Polska – Malta. Zobacz bramkę Karola Świderskiego

Jakub Moder i Karol Świderski Kibice polskiej reprezentacji musieli czekać do 27. minuty na pierwszego gola w spotkaniu z Maltą. Pierwszą bramkę zdobył Karol Świderski.

Co ciekawe, trener Michał Probierz postanowił zostawić Roberta Lewandowskiego na ławce rezerwowych w meczu w poniedziałek. Polski kapitan strzelił decydującego gola w piątkowym meczu z Litwą (1:0).

Karol Świderski strzela gola w meczu Polska-Litwa. Zaskakujący gest po golu

W ataku, pod nieobecność „Lewego”, na boisko weszła para Karol Świderski i Krzysztof Piątek. Ten pierwszy był partnerem RL9 również w meczu z Litwą; jednak nie zabłysnął, podobnie jak większość polskiej kadry.

Oczywiste jest, że „Świder” i jego koledzy z drużyny chcieli pokazać, że oni, podobnie jak reprezentacja, mają znaczącą wartość. Zostało to podkreślone podczas świętowania, które strzelec gola dzielił z Jakubem Moderem, który był u jego boku. Słuchając trybun PGE National, czy było to trochę prowokacyjne, czy niekoniecznie? Pozostawiamy to do rozstrzygnięcia wam.

Mimo wszystko drużyna Malty również miała swoje okazje – jeszcze zanim Polacy otworzyli wynik. Tak więc w ciągu pierwszych 45 minut trudno było zaprzeczyć, że gospodarze warszawskiego stadionu wyraźnie dominowali.

Dodatkowo, poza asystą Piątka i… błędem obronnym bramkarza drużyny przeciwnej, Jan Bednarek znacząco przyczynił się do gry ofensywnej. Obrońca, który był kapitanem drużyny, wywołał całe zamieszanie, skutecznie odzyskując piłkę na połowie Malty.

Reprezentacja Polski walczy o miejsce na 10. Mistrzostwach Świata

Rozmyślając o historii Mistrzostw Świata, polska reprezentacja miała zaszczyt rywalizować w najbardziej prestiżowym międzynarodowym wydarzeniu piłkarskim dziewięć razy. Mistrzostwa Świata to wielkie święto obejmujące wszystkie kontynenty, co dodatkowo podkreśla znaczenie tego niezwykłego, powtarzającego się wydarzenia.

Polska zadebiutowała na Mistrzostwach Świata w 1938 roku. Wtedy wszystko sprowadziło się do jednego meczu, konkretnie 1/8 finału, który zakończył się emocjonującą porażką 5:6 z Brazylią po dogrywce. Następnie w 1974 roku, podczas Mistrzostw Świata w Niemczech Zachodnich, legendarna drużyna prowadzona przez Kazimierza Górskiego wróciła z medalem. Polska została uznana za trzecią najsilniejszą drużynę na świecie w tamtym momencie. Następnie był 1978 rok, w którym nie stanęli na podium (miejsca 5-8), a kolejny medal Mistrzostw Świata zdobyli w Hiszpanii (1982) z trenerem Antonim Piechniczem. W 1986 roku, podczas Mistrzostw Świata w Meksyku, Polakom udało się strzelić tylko jednego gola w całym turnieju, kończąc swoją podróż w 1/8 finału.

Kolejna szansa dla polskiej drużyny nadeszła po 16-letniej przerwie. Trener Jerzy Engel i jego drużyna awansowali jako pierwsza drużyna z Europy. Ostatecznie w Korei Południowej i Japonii doświadczenie zakończyło się rozczarowaniem, ponieważ Polacy odpadli w fazie grupowej. Ten schemat powtórzył się w kolejnych dwóch mundialach, w Niemczech (2006) i Rosji (2018).

„Klątwa grupowa” została w końcu przełamana w Katarze. W 2022 roku drużyna trenera Czesława Michniewicza osiągnęła kamień milowy, rozgrywając jeden mecz pucharowy. Jednak zostali pokonani 1:3 przez późniejszego wicemistrza świata, Francję.

Całkowity bilans Polski w turniejach Pucharu Świata wynosi 38 meczów, z 17 zwycięstwami, 6 remisami i 15 porażkami. Jeśli chodzi o liczbę zdobytych bramek, zdobyli 49 goli, tracąc 50.

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *