Na warszawskich Bielanach mężczyzna ranił maczetą co najmniej trzy osoby. Po kilku godzinach policja poinformowała, że doszło do zatrzymania podejrzanego.
Jak podaje nieoficjalnie RMF FM, do pierwszych dwóch ataków doszło w okolicach ulicy Kochanowskiego na warszawskich Bielanach.
TVN24 podał, że po kilku godzinach do kolejnego ataku podejrzanego doszło w rejonie Lasku na Kole, na Woli. W tym przypadku napastnik użył gazu.
Sprawca ma przy sobie niebieski plecak.
Policja szuka mężczyzny, który atakował przechodniów maczetą. Opublikowano wizerunek
Policja poszukiwała napastnika. w teren skierowano znaczne siły policji.
Motywy działania mężczyzny na razie nie są znane.
Informacje w rozmowie z RDC potwierdziła Elwira Kozłowska z dzielnicowej policji. Jak powiedziała, „pomiędzy ulicą Kochanowskiego a Broniewskiego do mężczyzny spacerującego z psem i potem do kolejnego mężczyzny podjechał na rowerze mężczyzna, który jednego z nich uderzył, a drugiego ranił ostrym narzędziem”.
Po godzinie 16 policja poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że doszło do zatrzymania mężczyzny podejrzanego o przeprowadzenie ataków.
Prezydent Warszawy chce dodatkowych patroli policji na ulicach
Na zdarzenie zareagował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. We wpisie na X poinformował, że zwrócił się do Komendy Stołecznej Policji o wysłanie na ulice miasta dodatkowych patroli policji.
„Zarekomendowałem objęcie szczególnym dozorem szkół, przedszkoli i miejsc, w których gromadzi się najwięcej mieszkanek i mieszkańców” – przekazał Trzaskowski.