Od początku lipca miliardy złotych przeznaczone na wzrost wynagrodzeń dla pracowników służby zdrowia. Specjalista zwraca uwagę na defekt systemu.

Żaden zakład prowadzony w sposób racjonalny nie jest w stanie funkcjonować, gdy koszty osobowe stanowią przytłaczającą część budżetu – stwierdził Kacper Olejniczak, dyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia i Sektora Life Sciences Konfederacji Lewiatan, oceniając w wywiadzie dla money.pl, że system, w którym pensje są automatycznie podnoszone, zmusza menedżerów placówek medycznych w Polsce do poszukiwania oszczędności lub zadłużania się.

Od początku lipca miliardy złotych przeznaczone na wzrost wynagrodzeń dla pracowników służby zdrowia. Specjalista zwraca uwagę na defekt systemu. 2

– Analizy AOTMiT wskazują, że w 2024 r. w szpitalach powiatowych średnie koszty wynagrodzeń wynosiły 72 proc. budżetu – zwraca uwagę Kacper Olejniczak z Konfederacji Lewiatan

Fotografia: FotoDax – stock.adobe.com

Jakub Mikulski

Od 1 lipca 2026 r. minimalne poziomy wynagrodzeń w służbie zdrowia wzrosną o 8,82 proc. Ustawowy mechanizm jest powiązany ze średnim wynagrodzeniem z roku poprzedniego, które w 2025 r. wynosiło 8903,56 zł. Po korekcie najwyższe dopuszczalne minimum – dla specjalisty medycznego – osiąga 12 910,16 zł brutto. Ministerstwo zdrowia szacuje, że koszt tegorocznej podwyżki wyniesie co najmniej 3,5 mld zł w drugim półroczu, a placówki pokrywają go ze środków otrzymywanych z NFZ na świadczone usługi.

Reklama Reklama

Wcześniej resort planował przesunięcie waloryzacji na 2027 r. i zmianę sposobu jej obliczania, jednakże wobec sprzeciwu związków zawodowych zdecydowano się pozostać przy dotychczasowych zasadach. – Wynagrodzenia w ochronie zdrowia są jednym z kluczowych czynników wpływających na budżety instytucji medycznych. Wzrost płac personelu był uzasadniony, ponieważ zależało na stabilności zatrudnienia i jakości świadczonej opieki – mówi Kacper Olejniczak. – Problemem jest to, że decyzje dotyczące wynagrodzeń często nie są w pełni spójne z faktycznym i przewidywalnym wzrostem finansowania usług przez publicznego płatnika – dodaje.

Ochrona zdrowia Ekspert o milionowych kontraktach lekarzy. „W czasie pandemii to było już kompletne szaleństwo”

– Zazwyczaj dyrektorzy szpitali, którzy wypłacają lekarzom ogromne kwoty, są jednocześnie najbardziej zadłużeni. Realizują to za pieniądze publiczne, nie p…

Pensje w szpitalach powiatowych stanowią 72 proc. budżetu

System wymusza cykliczne waloryzacje, które nie zawsze idą w parze z dodatkowymi środkami z Narodowego Funduszu Zdrowia. Konsekwencje tej regulacji wywołują efekt kaskadowy w całej strukturze zatrudnienia. – Dla podmiotów medycznych stanowi to zwiększenie kosztów stałych, które nie dotyczy wyłącznie osób objętych ustawą. Podwyżki ustawowe generują presję na wzrost płac w innych grupach zawodowych i wpływają na cały system wynagrodzeń w szpitalu lub przychodni – wskazuje ekspert. – W praktyce koszty pracy rozwijają się szybciej niż wiele innych elementów przychodowych. Analizy AOTMiT pokazują, że w 2024 r. w szpitalach powiatowych średnie koszty wynagrodzeń wynosiły 72 proc. budżetu – zauważa. 

Problemem nie jest sam fakt wyższych zarobków personelu, ale to, z czego podwyżki mają zostać sfinansowane. Kiedy wyceny procedur pozostają na tym samym poziomie lub rosną wolniej niż koszty, placówka musi poszukiwać brakujących funduszy gdzie indziej. – Kluczowe jest to, w jaki sposób system finansuje te decyzje. Wyceny usług medycznych nie rosną proporcjonalnie do kosztów, więc ciężar podwyżek przenosi się na budżety placówek – mówi Olejniczak.

Ekspert: Wzrost wynagrodzeń w ochronie zdrowia musi być powiązany z możliwościami finansowymi systemu

– Żaden przedsiębiorca ani żaden zakład zarządzany w sposób racjonalny nie może funkcjonować, gdy wynagrodzenia pochłaniają znaczną część budżetu. Ogranicza to potencjał inwestycyjny, pogarsza płynność finansową i może zmuszać menedżerów do poszukiwania oszczędności w innych obszarach lub do zadłużania się – zwraca uwagę. 

Społeczeństwo Sondaż: Polacy ocenili zarobki lekarzy. Większość uważa, że są za wysokie

Zdecydowana większość Polaków uważa, że lekarze w naszym kraju otrzymują zbyt wysokie wynagrodzenia – wynika z sondażu SW Research dla rp.pl.

Dyskusja o wynagrodzeniach nie powinna być prowadzona w oderwaniu od finansów całego systemu, zdaniem Olejniczaka. – Debata o wynagrodzeniach powinna stanowić element szerszej rozmowy o efektywności i przewidywalności finansowania ochrony zdrowia – podsumowuje. – Potrzebujemy rozwiązania, w którym wzrost płac jest skorelowany z realnymi możliwościami finansowymi systemu, a placówki nie są stawiane w sytuacji, w której muszą jednocześnie realizować rosnące obowiązki, ponosić coraz wyższe koszty i utrzymywać dostępność świadczeń bez odpowiedniego finansowania – dodaje. 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *