System głosowań w czasie XVII Krajowego Zgromadzenia Lekarzy przestał funkcjonować z powodu zamierzonego zakłócania sygnału – przekazała Naczelna Izba Lekarska. Na miejsce zdarzenia przybyła policja. Posiedzenia odbywają się w atmosferze chaosu oraz zamieszania organizacyjnego.
W następstwie awarii delegaci zaczęli głosować przez unoszenie identyfikatorów, a głosy zliczali sekretarze zgromadzenia. Zmiana sposobu głosowania rychło spowodowała zamęt organizacyjny.
Zuzanna Świerczek
Sesja robocza XVII Krajowego Zgromadzenia Lekarzy rozpoczęła się z niemal godzinnym poślizgiem z uwagi na kłopoty techniczne z systemem do oddawania głosów. Podczas próbnej elekcji okazało się, że aparaty delegatów nie mogą nawiązać połączenia z siecią.
Reklama Reklama
Zgromadzenie ma wybrać nowego przywódcę samorządu lekarskiego na kolejne 4 lata. Aktualnie zgłoszeni pretendenci na przewodniczącego Naczelnej Rady Lekarskiej to obecnie sprawujący urząd szef NIL Łukasz Jankowski oraz Tadeusz Urban, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej na Śląsku.
Pierwotnie wiadomości o możliwym zagłuszaniu sygnału budziły na sali powątpiewanie i śmiech części delegatów. Wkrótce potem prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Łukasz Jankowski, oznajmił jednak, że firma obsługująca system bezzwłocznie poświadczyła intencjonalne zakłócanie sygnału niezbędnego do działania urządzeń do głosowania. Jak podano, źródło zaburzeń pozostaje nieznane. Na miejsce zawiadomiono policję, która stawiła się po blisko 30 minutach.
Policjant zabezpieczył parę urządzeń do głosowania jako dowody. Około godz. 18 mają być dostarczone nowe aparaty, które powinny cechować się większą odpornością na zaburzenia. Wciąż jednak nie wiadomo, co powodowało zakłócenia. Nieoficjalnie dowiadujemy się od ekipy technicznej systemu, że taka sytuacja przydarzyła im się po raz pierwszy.
Ochrona zdrowia 21 maja ruszają wybory Naczelnej Rady Lekarskiej. Jest dwóch kandydatów na prezesa
21 maja rozpoczną się wybory zarządu Naczelnej Izby Lekarskiej. Jak ustalił Rynek Zdrowia, jest dwóch pretendentów na stanowisko prezesa Naczelnej Rady…
Chaos podczas głosowań
W efekcie awarii delegaci rozpoczęli głosowanie przez podnoszenie identyfikatorów, a głosy sumowali sekretarze zjazdu. Zmiana metody głosowania szybko wywołała zamęt organizacyjny. Część delegatów sygnalizowała, że w ich strefach nie było ludzi odpowiedzialnych za liczenie głosów. Pojawiły się też uwagi, że nie wszyscy uczestnicy zostali poinformowani o rozpoczęciu głosowań. Łukasz Jankowski zwracał także uwagę, że niektórzy delegaci oddają głosy „na dwie ręce”, co dodatkowo potęgowało napięcie wokół sposobu prowadzenia głosowań.
W momencie wyboru przewodniczącego zjazdu, jego zastępców oraz sekretarzy niektórzy delegaci wciąż przebywali poza salą, usiłując rozwiązać problemy z urządzeniami do głosowania. Jak relacjonowali uczestnicy, nie otrzymali komunikatu o przejściu na głosowanie manualne.
O przerwę w obradach do czasu wyjaśnienia okoliczności wnioskowała Anita Pacholec, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Lekarskiej. – Jeśli została wezwana policja, należy zawiesić obrady i oczekiwać na funkcjonariuszy – mówiła.
Wniosek został jednak odrzucony. Za wstrzymaniem obrad głosowało 192 delegatów, przeciw było 221. Również po tym głosowaniu niektórzy uczestnicy podkreślali, że nie wszyscy delegaci byli obecni na sali.
Jednak z uwagi na spore spóźnienie w obradach, przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej planują przesunięcie ważnego głosowania, czyli wyboru przewodniczącego NIL, na piątek. Jak jednak informuje Jakub Kosikowski, rzecznik NIL, izba jest również przygotowana na obradowanie do późnych godzin nocnych. Wszystko będzie zatem zależało od wytrwałości członków delegatów
Próba ograniczenia dyskusji nad sprawozdaniami
Dodatkowe emocje wywołał sposób procedowania nad sprawozdaniami organów samorządu lekarskiego. Po prezentacji sprawozdania kadencyjnego Naczelnej Rady Lekarskiej, informacji o aktywności finansowej Naczelnej Izby Lekarskiej, a także sprawozdań Naczelnej Komisji Rewizyjnej, Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, Naczelnego Sądu Lekarskiego i Krajowej Komisji Wyborczej, zarząd zgromadzenia zakomunikował, że nie planuje dyskusji nad tym punktem obrad i zamierza od razu przejść do głosowania nad przyjęciem dokumentów.
Decyzja spotkała się ze sprzeciwem części delegatów, którzy akcentowali, że nie można samowolnie usuwać z programu obrad dyskusji dotyczącej tak ważnych zagadnień. Z sali dało się słyszeć głosy, że ograniczanie debaty narusza zasady procedowania podczas zjazdu. Do sprawy nawiązał również prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Łukasz Jankowski. – Jeśli potrzebna jest debata, to należy stworzyć warunki do dyskusji nad tym punktem – oznajmił. O przywróceniu punktu dotyczącego dyskusji nad sprawozdaniami (który formalnie nie został usunięty z porządku obrad) zdecydowano w głosowaniu. Za opowiedziało się 307 delegatów, a 108 osób było przeciwnych. Do zabrania głosu zgłosiły się 24 osoby, a czas wypowiedzi skrócono do jednej minuty. Przewodniczący XVII Krajowego Zjazdu Lekarzy, Radosław Piwowarczyk, wytłumaczył decyzję względami regulaminowymi. Jak zaznaczał, sprawozdania były wcześniej udostępnione delegatom. – Jeśli będziecie państwo pytać konkretnie, to i odpowiedzi będą rzeczowe, szybkie i klarowne. Inaczej utoniemy w niekończącej się dyskusji – powiedział.
Po naciskach delegatów, postanowiono odstąpić od ograniczenia czasowego wystąpień.
