Iracki resort ds. Paliw zakomunikował w czwartek, że państwo rozpoczęło wywóz ropy naftowej za pomocą tankowców drogą przez terytorium Syrii. Ta decyzja jest efektem utrzymującego się już ponad miesiąc konfliktu zbrojnego na Obszarze Bliskowschodnim, który spowodował zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran.

Informacje na temat przewidywanej objętości eksportu nie zostały jednak zaprezentowane.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Tu nie chodzi o cenę ropy. Ekspert o faktycznym celu Trumpa w Iranie
Irak, którego ekonomia zasadniczo bazuje na przychodach z eksportu ropy naftowej, doświadcza poważnych trudności.
Jak wskazuje agencja AFP, segment naftowy generuje blisko 90 proc. wpływów budżetowych Iraku. Zamknięcie cieśniny Ormuz, istotnego szlaku przewozowego dla ropy i gazu, zmusiło Irak oraz inne państwa regionu do poszukiwania alternatywnych dróg eksportowych.
Według przedstawicieli władz irackich, Syria ma dać gwarancję bezpiecznego transportu surowca. Wywóz przez to państwo ma być systematycznie zwiększany, co umożliwi częściową kompensatę strat będących następstwem utraty dotychczasowych szlaków.
Działanie Iraku unaocznia, w jakim stopniu sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie oddziałuje na światowy rynek energetyczny. W obliczu konfliktu, który zachwiewa stabilnością regionu, kraje takie jak Irak muszą podejmować szybkie i często ryzykowne posunięcia, aby utrzymać swoją gospodarkę w dobrej kondycji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
