Jak podaje „Deutsche Welle” niemiecką gospodarkę czekają kolejne trudne miesiące. Ekonomiści spodziewają się recesji, choć jeszcze wiosną ich prognozy były bardziej optymistyczne. Światełkiem w tunelu jest jednak możliwe odbicie w przyszłym roku.
/123RF/PICSEL
Reklama
Zgodnie z szacunkami analityków w tym roku Niemcy muszą liczyć się ze skurczeniem gospodarki. Spadek PKB może sięgnąć 0,6 proc. – to dwa razy więcej niż przewidywano kilka miesięcy temu. Eksperci mają jednak dobrą wiadomość – na horyzoncie widzą już możliwą poprawę w 2024 roku.
Niemiecka gospodarka w kryzysie. Eksperci widzą koniec recesji
– Najważniejszym powodem jest to, że przemysł i konsumpcja prywatna odradzają się wolniej niż oczekiwaliśmy wiosną – mówił Oliver Holtemöller, wiceprezes Instytutu Badań Ekonomicznych im. Leibniza w Halle cytowany przez „DW.
Analitycy podkreślają, że odbicie po lockdownach w czasie pandemii koronawirusa nie trwało zbyt długo wskutek kolejnych problemów – wysokiej inflacji i podwyżek cen energii. Zwracają uwagę, że wysokie stopy procentowe nie działają korzystnie na rozwój firm, zwłaszcza w branży budowlanej.
Prognoza na rok 2024 została obniżona o 0,2 pkt. proc.
„Ostatnio płace wzrosły z powodu inflacji, ceny energii spadły, a eksporterzy przekazali część wyższych kosztów (za granicę), także siła nabywcza wraca” – napisali eksperci cytowani przez „DW”, dodając, że końca recesji spodziewają się wraz z zakończeniem roku 2023. Ponadto w przyszłym roku, zgodnie z szacunkami, inflacja ma obniżyć się do poziomu 2,6 proc. (z 6,1 proc. w roku bieżącym).
Zgodnie ze wstępnymi danymi niemieckiego urzędu statystycznego Destatis, inflacja CPI we wrześniu wyniosła 4,5 proc. r/r. W sierpniu było to 6,1 proc. rok do roku, jednak w skali miesiąca ceny wzrosły o 0,3 proc.
Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce. Interia.tv