Instytucja taka jak prokuratura powinna zajmować się ściganiem przestępców, a nie prowadzić dochodzenie, kto doradzał prezydentowi Polski – stwierdził w czwartek prezydent Karol Nawrocki, komentując sprawę dochodzenia dotyczącego niezaprzysiężenia czwórki sędziów TK.

W poprzednim tygodniu w Prokuraturze Krajowej wszczęto postępowanie w kwestii rzekomego wspierania prezydenta w uniknięciu przyjęcia przysięgi od czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz uniemożliwienia im pełnienia funkcji w TK.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek wcześniej komunikował, że zlecił prokuraturze rozpoczęcie dochodzenia karnego, w tym w stosunku do pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy udzielali porad prezydentowi Nawrockiemu, by nie przyjmował ślubowań od sędziów TK wskazanych przez Sejm. Stwierdził, że prezydent, a także urzędnicy, pracownicy i doradcy z jego kancelarii, mogli dopuścić się zaniedbania swoich powinności.
„Tropcie przestępców, nie moich doradców”. Mocne stanowisko prezydenta wobec prokuratury
Szef biura prezydenta Zbigniew Bogucki oznajmił w środę na X, że otrzymał zaproszenie do prokuratury w tej sprawie. Wkrótce potem szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował, że analogiczne wezwania dostali również „niektórzy pracownicy biura prezydenta”.
Prezydent Nawrocki oznajmił w czwartkowym wywiadzie dla telewizji wPolsce24, że powiadomienia w tej sprawie dotarły także do urzędników KPRP na poziomie dyrektorskim. – Wiem, że te dokumenty trafiły, zgodnie z wypowiedziami ministrów, również, jak rozumiem, na poziom dyrektorski w biurze prezydenta. (…) Ta sprawa jest kompletnie błaha – ocenił prezydent.
Jeśli pan minister Żurek przypuszcza, że ktokolwiek w kancelarii się tymi pismami przejmuje, to jest w błędzie. Pan minister powinien to zrozumieć. Prokuratura powinna zająć się poważnymi problemami – powiedział.
Według prezydenta, instytucja taka jak prokuratura „powinna angażować się w ściganie przestępców i wszystkie swoje działania koncentrować na osobach, które zagrażają polskiej wspólnocie narodowej, a nie prowadzić śledztwo, kto doradzał prezydentowi Polski”.
Nawrocki zaznaczył, że osobiście podejmował wszystkie decyzje dotyczące zaprzysiężenia sędziów TK. – Jeszcze raz (…) mogę powiedzieć ministrowi Żurkowi, że sam osobiście odpowiadam za wszystkie moje decyzje. Proszę albo, panie ministrze, wykazać się cierpliwością i za pięć lat będziecie mogli mnie ścigać za moje decyzje, albo postawić mnie przed Trybunałem Stanu – dodał Nawrocki.
Dochodzenie w sprawie urzędników Kancelarii Prezydenta
Jak podała rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, fundamentem wszczęcia dochodzenia było uzyskanie materiałów dowodowych w toku postępowania wyjaśniającego, przeprowadzonego w związku z zarządzeniem PG Waldemara Żurka z 13 kwietnia br. oraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez sędzie TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.
Dwójka sędziów TK wybranych w marcu, od których prezydent przyjął ślubowanie – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek – złożyła doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wymiaru sprawiedliwości, polegającego na nieutworzeniu stosunku pracy z pozostałą czwórką wybranych sędziów TK.
Prok. Adamiak potwierdziła, że prowadzone śledztwo dotyczy dwóch aspektów. Po pierwsze, odnosi się do ułatwienia prezydentowi „niewywiązania się z obowiązków dotyczących nieprzyjęcia ślubowania od czterech sędziów TK (…) poprzez wywoływanie przekonania, że odrzucenie od nich ślubowania jest uzasadnione i zgodne z prawem”. Po drugie, postępowanie wiąże się z zaniedbaniem obowiązków przez osoby działające w TK, a także, między innymi, „złośliwego i uporczywego łamania praw pracowniczych” poprzez niezapewnienie czwórce sędziów TK „warunków pracy i wynagrodzenia adekwatnego do godności urzędu".
Konflikt o zaprzysiężenie sędziów TK
13 marca br. Sejm wskazał sześciu sędziów TK – przed tym momentem w TK na 15 stanowisk sędziowskich obsadzonych było 9 osób. Na zaproszenia prezydenta Nawrockiego dwóch sędziów wybranych przez Sejm złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP informowali, że sytuacja pozostałej czwórki jest analizowana, ponieważ zdaniem kancelarii prezydenta w Sejmie doszło do nieprawidłowości.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej wspomniana czwórka sędziów złożyła ślubowanie, używając formuły, że robią to „wobec prezydenta”, a także ponownie ślubowało dwóch sędziów TK, którzy wcześniej złożyli je w obecności prezydenta. Następnie wszyscy złożyli pisemne teksty ślubowań wobec prezydenta w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwóch sędziów, Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia rozpoczęło pracę w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że czterej pozostali kandydaci – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska – nie podjęli obowiązków, ponieważ wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie mogą być uznane za ślubowanie „wobec prezydenta”. Krystian Markiewicz poinformował, że wraz z pozostałą trójką sędziów, przekazali pismo do prezesa TK z prośbą o umożliwienie im wykonywania obowiązków służbowych.(PAP)
sza/ rbk/
