Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli

– W wyniku zaniedbań medycznych doprowadzano do komplikacji, które zakończyły się śmiertelnie – oznajmił dr Emil Jędrzejewski, sygnalista ze Szpitala Południowego, opisując w rozmowie z Kanałem Zero zdarzenia w placówce, kiedy to pełnił funkcję ordynatora oddziału chirurgii, a lekarz, o którym ostatnio było szeroko dyskutowane, Dawid Kacprzyk, nadzorował pracę SOR-u. Dr Jędrzejewski wysunął poważne zarzuty przeciwko Kacprzykowi. Wspomniał, że informował o sytuacji kierownictwo szpitala oraz władze samorządowe.

Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli 7

Szpital Południowy w Warszawie

Foto: PAP/Leszek Szymański

Jakub Czermiński

Dr Emil Jędrzejewski piastował wcześniej stanowisko ordynatora oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jego osoba stała się szerzej znana, gdy ujawniono, że to on zawiadomił prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym, a dwa miesiące później został zwolniony.

Reklama Reklama

Wcześniej portal Zero.pl w serii doniesień ujawnił, że radny Koalicji Obywatelskiej Dawid Kacprzyk, lekarz bez wymaganej specjalizacji, zajmował w Szpitalu Południowym stanowisko koordynatora SOR-u i w 2025 r. uzyskał dochód w wysokości 1,6 mln złotych. Młody lekarz rzekomo pracował średnio 331 godzin miesięcznie, co przekłada się na 11 godzin dziennie przez cały rok. Politycy KO mieli być przyjmowani w placówce poza kolejnością i mogli liczyć na błyskawiczne wykonanie badań.

Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli 8 Polityka „Można uzyskać środki finansowe w sposób nieuczciwy, a następnie środki te wracają do sprawcy”. Posłowie PiS przeprowadzili kontrolę w Szpitalu Południowym

Były premier Mateusz Morawiecki wraz z Januszem Cieszyńskim i Anną Kwiecień udali się z kontrolą poselską do Szpitala Południowego w Warszawie. Ich celem jest…

Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie. Ogromne zarobki młodego lekarza i „pokój VIP”

Kiedy sprawa nabrała rozgłosu, Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej i z funkcji radnego, zwrócił również szpitalowi 500 tys. zł oraz zakończył swoją pracę w tej jednostce medycznej. Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, pod którego podlega Szpital Południowy, odwołał zarząd placówki i jej radę nadzorczą. Powołano nową radę, która, według Trzaskowskiego, „zapewnia połączenie doświadczenia i kompetencji”.

We wtorek wieczorem dr Emil Jędrzejewski udzielił wypowiedzi dla Kanału Zero. Zapytano go, czy tzw. pokój VIP faktycznie istniał. Odpowiedział twierdząco. – Nigdy w nim nie byłem – zaznaczył. Wcześniej portal Zero.pl informował, że osoby powiązane z KO miały być przyjmowane w Szpitalu Południowym poza kolejnością, a na wyniki badań czekały nie na SOR-ze, lecz w specjalnym „pokoju VIP”, który miał zostać zaaranżowany w jednym z pomieszczeń należących do Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa. – Ten pokój VIP to nic istotnego – stwierdził dr Jędrzejewski, sugerując, że w szpitalu dochodziło do poważniejszych nieprawidłowości.

Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli 9 Prawo karne Prokuratura wszczęła dwa postępowania wyjaśniające dotyczące Warszawskiego Szpitala Południowego

Niewłaściwe zarządzanie, naruszenie zasad przyjmowania pacjentów na SOR, fałszywe faktury i zaniedbania obowiązków przez pracowników warszawskiego ratusza, za które ponoszą odpowiedzial…

Dr Emil Jędrzejewski przedstawia sytuację w Szpitalu Południowym

Lekarz opisał początki swojej pracy w Szpitalu Południowym. Mówił o braku chirurgów i o tym, że na miejscu nie było zespołu. Dodał, że chciał związać się ze Szpitalem Południowym na dłużej. Stwierdził, że gdyby umówił się z placówką na wynagrodzenie procentowe, to uwzględniając liczbę przeprowadzanych przez siebie operacji oraz obowiązujący w Polsce system, mógłby zarabiać około 120 tys. zł tygodniowo.

Jędrzejewski wspomniał również, że przed jego zatrudnieniem oddział chirurgii generował straty. Dodał, że wiedział, jak sprawić, by oddział stał się rentowny. – W pierwszym roku wygenerowaliśmy zysk 6 mln zł – przekazał lekarz. Dodał, że jemu przypadło z tej kwoty 600 tys. zł, czyli 10 proc. od zysku oddziału, zgodnie z ustaleniami z dyrekcją. Jędrzejewski zaznaczył, że obliczeń wyniku finansowego dokonywały osoby zatrudnione przez urząd miasta.

Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli 10 Polityka Kogo obciąża afera w Szpitalu Południowym? Co trzeci Polak wskazuje: Cały rząd Donalda Tuska

Polacy mają podzielone zdania co do tego, kto jest odpowiedzialny za aferę w warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie – jak ujawnił portal Zero.pl – radny KO Dawid Kacprzyk…

W rozmowie z Kanałem Zero lekarz zaznaczył także, że szpital nie wypłacił mu wynagrodzenia za część wykonanej pracy. – Szpital jest mi winien ponad milion złotych za rok i 9 miesięcy pracy – poinformował. Opisując sytuację w polskim systemie ochrony zdrowia, wspomniał o szpitalach, w których koszty wynagrodzeń stanowią 90 proc. budżetu. Wskazał, że przez dwa miesiące w Szpitalu Południowym wstrzymano operacje (poza nagłymi przypadkami) z powodu wyczerpania środków finansowych na ich wykonanie.

„Ludzie tam umierają, ponieważ ktoś się uczy”

Dr Jędrzejewski skrytykował Dawida Kacprzyka. – Chciałbym wykluczyć pana Dawida z grona lekarzy – stwierdził. Dodał, że w systemie medycznym zdarzają się nadużycia i sytuacje patologiczne, ale postać Kacprzyka „wykracza poza wszelkie normy”. Doktor zaznaczył, że Kacprzyk studiował w okresie pandemii, kiedy bezpośredni kontakt z pacjentem był mocno ograniczony.

Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli 11 Ochrona zdrowia Czy Dawid Kacprzyk mógł prowadzić działalność lekarską w miejskim szpitalu? Pojawiają się wątpliwości prawne

Radnych obowiązują przepisy antykorupcyjne – nie mogą czerpać korzyści z majątku gminy. W przypadku lekarzy-radnych nie stosuje się takich zasad. – To jest patologia…

– Wpływa tak na szefa SOR-u, że nosi przeróżne pieczątki, dokonuje procedury – dodał. – Użyję pewnej metafory, mając świadomość moich słów. Traktuje pacjentów jak manekiny, a jeśli manekin się zepsuł, to zmienia dokumentację, twierdząc, że był już zepsuty – opisał dr Jędrzejewski, odnosząc się do Kacprzyka. – To prowadzi do sytuacji, której nie jestem w stanie zaakceptować, niezależnie od konsekwencji, prawnych, bo to jest w ogóle absurdalne, czy innych, ludzkich… i nieważne, co zrobią z moją osobą, czego się nie wymyślą… istnieją wartości w życiu. Ludzie tam umierają, ponieważ ktoś się uczy. I to jest istota całego zamieszania – powiedział w Kanale Zero były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym.

Dopytywany o szczegóły, lekarz wyjaśnił: – Wykonywano procedury, które były realizowane w sposób wadliwy… być może to niewłaściwe określenie.

– W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się śmiertelnie – oznajmił dr Emil Jędrzejewski.

Zapytany, o jakie błędy chodzi, odparł: – Pozwólmy tym kwestiom zająć się prokuraturze.

Dr Jędrzejewski podkreślił, że jest świadomy swoich słów.

Siedziba Szpitala Południowego w Warszawie

Siedziba Szpitala Południowego w Warszawie

Foto: PAP/Marcin Obara

Szpital Południowy. Dr Emil Jędrzejewski formułuje poważne zarzuty

W wywiadzie dla Kanału Zero dr Emil Jędrzejewski stwierdził, że każdy przypadek zgonu na SOR powinien być szczegółowo analizowany. Wspomniał o sytuacji pacjenta, który był zarejestrowany jako chory oczekujący na SOR, wyszedł do toalety, a po 3-4 godzinach „ktoś przypomniał sobie, gdzie jest pacjent, i odnaleziono go martwego”. Były ordynator wspomniał również o przypadku wykonania tomografii u zmarłego pacjenta, aby zapewnić zgodność dokumentacji.

Według Jędrzejewskiego, o poważnych nieprawidłowościach wiedział praktycznie cały personel szpitala. Lekarz relacjonował, że informował kierownictwo placówki, iż działania Dawida Kacprzyka były niedopuszczalne i że nie powinien on pracować w Szpitalu Południowym. Dodał, że alarmował również władze samorządowe Warszawy, w tym prezydenta Rafała Trzaskowskiego, do którego skierował wiadomość za pośrednictwem komunikatora WhatsApp.

Jędrzejewski potwierdził, odpowiadając na pytanie, czy łączy powiązania polityczne Dawida Kacprzyka z faktem utraty pracy w Szpitalu Południowym dwa miesiące po wysłaniu pisma do Trzaskowskiego.

Poważne zarzuty wobec Szpitala Południowego. Anonimowy informator: Ludzie umierają, ponieważ ktoś się szkoli 12 Rynek zdrowia Nowe fakty w sprawie afery Dawida Kacprzyka. Kolejny warszawski szpital powołał komisję

Badane są kolejne aspekty afery Dawida Kacprzyka. Szpital Południowy nie był jedyną placówką, dla której młody lekarz świadczył swoje usługi. M…

Lekarz nie udzielił bezpośredniej odpowiedzi na pytanie, dlaczego o opisanych nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym nie poinformował wcześniej prokuratury. Jednocześnie wyraził przekonanie, że formułując publicznie poważne zarzuty, nie rzuca słów na wiatr. – To, co mówię, zostanie potwierdzone – oświadczył. – Wystarczy przesłuchać wszystkich pracowników SOR-u i OIOM-u – dodał.

Artykuł jest aktualizowany, wkrótce opublikujemy więcej informacji

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *