Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpoczyna kontrole rocznych rozliczeń składki zdrowotnej przez przedsiębiorców, których poprosi o wyjaśnienie, dlaczego w zeznaniach PIT figurują inne kwoty dochodu niż w deklaracji dostarczonej ZUS – pisze w czwartek „Rzeczpospolita”.
/123RF/PICSEL
Reklama
Gazeta cytuje treść pisma, które ZUS w tych dniach wysyła do wielu przedsiębiorców: „Zawiadamiamy o wszczęciu postępowania administracyjnego i prosimy o wyjaśnienie rozbieżności między dochodem z rocznego rozliczenia składki zdrowotnej a wykazanym w zeznaniu PIT„.
Kontrole te nie dziwią księgowych. – Przestrzegaliśmy od początku, że takie rozbieżności będą – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Beata Boruszkowska, prezes Krajowej Izby Biur Rachunkowych. Ekspertka przypomina o zmianach, które w rozliczaniu składki zdrowotnej wprowadził Polski Ład. Od początku 2022 r. przedsiębiorcy na skali oraz liniowym PIT liczą ją od dochodu z działalności gospodarczej – a tymczasem dochód będący podstawą wymiaru składki zdrowotnej w wielu firmach różni się od dochodu podatkowego.
Dlaczego ZUS wszczyna kontrole?
– Rozbieżności występują przede wszystkim u przedsiębiorców, którzy prowadzą podatkową księgę przychodów i rozchodów i sporządzają na początek oraz koniec roku remanent towarów. Zdarza się, że dochód podatkowy różni się u nich od składkowego o kilkaset tysięcy zł – wyjaśnia dla „Rzeczpospolitej” Magdalena Michałowska ze Stowarzyszenia Współpracujących Biur Rachunkowych. Ekspertka dodaje, że rozbieżności mają też miejsce u tych przedsiębiorców, którzy sprzedawali środki trwałe lub też ich działalność pozostawała zawieszona przez kilka miesięcy.
Jak dodaje Magdalena Michałowska, ZUS chce, by przedsiębiorca wyjaśnił źródło rozbieżności.
– Przy okazji jednak chce, aby przedsiębiorca dostarczył mu faktury czy księgę przychodów i rozchodów – dodaje. Jak się wydaje, przedsiębiorcy wiedzą już, że warto prowadzić ewidencję na potrzeby składki zdrowotnej, choć nie mają takiego obowiązku – bo taka ewidencja, jak zaznacza w rozmowie z gazetą Beata Boruszkowska, będzie przydatna w przypadku kontroli z ZUS.
Co zrobić, gdy otrzymamy pismo z ZUS?
Na pismo z ZUS przedsiębiorca powinien odpisać, nie ignorując wezwania, i wytłumaczyć, skąd wzięły się rozbieżności, podkreśla w swoim komentarzu dla dziennika Magdalena Michałowska. W niektórych przypadkach konieczne może okazać się dostarczenie ksiąg do wglądu, co może nastręczać nieco kłopotu – w piśmie są jednak informacje o karze za brak reakcji na wezwanie i dlatego nie warto ryzykować.
Jedno – jak podsumowuje Beata Boruszkowska, jest pewne – w wyniku rozpoczynających się kontroli księgowi będą mieli więcej pracy.
Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. INTERIA.PL