Po prawie pięciu latach zawirowań możemy w końcu stwierdzić, że mamy za sobą stosunkowo „normalny” rok. Chociaż nie było żadnych dodatkowych subsydiów dla kredytów hipotecznych, przeszkoda w postaci wysokich stóp procentowych również nieco zmalała. W tym kontekście rynkowym warunki stały się bardziej przewidywalne, chociaż nie oznacza to spadku stóp procentowych.
Początek ubiegłego roku charakteryzował się nadal zakończeniem „Bezpiecznego kredytu 2 procent”. Liczby sprzedaży zostały zawyżone przez preferencyjne kredyty hipoteczne, które klienci rzucili się na zabezpieczenie, zanim fundusze współfinansowania zostały wyczerpane. Następne kwartały można porównać do spokoju morza po burzy. Pesymiści obawiali się, że gdy tylko „kroplówka” zostanie zatrzymana, rynek doświadczy kolejnej fali zimy kredytów hipotecznych. Jednak rzeczywistość okazała się mniej straszna — nie było załamania, ale też nie było wyraźnego odrodzenia.
Nie było obniżek stóp procentowych, mimo poprawy sytuacji finansowej potencjalnych kredytobiorców — to połączenie spowodowało niewielki wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe. Niemniej jednak nie wszyscy uczestnicy rynku byli chętni, aby wykorzystać taką okazję. Zauważyliśmy oznaki strategicznych decyzji w rankingu „Złotego Bankiera”, gdzie zabrakło niektórych długoletnich konkurentów. Mamy nadzieję, że powrócą w przyszłym roku.
Przeczytaj także
Golden Banker dla najlepszych banków. Po raz kolejny uhonorowaliśmy liderów rynku
Jak oceniliśmy banki w rankingu?
W konkursie wzięło udział dziewięć instytucji , które przedstawiły klientom oferty dostępne do analizy w IV kw. 2024 r. i I kw. 2025 r. Wzbogaciliśmy przegląd i porównanie produktów o ocenę wyników sprzedaży instytucji w ciągu trzech kwartałów poprzedniego roku, uzyskując wgląd w to, jak pożyczkobiorcy „głosowali” w tym okresie.
Przy wyborze zwycięzców braliśmy pod uwagę 6 kryteriów oceny :
- Koszty finansowania (30% ogólnej oceny). Banki dostarczyły symulacje dla określonego profilu klienta, zróżnicowanego według opcji niskiej i standardowej wpłaty początkowej oraz ze stałymi lub zmiennymi stopami procentowymi. Dostosowaliśmy wagi składników oceny zgodnie ze strukturą sprzedaży na rynku, gdzie przeważały kredyty o stałym oprocentowaniu, a umowy z co najmniej 20% wpłatą początkową od kredytobiorcy były bardziej preferowane.