Czy na horyzoncie widać opłatę za wjazd cudzoziemców do krajów UE? Jak donosi money.pl, propozycja ta jest obecnie rozpatrywana w Brukseli, a Francuzi są uważani za siłę napędową. Wprowadzenie tej opłaty mogłoby zwiększyć budżet UE, a jednocześnie stanowić formę odwetu wobec Stanów Zjednoczonych. Źródła sugerują, że polski rząd popiera tę inicjatywę.
/ NICOLAS TUCAT / AFP
Proponowana opłata dla cudzoziemców wjeżdżających do krajów Unii Europejskiej może wynieść nawet 30 euro i ma zostać wdrożona do 2026 r., podaje money.pl. Raport wskazuje, że Francuzi są zwolennikami tego środka.
Czy zobaczymy opłatę za wjazd cudzoziemców do UE? Źródła wskazują, że to inicjatywa francuska
Źródło rządowe z Money.pl zauważa, że jest to wstępna koncepcja zaproponowana przez Stéphane'a Séjourné, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej ds. dobrobytu i strategii przemysłowej . Jest on blisko związany z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
„Francuzi proponują opłatę w wysokości 30 euro dla każdego, kto wjeżdża spoza UE. To byłoby odzwierciedlenie amerykańskiego systemu ESTA, który wymaga zapłaty 21 dolarów” – stwierdziło źródło.
Reklama
ESTA odnosi się do amerykańskiego elektronicznego systemu autoryzacji podróży. W ramach tego systemu kraje uczestniczące w programie Visa Waiver Program mogą uzyskać pozwolenie na pobyt w USA do 90 dni. Korzystanie z systemu ESTA wiąże się z bezzwrotną opłatą w wysokości 21 USD, która pozwala podróżnym na wielokrotne odwiedzanie USA w ciągu dwóch lat.
Według insidera z Money.pl, polski rząd jest dość przychylny tej koncepcji. „Przyjmujemy zamożnych turystów z Chin; pozwólmy im się przyczynić. Ponadto jest to społecznie akceptowalna koncepcja, ponieważ nie wpływa negatywnie na Europejczyków ” – skomentował.
Europa rozważa zalety opłaty za wstęp do UE: Dochody budżetowe i reakcje na Trumpa
Podkreśla on ponadto, że potencjalny dochód budżetu UE jest znaczący – szacunki sugerują, że może on wynosić od kilku miliardów do nawet 30 miliardów euro rocznie. Choć może to nie być astronomiczna kwota, nie można jej pominąć, szczególnie w obliczu rosnących wymagań dotyczących wydatków, zwłaszcza na obronę.
Pomysł ten spotkał się z pewnym oporem, szczególnie ze strony sektora turystycznego, który organizuje wycieczki do krajów UE dla gości spoza UE; jednak te odmienne opinie wydają się być w mniejszości. Obecnie dyskusje na temat opłaty za wjazd do UE toczą się na szczeblu politycznym ; szczegółowe dyskusje techniczne nie rozpoczęły się jeszcze między państwami członkowskimi.
Istnieją również poglądy, że taka opłata – która nieuchronnie wpłynęłaby również na obywateli USA – jest odpowiednią odpowiedzią na rosnący protekcjonizm Stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa , a samo zaproponowanie jej wprowadzenia mogłoby posłużyć jako forma nacisku politycznego w sporach dotyczących taryf.
Odtwarzacz wideo wymaga włączonej obsługi JavaScript w przeglądarce. Wydarzenia 24