Ceny ropy naftowej zanurkowały w poniedziałek do najniższych stanów od marca, za sprawą doniesień o osiągnięciu wstępnego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Notowania ropy Brent obniżyły się o 4,7 proc. do poziomu 83,25 dol. za baryłkę, a amerykańska ropa WTI traciła ponad 5 proc., spadając do 80,53 dol. za baryłkę.
businessinsider.com.pl
- Przeczytaj również: Projekt SMR w ogniu krytyki. Konflikt Orlenu z Michałem Sołowowem eskaluje
Oba rodzaje ropy osiągnęły najniższe poziomy od 10 marca, kontynuując tendencję spadkową zapoczątkowaną pod koniec poprzedniego tygodnia.
Dalsza część tekstu po materiale wideo Nie chodzi tylko o cenę ropy. Specjalista wyjaśnia prawdziwy cel działań Trumpa w Iranie
Tutaj USA i Iran podpiszą porozumienie
Według premiera Pakistanu, który pośredniczył w negocjacjach, Stany Zjednoczone i Iran mają podpisać memorandum porozumienia w najbliższy piątek w Szwajcarii.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę, że cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta dla ruchu żeglugowego „bez pobierania opłat”, a amerykańska blokada irańskich portów zostanie zniesiona.

Z kolei irańska agencja Mehr poinformowała, że projekt umowy przewiduje przywrócenie ruchu przez cieśninę Ormuz w ciągu 30 dni, przy jednoczesnym zachowaniu przez Iran kontroli organizacyjnej.
Zakończenie premii za ryzyko
Analitycy w rozmowie z Reutersem wskazują, że rynek natychmiast zaczął uwzględniać możliwość powrotu znacznej części światowych dostaw surowców energetycznych.
— Geopolityczna premia za ryzyko, która była wliczona w ceny ropy, jest obecnie bardzo szybko niwelowana, ponieważ inwestorzy biorą pod uwagę perspektywę wznowienia przepływu surowców — skomentował Tim Waterer, główny analityk rynkowy KCM Trade.
- Przeczytaj również: Nie tylko ziemniaki. Zobacz, jak zmieniły się ceny
Przez ponad trzy miesiące konflikt zakłócał transport przez cieśninę Ormuz, będącą jednym z kluczowych szlaków energetycznych na świecie. Tą trasą przemieszcza się około jednej piątej globalnych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Rynek ropy oczekuje wznowienia dostaw
Pomimo optymizmu inwestorzy zachowują ostrożność. Kluczowe znaczenie będzie miał tempa odbudowy produkcji i eksportu ropy przez kraje regionu oraz skala uszkodzeń infrastruktury energetycznej powstałych w trakcie konfliktu.
Vivek Dhar, strateg ds. surowców w Commonwealth Bank of Australia, cytowany przez Reutera, zauważa, że do ponownego zrównoważenia rynku nie jest konieczny pełny powrót do sytuacji sprzed wojny.
Jego zdaniem wystarczy, aby przepływ ropy przez cieśninę Ormuz osiągnął 60-70 proc. poziomu sprzed konfliktu, aby na rynku zaczęły się pojawiać oczekiwania nadpodaży surowca.
Sankcje mogą ulec złagodzeniu
Dodatkowym impulsem dla rynku były sygnały płynące z Europy. Państwa E4 (Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy) zadeklarowały gotowość do złagodzenia sankcji wobec Iranu w zamian za działania dotyczące jego programu nuklearnego.
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu, Kazem Gharibabadi, informuje natomiast, że podczas planowanego 60-dniowego zawieszenia broni mają być prowadzone negocjacje dotyczące szerszego porozumienia regulującego stosunki między Teheranem a Zachodem.
Konsekwencje wojny nadal będą odczuwalne
Eksperci jednak podkreślają, że nawet jeśli konflikt faktycznie dobiega końca, skutki kilku miesięcy zakłóceń nie znikną natychmiast.
— Uwaga rynku skupi się teraz z reakcji cenowej na tempo normalizacji dostaw i przestrzeganie postanowień porozumienia — ocenia Priyanka Sachdeva, analityczka Phillip Nova w rozmowie z agencją.
Jej zdaniem odbudowa infrastruktury energetycznej oraz powrót do normalnych warunków handlu zajmą wiele miesięcy. Szczególnie dotkliwe konsekwencje odczuły kraje importujące surowce energetyczne, które przez dłuższy czas zmagały się z podwyższonymi kosztami energii.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
