/ Paweł Supernak / PAP
Rada Ministrów zatwierdziła w czwartek projekt budżetu na rok 2026. Zgodnie z planem deficyt ma wynieść poniżej 271,7 mld zł , wydatki państwa mają wynieść 918,9 mld zł, a dochody szacowane są na 647,2 mld zł.
„Przyjęty przez nas projekt zakłada wzrost gospodarczy na poziomie 3,5% przy średniorocznej inflacji na poziomie 3%. Biorąc pod uwagę prognozowany przez nas wzrost płac o 6,4%, oznacza to znaczny realny wzrost dochodów obywateli” – stwierdził Domański. „Alokacje na opiekę zdrowotną w 2026 roku wyniosą łącznie 247,8 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 25 mld zł w porównaniu z 2025 rokiem” – kontynuował minister finansów. Wydatki na obronę wynoszą 200 mld zł.
Reklama
Domański oświadczył również, że Polska wkracza do grona 20 największych gospodarek świata . „Będziemy liderem jako najszybciej rozwijająca się duża gospodarka UE” – zauważył.
Budżet na rok 2026: Rząd przedstawia źródła dochodów, z którymi musi zmierzyć się opozycja prezydencka
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk skrytykował propozycję, twierdząc, że jest ona „ oparta na iluzorycznych podstawach”. „ Kwota deficytu wydaje się sztucznie zaniżona w stosunku do obecnego poziomu, co czyni ją – moim zdaniem – całkowicie nierealistyczną ” – powiedział Interii Biznes po wystąpieniu Domańskiego.
„Znaczna część wydatków na obronę wydaje się być przeznaczana na fundusze, z czego zaledwie 16% zostało wykorzystane w tym roku. Teoretycznie wydatki na obronę stanowią 4,8% PKB, ale rzeczywiste wydatki mogą nie przekroczyć 4%” – argumentował poseł opozycji.
Kuźmiuk podkreślił obawy dotyczące prognoz dochodów: „ Miliardy dolarów z podatków są uwzględnione pomimo gróźb prezydenta o zawetowaniu ustawy wykonawczej”, odnosząc się do proponowanych podwyżek akcyzy na alkohol, podatku cukrowego, podatku od gier hazardowych i reform sektora bankowego. Podczas dyskusji prezydent Karol Nawrocki podobno sprzeciwił się podwyżkom podatków, co skłoniło Domańskiego do stwierdzenia, że zablokowanie reformy podatku bankowego byłoby „zaskakujące”, biorąc pod uwagę rentowność sektora.
Przedstawiciel PiS pozostaje sceptyczny, nazywając budżet „całkowicie fikcyjnym” i przewidując nieuniknione zmiany. „Zarówno prognozy dochodów, jak i wydatków są nieuzasadnione” – dodał, powołując się na poprzednie poprawki z połowy roku.
PSL przypisuje deficyt wcześniejszym praktykom budżetowym
Marek Sawicki z PSL odniósł się do zarzutów o nadmierny deficyt, przypisując presję fiskalną „ manewrom finansowym z czasów PiS, związanym z pandemią COVID-19, odbudową i funduszami pomocowymi dla Ukrainy, poza regularnymi budżetami”. Utrzymuje, że obecny plan nie jest przesadnie optymistyczny, przewidując spadki inflacji i obniżki stóp procentowych w celu złagodzenia kosztów zadłużenia. „Prognozy wzrostu gospodarczego sprawiają, że jest to możliwe” – stwierdził.
Sawicki odrzucił ryzyka związane z wdrożeniem, podkreślając: „Chociaż krytycy przewidywali deficyty przekraczające 300 mld zł, my utrzymaliśmy je w pobliżu 270 mld zł – to odpowiedzialne ramy dostosowane do realiów gospodarczych”.
Lewica przyznaje, że istnieją przeszkody budżetowe
Członek lewicowej koalicji, Tomasz Trela, pochwalił środki na opiekę zdrowotną i obronę, ale wskazał na realizację jako główną przeszkodę. „ Przełożenie prognoz na praktykę będzie dla nas największym wyzwaniem ” – przyznał, popierając jednocześnie realizm projektu, pomimo wyzwań.
Szczególną aprobatą cieszyły się podwyżki finansowania budownictwa mieszkaniowego (6,7 mld zł) oraz zobowiązania z tytułu programów socjalnych. Trela podkreśliła potrzebę utrzymania stabilności dochodów poprzez kontrolowaną inflację i poziom zatrudnienia.
Ustawodawcy podkreślają zaniedbania
Kuźmiuk skrytykował luki w finansowaniu infrastruktury, zwracając uwagę na minimalne alokacje na projekty energetyczne i transportowe. „Plany budowy lotniska CPK nie uzyskały pozwoleń, pomimo zapewnień rządu” – zauważył.
Sawicki apelował o szybsze wykorzystanie unijnych funduszy na odbudowę, a Trela o zwiększenie inwestycji mieszkaniowych. Obaj docenili poprawę finansowania opieki zdrowotnej, ale podkreślili nierozwiązane kwestie, takie jak ramy opodatkowania cyfrowego.
Zapytany o potencjalne poprawki, Kuźmiuk nie podał żadnych szczegółów, natomiast Sawicki wyraził zaufanie do konstrukcji budżetu.
Sebastian Tałach
Odtwarzacz wideo wymaga włączonej obsługi JavaScript w przeglądarce. Szczerze o pieniądzach