„Kto Pani/Pana zdaniem poniesie winę za ewentualny wzrost cen energii po III kwartale, jeśli nie uda się w terminie przyjąć regulacji o ich zamrożeniu?” – na to pytanie odpowiedzieli uczestnicy badania SW Research przeprowadzonego dla rp.pl.
Donald Tusk i Karol Nawrocki
Artur Bartkiewicz
Reklama
Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki odrzucił nowelizację ustawy wprowadzającą zamrożenie stawek za energię elektryczną?
- Które grupy społeczne przypisują odpowiedzialność za potencjalne podwyżki cen prądu różnym podmiotom?
- Z jakich powodów w Polsce utrzymywane są regulacje ograniczające wzrost cen energii?
Prezydent Karol Nawrocki odrzucił 21 sierpnia nowelizację ustawy dotyczącej inwestycji w elektrownie wiatrowe oraz innych aktów prawnych.
Reklama Reklama
Decyzja Karola Nawrockiego a dwa projekty ustawy ograniczającej wzrost cen energii
Nowelizacja miała na celu poluzowanie restrykcji związanych z budową farm wiatrowych – planowano m.in. zmniejszenie minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych z 700 do 500 metrów. W dokumencie rządowym znalazły się również zapisy dotyczące utrzymania stawek za energię dla gospodarstw domowych i odbiorców budowlanych na poziomie 0,6212 zł za kWh brutto do końca września. Brak przyjęcia tych regulacji może skutkować podwyżką nawet do 1,46 zł za kWh w III kwartale.
OZE Rząd i prezydent rywalizują w pracach nad ustawami o stabilizacji cen energii. Pojawić się może wiele wersji
Koalicja rządowa pracuje nad rozwiązaniami, które mają chronić obywateli przed wzrostem kosztów ener…
Nawrocki uzasadnił weto połączeniem kwestii zamrożenia cen energii z kontrowersyjnymi zmianami w prawie dotyczącym energetyki wiatrowej. Prezydent zaproponował alternatywny projekt ustawy, który – według Pałacu Prezydenckiego – zawiera identyczne zapisy dotyczące stabilizacji cen jak wersja rządowa. Rząd tłumaczył integrację tych tematów długoterminową strategią obniżki cen energii poprzez rozwój OZE, w tym farm wiatrowych.
Reklama Reklama Reklama
Rząd zapowiedział równoległe prace nad osobnymi projektami: ustawą wiatrakową oraz aktem prawnym dotyczącym zamrożenia cen energii. – Przygotujemy własną propozycję (…), która naszym zdaniem uzyska akceptację prezydenta, aby Polacy uniknęli skutków ewentualnych podwyżek – deklarował minister energii Miłosz Motyka.
31,8 proc.
Taki procent badanych przypisuje odpowiedzialność za wzrost cen energii Karolowi Nawrockiemu
Konieczność utrzymania cen energii na stałym poziomie wynika ze wzrostu kosztów produkcji spowodowanego m.in. drożejącymi surowcami energetycznymi (gaz, węgiel, ropa) z powodu sankcji przeciw Rosji i niestabilności na Bliskim Wschodzie, a także unijnym systemem ETS zwiększającym koszty energii z węgla. Polska gospodarka energetyczna wciąż w znacznym stopniu opiera się na elektrowniach węglowych.
Badanie: 26,8 proc. ankietowanych obciąża odpowiedzialnością zarówno Karola Nawrockiego, jak i rząd Donalda Tuska
W badaniu SW Research dla rp.pl zapytano respondentów o przypisanie odpowiedzialności za potencjalny wzrost stawek za energię po III kwartale.
31,8 proc. uczestników wskazało na prezydenta Karola Nawrockiego jako głównego odpowiedzialnego.
Reklama Reklama Reklama
31,6 proc. badanych uznało za winny rząd Donalda Tuska.
26,8 proc. ankietowanych obciążyło odpowiedzialnością obie strony.
9,8 proc. respondentów nie zajęło stanowiska w tej kwestii.
– Największe poparcie dla odpowiedzialności prezydenta wykazują respondenci powyżej 50. roku życia (44 proc. wskazań) oraz osoby z przedziałem zarobków 5001–7000 zł netto (38 proc.). Z kolei odpowiedzialność rządu częściej wskrywają mieszkańcy mniejszych miast (do 20 tys. mieszkańców – 37 proc.) oraz osoby w wieku 25–34 lata (36 proc.) – analizuje Przemysław Wesołowski z SW Research.
Metodologia badania
Badanie zrealizowano przez agencję SW Research metodą on-line na panelu SW Panel w dniach 26-27 sierpnia 2025 r. na grupie 800 dorosłych użytkowników internetu. Próba miała charakter losowo-kwotowy. Strukturę próby dostosowano przy użyciu wag statystycznych do reprezentatywności dla populacji Polski pod względem kluczowych parametrów demograficzno-społecznych.