzi, że dane w nim zawarte nie są rzetelne i „mogą stworzyć fałszywe poczucie bezpieczeństwa u mieszkańców”.

Aplikacja „Schron” do poprawki

Na podstawie danych zebranych przez strażaków została opracowana aplikacja Schrony. Jednak zdaniem NIK „w przypadku zagrożenia aplikacja ta nie rozwiąże problemu ewentualnego skierowania się większości mieszkańców danej miejscowości do jednej lokalizacji, gdyż aplikacja nie wskazuje mieszkańcom konkretnego miejsca schronienia, a pokazuje jedynie na mapie wszystkie dostępne w okolicy miejsca”. Słowem mogą być one przepełnione.

St. bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej PSP, wskazuje, że aplikacja może być rozwijana, ale dopiero wtedy, gdy zostaną określone warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty ochronne. Przypomina, że obecnie w MSWiA prowadzone są prace nad aktami prawnymi regulującymi sferę obrony cywilnej, ochrony ludności oraz budownictwa ochronnego.

– Wprowadzenie systemu „statusów”, informujących o dostępności miejsc w czasie rzeczywistym, mogłoby znacznie poprawić użyteczność aplikacji Schrony w sytuacji kryzysowej – przyznaje Karol Kierzkowski.

NIK negatywnie ocenił działania różnych instytucji publicznych, m.in. MSWiA, za zaniechania związane ze stworzeniem warunków do rozwoju budownictwa ochronnego i zapewnienia mieszkańcom wystarczającej liczby miejsc. Wytyka, że nie przygotował nowej ustawy o ochronie ludności, ale też nie wprowadził przepisów przejściowych.

Kontrola była prowadzona od kwietnia do września 2023 r., a więc pod koniec rządów PiS. Po zmianie władzy MSWiA zapowiedział intensywne działania, aby poprawić tą sytuację. Trwają prace nad projektem ustawy o ochronie ludności. Nad szczegółowymi rozwiązaniami, np. dotyczących systemu alarmowania, będą też pracowali urzędnicy MON. Resort obrony wskazuje, że nowe przepisy powinny uwzględniać m.in. przygotowanie schronów, szkolenie ochotników i umiejętności udzielania pierwszej pomocy.

Источник

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *