Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk oświadczył, że był w sądzie w Sopocie, gdzie usłyszał zeznania w sprawie zamachu, jaki miał być na niego planowany. „Rzeczpospolita” ustaliła, o jaką sprawę chodzi.
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk
Jak informowaliśmy pod koniec grudnia 2022 r., przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, były premier, otrzymał ochronę Służby Ochrony Państwa (SOP). Decyzję w sprawie objęcia ochroną rządową lidera PO, a więc osoby niewymienionej w ustawie, wydał minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PiS Mariusz Kamiński. Informację tę „Rzeczpospolita” potwierdziła także w Platformie.
Donald Tusk: Każdego tygodnia znajduję zapowiedzi zamachu na mnie
Ochronę ma prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska. Ustawa o Służbie Ochrony Państwa daje szefowi MSWiA uprawnienia do objęcia ochroną innych osób spoza tej listy „ze względu na dobro państwa”.
„Każdego tygodnia w listach i mediach społecznościowych znajduję groźby pod adresem moich bliskich i wyroki śmierci oraz zapowiedzi zamachu na mnie. W grudniu policja poinformowała mnie, że zagrożenie zamachem jest realne i konkretne jak nigdy przedtem. Stąd wniosek o ochronę” – oświadczył 28 grudnia 2022 r. na platformie Twitter (obecnie X) Donald Tusk.
Donald Tusk o człowieku, który miał planować na niego zamach
Teraz przewodniczący Platformy Obywatelskiej poinformował, że był na sali sądu w Sopocie i właśnie z niej wyszedł. „Człowiek, który planował zamach na mnie i moją rodzinę zeznał, że działał pod wpływem TVP Info, Wiadomości i TV Republika” – napisał w mediach społecznościowych Tusk dodając: „Bardziej ofiara niż zamachowiec”.
O jakiej sprawie pisze Donald Tusk? Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, w styczniu 2023 r. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz wszczęła śledztwo w sprawie zawierającej groźby wiadomości e-mail. Chodzi o e-mail z groźbami wysłany 3 listopada 2022 r.
W listopadzie 2021 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie wiadomości e-mail z groźbami pozbawienia życia, które były kierowane m.in. pod adresem byłego premiera Donalda Tuska. Prokuratura informowała wówczas, że w sprawie zabezpieczono materiały z serwisu internetowego, planowano przesłuchanie pokrzywdzonych oraz działania mające na celu zidentyfikowanie sprawcy. Przestępstwo kierowania gróźb karalnych zagrożone jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności.