Niemiecka kolej z gorszymi wynikami niż PKP Intercity. Niemcy sfrustrowani

Niemiecka kolej w sierpniu odnotowała gorsze wyniki niż PKP Intercity w ostatnim czasie. W przeciwieństwie do polskiego przewoźnika, do tej pory pociągi w Niemczech uznawane były za wzór punktualności. Tymczasem Deutsche Bahn zmaga się z coraz większymi problemami. Powodem opóźnień mają być remonty na niemieckich torach, jak i wystąpienie w ostatnich miesiącach wielu niespodziewanych zdarzeń. Zdjęcie

Niemiecka kolej z gorszymi wynikami niż PKP Intercity. Deutsche Bahn zmaga się z coraz większymi opóźnieniami swoich pociągów /AFP

Niemiecka kolej z gorszymi wynikami niż PKP Intercity. Deutsche Bahn zmaga się z coraz większymi opóźnieniami swoich pociągów /AFP

Reklama

  • Niemiecka kolej mierzy się z coraz większymi problemami.
  • W sierpniu zaledwie 63,4 proc. pociągów dalekobieżnych przyjechało bez opóźnień.
  • Statystyki Deutsche Bahn są gorsze od wyników PKP Intercity.

Niemiecka kolej od kilku miesięcy zmaga się z pogłębiającym się problemem. W sierpniu zaledwie 63,4 proc. pociągów dalekobieżnych dotarło do celu punktualnie – informuje serwis „Rynek Kolejowy”. 

Najnowsze dane są gorsze od opóźnień w maju i czerwcu – już wtedy dalekobieżne pociągi Deutsche Bahn radziły sobie zdecydowanie gorzej niż jeszcze kilka lat temu.  

Statystyki od naszego zachodniego sąsiada są o tyle zaskakujące, że lepiej niż Deutsche Bahn radzi sobie PKP Intercity

Niemiecka kolej z rekordowymi opóźnieniami. PKP Intercity bardziej punktualne niż Deutsche Bahn

Niemiecka kolej w ostatnich miesiącach nie ma powodów do dumy. Maj i czerwiec tego roku już przeszły do historii jako miesiące z bardzo niską punktualnością pociągów dalekobieżnych Deutsche Bahn – tylko 63,5 proc. składów przyjechało zgodnie z rozkładem jazdy, co jak na niemieckie standardy jest rekordowo niskim wynikiem.

Okazuje się, że z punktualnością gorzej było w sierpniu. Odsetek pociągów, które przyjechały punktualnie za ostatni miesiąc wakacji w Niemczech, spadł do 63,4 proc. Niemiecka kolej z problemami zmaga się co najmniej od kilkunastu miesięcy. Rekord opóźnień padł równo rok temu. W sierpniu 2022 roku tylko 56,8 proc. składów przyjechało na czas. 

W ubiegłym roku mniej więcej co trzeci z pociągów dalekobieżnych spóźniał się o ponad sześć minut, a lepiej sytuacja wyglądała w przewozach regionalnych, gdzie tylko 1/10 składów nie docierała do stacji końcowej na czas

Statystyki niemieckich kolei – które do tej pory uznawane były za wzór w Europie, a na świecie ustępowały jedynie japońskiej superkolei – są gorsze nawet od PKP Intercity, które nigdy nie uchodziły za wzór punktualności.  

Do tej pory w Polsce mamy dostęp do danych za II kwartał 2023 roku. Wynika z nich, że 73,5 proc. składów PKP IC dojechało plus minus na czas (maksymalne opóźnienie to 5 minut). W samym czerwcu, kiedy w Niemczech tylko 63,5 proc. pociągów przyjechało bez opóźnień, PKP mogą pochwalić się wynikiem o 5 pkt. proc. wyższym – na czas przyjechało wtedy 68,3 proc. pociągów. 

Opóźnienia na niemieckiej kolei prawdopodobnie spowodowane są remontami, ale nie jest to jedyny powód.

Niemiecki plac budowy. Opóźnienia przez inwestycje

Niemiecki przewoźnik już musi się tłumaczyć, skąd tak duże opóźnienia pociągów. Deutsche Bahn odpowiada na niezadowolenie pasażerów i wskazuje na dużą liczbę prac remontowych przeprowadzanych na torach.

Nie pomagają też ataki na infrastrukturę kolejową w Niemczech, zarówno te uznawane za elementy wojny hybrydowej, jak i te spowodowane politycznymi happeningami, które powodują problemy w ruchu pociągów, a co za tym idzie gigantyczne opóźnienia. W marcu wiele pociągów nawet nie wyjechało na tory, bo kolejarze wraz z innymi przedstawicielami transportu publicznego przez kilka dni strajkowali.

W 2023 roku 70 proc. pociągów musiało przejeżdżać przez minimum jeden „plac budowy” – wskazuje niemiecki przewoźnik. DB na remonty, tylko do końca 2030 roku, chce wydać około 40 mld euro (28 mld ma pochodzić z budżetu Rządu Federalnego, a ponad 12 mld ze środków europejskich pozyskanych z tzw. funduszu klimatycznego). 

Niektórzy niemieccy specjaliści uważają, że inwestycje przeprowadzane są zbyt późno, a środki zjada wysoka inflacja. 

Dzisiejszy brak punktualności jest skutkiem 20 lat nieudanej polityki transportowej i kolejowej. Sieć i infrastruktura są po prostu obciążone.

Christian Boettger, profesor inżynierii przemysłowej na Wyższej Szkole Technicznej i Ekonomicznej w Berlinie dla portalu dw.com

Pieniądze przeznaczone na inwestycje mają pozwolić na wyremontowanie ponad 4 tys. km torów, a także co trzeciego dworca w Niemczech. Niemiecka kolej zapewnia, że dołoży wszelkich starań, żeby w najbliższych miesiącach opóźnienia spowodowane pracami remontowymi były mniejsze.   

Inwestycje mają pozwolić utrzymać kolej w Niemczech w ścisłym światowym topie.

Wideo Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. 1992-2022. Najlepszy czas Polski: PKN Orlen – z małej stacji CPN w międzynarodowy koncern paliwowy

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *