Andrzej Parafianowicz, pełniący obowiązki w NIZP-PZH m.in. w zakresie analiz i strategii, został usunięty ze stanowiska. Jego odwołanie nastąpiło równocześnie z ożywioną dyskusją dotyczącą uregulowań rynku e-papierosów jednorazowego użytku.
Andrzej Parafianowicz
Zuzanna Świerczek
Reklama
Parafianowicz zaczął pełnić swoją rolę w grudniu 2024 roku, kiedy to jednym z najważniejszych zagadnień w obszarze zdrowia publicznego były elektroniczne papierosy jednorazowe, licznie przybywające do Polski z Chin. Te wyroby szybko zyskały uznanie wśród dzieci i młodzieży, a brak efektywnych przepisów spowodował, że były oferowane w Internecie, bez kontroli wieku. Brakowało także (i wciąż brakuje) rzetelnej kontroli ich składu. Uporządkowanie tego obszaru miało być jednym z fundamentalnych zadań nowego wicedyrektora.
Reklama Reklama Zdrowie E-papierosy na cenzurowanym
Lekarze i naukowcy alarmują przed rzekomo bezpiecznymi elektronicznymi urządzeniami do inhalacji przypomin…
Odwołanie bez tłumaczenia
– Nikt z nowego kierownictwa Ministerstwa do tej pory ze mną nie dyskutował – ani nowa pani minister, ani wiceminister, która podpisała decyzję o odwołaniu. Formalnie pozostaję pracownikiem do końca lutego, lecz zostałem zwolniony z obowiązku obecności w pracy, a wręcz oczekuje się, że nie będę się pojawiał – mówi Parafianowicz dla rp.pl. – Gdyby ktoś wyraził odmienne oczekiwania, abym działał w innym kierunku, przy użyciu innych metod, a ja bym się z tym nie zgadzał, zrozumiałbym taką decyzję. Lecz nikt ze mną nie rozmawiał, więc postępowałem takimi sposobami, które wydawały mi się najskuteczniejsze – dodaje.
Były wicedyrektor podkreśla, iż nie zna motywów swojej dymisji, a Ministerstwo Zdrowia nie musi ich tłumaczyć. Andrzej Parafianowicz wysłał pismo do resortu zdrowia, w którym pyta o przyczyny jego zwolnienia. Do tej pory nie uzyskał odpowiedzi. – Nie znam powodu zwolnienia. Wpływ na to mogło mieć kilka kwestii, które się na siebie nałożyły. Zapewne główną przyczyną były działania lobbystów, grup wpływu – stwierdza Parafianowicz.
W sądzie i w urzędzie Porażka nabitych w Amber Gold. Sąd oddalił ich roszczenia
Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił w piątek roszczenia około 200 osób, które zainwestowały w tzw….
Reklama Reklama Reklama
Zwolnienie Parafianowicza następuje w tym samym czasie m.in. ze wznowieniem czynności prokuratury w sprawie Amber Gold. Były wicedyrektor NIZP-PZH otrzymał wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka, w której to roli był już przesłuchiwany 15 lat temu.
Nieszczelne regulacje dotyczące nowych wyrobów tytoniowych
Bezpośrednie zadanie zajęcia się rynkiem tzw. innowacyjnych wyrobów tytoniowych, w tym e-papierosów jednorazowego użytku, Andrzej Parafianowicz dostał w listopadzie 2024 roku od Izabeli Leszczyny. ówczesna minister zdrowia uznała całkowite wyeliminowanie tych urządzeń ze sprzedaży za jeden ze swoich priorytetowych celów. Problem e-papierosów jednorazowych wynikał nie tylko z ich popularności wśród nieletnich, ale także ze struktury przepisów, które nie nadążały za nowo pojawiającymi się produktami. Wprowadzenie wysokiej akcyzy spowodowało, że tradycyjne „jednorazówki” przestały być opłacalne w sprzedaży i w dużej mierze zniknęły z asortymentu sklepów. Na ich miejsce bardzo szybko pojawiły się inne produkty, wykorzystujące luki prawne.
Według Parafianowicza zasadniczą słabością systemu oraz przyczyną, dla której taka sytuacja mogła się zdarzyć, jest próba regulowania każdego nowego produktu z osobna, zamiast stworzenia jednolitej, obszernej definicji obejmującej wszystkie wyroby nikotynowe i zbliżone. Mówił o tym niedawno dla rp.pl. – Doprowadziliśmy do stanu, w którym stworzyliśmy oddzielną definicję dla każdego nowego wyrobu, w wyniku czego całe obszary tych produktów uniknęły regulacji. Obecnie produkt, który nie zawiera tytoniu, a jedynie nikotynę z glikolem jako nośnikiem lub nieco inny system podgrzewania płynu, nie podlega żadnym regulacjom – można go oferować dzieciom, w Internecie, a nawet promować. Jeśli mamy 50 definicji papierosów, to zawsze znajdzie się taki, który się z nich wymknie – objaśniał. – Moja koncepcja jest prosta: zaprzestańmy tworzenia kolejnych definicji. Wszystkie produkty tytoniowe i okołotytoniowe – jednorazowe, wielorazowe, do inhalacji lub wdychania – powinny podlegać jednolitym regulacjom dotyczącym rejestracji, kontroli, opłat i sankcji – dodawał.
Społeczeństwo Chińskie e-papierosy zalewają polski rynek. Sięgnął po nie już co drugi nastolatek
W Chinach zakazane – w Polsce hit. Jednorazowe e-papierosy trafiają do kraju w kontenerach jako „…
Według Parafianowicza obecne uregulowania są niewystarczające również dlatego, że w Polsce nie funkcjonuje autentyczny system kontroli składu tych produktów. Biuro do spraw Substancji Chemicznych ma jedynie obowiązek ich rejestrowania, a nie analizowania. Tymczasem ekspertyza wykonana przez Warszawski Uniwersytet Medyczny wykazała, że w żadnym z przeanalizowanych urządzeń skład deklarowany przez wytwórcę nie był zgodny ze stanem faktycznym.
