Ministerstwo Zdrowia zaprezentowało projekty modyfikacji w ustawie o minimalnych pensjach pracowników placówek leczniczych. Wśród nich figuruje skorelowanie progresji minimalnych uposażeń w sektorze zdrowotnym z podwyżką płac w sferze budżetowej. Federacje pracownicze negatywnie oceniają koncepcje MZ. Ich reprezentanci mówią o „Janosiku na opak” – to znaczy wprowadzaniu redukcji kosztów kosztem najgorzej opłacanych i najmniej zabezpieczonych zatrudnionych.
Rząd zaprezentował projekty zmian w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia
Maria Krzos
Reklama
Resort zaprezentował swoje projekty 7 stycznia w trakcie zebrania prezydium Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. Nie był to jednak jeszcze skończony projekt. Jak relacjonuje Rynek Zdrowia, MZ proponuje m.in.:
Reklama Reklama
- zmianę mechanizmu podnoszenia wartości płac minimalnych przez powiązanie ze wskaźnikiem progresji wynagrodzeń w państwowej przestrzeni budżetowej (aktualnie jest to wzrost przeciętnego uposażenia w ekonomii narodowej za rok ubiegły);
- przesunięcie podnoszenia wartości na styczeń konkretnego roku, począwszy od stycznia 2027 r. (aktualnie coroczne podnoszenie wartości następuje w lipcu, najbliższe wg dotychczasowej ustawy nastąpiłoby 1 lipca 2026 r.);
- wprowadzenie przepisu nakładającego na podmiot leczniczy powinność zakwalifikowania pracownika do wyższej grupy zawodowej w sytuacji podwyższenia przez niego kwalifikacji zawodowych w powiązaniu z ich uzyskaniem na polecenie lub za aprobatą pracodawcy.
Resort chce również opracować dokumenty precyzujące kompetencje poszczególnych profesji medycznych. W przypadku pielęgniarek i położnych ministerstwo proponuje dołączenie poziomów kompetencyjnych do ustawy o tych profesjach.
Reklama Reklama Reklama
Zdrowie Jak długo pacjenci muszą oczekiwać na konsultację u specjalisty? NFZ przedstawił dane
Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił najnowsze dane dotyczące liczby pacjentów oczekujących na konsultację u specja…
Projekty MZ to „Janosik na opak”?
Debata nad ideami ministerstwa została zaplanowana na sesję plenarną zespołu trójstronnego, która ma się odbyć 18 lutego. Jednakże, jak donosi Rynek Zdrowia, pierwsze oficjalne oraz nieoficjalne odpowiedzi strony związkowej na projekty MZ są niezwykle krytyczne. Związkowcy m.in. wyrażają sprzeciw wobec modyfikacjom obejmującym tylko personel zatrudniony na etacie i pobierający pensję podstawową. Portal przypomina, iż pierwotnie ministerstwo planowało wprowadzenie górnego limitu zarobków na kontraktach (ok. 36 tys. zł brutto, z opcją podniesienia do ok. 48 tys. zł) oraz zniesienie wynagradzania na „procent od procedury”. Niemniej jednak wycofało się z tego.
– Stanowczo sprzeciwiamy się natychmiastowym zabiegom oszczędnościowym realizowanym kosztem najsłabiej opłacanych i najmniej chronionych pracowników, dopóki na forum dialogu społecznego nie ukażą się realne, całościowe projekty reform systemowych – komentuje Karolina Bukowska-Strakova, przewodnicząca Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych. – (…) oczekujemy poważnych, strategicznych działań, a nie doraźnych oszczędności, które pomijają źródła kryzysu i po raz kolejny uderzają w tych, którzy zarabiają najmniej. Proponowane rozstrzygnięcia są jednostronne i mogą być interpretowane jako „Janosik na opak” – przesuwanie obciążenia stabilizacji systemu z jego wyższych szczebli na dół struktury uposażeń – dodaje.
Czytaj więcej: „Janosik na opak”. Modyfikacje w podwyżkach medyków. Ministerstwo zaprezentowało projekty
