Znamy kulisy zawieszenia procesu szpiega Pawła Rubcowa. Sąd chce poznać tajną umowę z Rosją

Sędzia zdecydował o zawieszeniu postępowania w sprawie rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa. Domaga się ujawnienia tajnych warunków jego ekstradycji do Rosji, w tym informacji, czy oskarżony w ogóle ma możliwość powrotu do Polski – donosi „Rzeczpospolita”, ujawniając kulisy tego werdyktu.
Znamy kulisy zawieszenia procesu szpiega Pawła Rubcowa. Sąd chce poznać tajną umowę z Rosją - INFBusiness

Paweł Rubcow, podszywając się pod dziennikarza, był rzeczywiście rosyjskim agentem

Foto: mat. pras.

Izabela Kacprzak, Grażyna Zawadka

Proces przeciwko Pawłowi Rubcowowi, który od co najmniej 2016 roku jako dziennikarz Pablo Gonzalez Yagüe współpracował z rosyjskim GRU, nie ruszył z miejsca. Sędzia Paweł du Château bezterminowo zawiesił postępowanie, uzasadniając to tym, że Rubcow nie jest obecny w Polsce, a tym samym sprawa nie może być prowadzona. Na to zareagowała Prokuratura Krajowa. Sąd nie podjął nawet próby wezwania oskarżonego na any z trzech podanych adresów – wskazano. Wydaje się, że na tło tej decyzji wpływa umowa, na mocy której Polska zgodziła się na wydanie szpiega Rosji na prośbę Stanów Zjednoczonych.

Oskarżony nie ma w Polsce – tak brzmi uzasadnienie sądu dla zawieszenia sprawy. Ale skąd to wiadomo, skoro tego nie sprawdzono?

Rubcow opuścił polski areszt 1 sierpnia ubiegłego roku w ramach wymiany szpiegów między USA a Rosją. Został wymieniony na skazanych w Rosji m.in. obywateli USA oraz Niemiec.

Zgoda polskich władz na uwolnienie szpiega przed osądzeniem – w trybie nieznanym polskiej procedurze karnej – spotkała się z ogromną krytyką. Dwa tygodnie później akt oskarżenia przeciwko Rubcowowi wpłynął do sądu z lubelskiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Wyznaczony do sprawy doświadczony sędzia Paweł du Château (skazał m.in. Marka Falentę w aferze taśmowej) postanowił 6 marca o bezterminowym zawieszeniu postępowania – jego półstronicowe uzasadnienie sprowadza się do stwierdzenia, że „oskarżony nie przebywa w Polsce”. Taka decyzja jest w pełni korzystna dla Rubcowa, który w tym postępowaniu posiada aż dwóch obrońców, w tym mec. Katarzynę Dąbrowską oraz hiszpańskiego prawnika. Oboje byli obecni na tym posiedzeniu, wraz z prokuratorem. 

– Prokurator nie zgadza się z decyzją sądu o zawieszeniu postępowania. 11 marca złożył zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie – informuje „Rzeczpospolitą” prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Oskarżonemu należy dać możliwość stawienia się, nawet z zagranicy. Tylko w przypadku niestawiennictwa bez uzasadnienia można rozważyć tymczasowe aresztowanie – wskazuje prok. Przemysław Nowak.

Sąd nie wyznaczył daty rozprawy ani nie wezwał oskarżonego do osobistego stawienia się, a przedwcześnie uznał, że się nie pojawi – ocenia Prokuratura Krajowa w zażaleniu. Podważa „długotrwałą przeszkodę w prowadzeniu postępowania sądowego”, ponieważ „sąd nawet nie próbował wykonać tych czynności, tj. nie wyznaczył terminu rozprawy schowal się ani nie podjął prób doręczenia oskarżonemu wezwania do stawiennictwa”.

Zgodnie z informacjami podanymi przez „Rzeczpospolitą”, Rubcow podał trzy adresy do korespondencji (w tym dwa to kancelarie prawne).

Prokuratura jest jednak zdania, że decyzja o zastosowaniu aresztu byłaby przedwczesna. – Najpierw należy wyznaczyć termin rozprawy i wezwać oskarżonego na podane przez niego adresy do doręczenia, w tym adres kancelarii prawnej w Polsce. Oskarżonemu należy dać szansę na stawienie się, nawet z zagranicy. Dopiero w przypadku niestawienia się bez uzasadnienia można rozważyć tymczasowe aresztowanie oraz zawieszenie postępowania – zaznacza prok. Przemysław Nowak.

Źródło

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *