Pacjenci w Polsce nie posiadają równorzędnego dostępu do medykamentów. Raport przygotowany przez Forum Konsumentów wskazuje, że w lokalizacjach o ograniczonej konkurencji za identyczne preparaty można zapłacić nawet dwukrotnie więcej.
Red .
Zgodnie z raportem, w Polsce funkcjonuje obecnie 11 066 aptek ogólnodostępnych, jednak ich rozmieszczenie jest wysoce nierównomierne. W konsekwencji, mieszkańcy mniejszych miejscowości często zmuszeni są pokonywać wiele kilometrów, aby nabyć niezbędny medykament lub skorzystać z dodatkowych usług farmaceutycznych. Z przedstawionych danych wyłania się obraz, że spośród 2479 gmin w kraju, aż 546 nie posiada żadnej apteki ogólnodostępnej. Oznacza to, że ponad jedna piąta gmin jest pozbawiona własnej placówki. Dodatkowo, 687 gmin dysponuje jedynie jedną apteką, co w praktyce przekłada się na brak realnej rywalizacji i ograniczony wybór dla pacjentów.
Reklama Reklama
Jeden medykament, różne ceny
Badanie przeprowadzone przez CBM Indicator objęło 40 aptek – zarówno w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Warszawa, Kraków, Gdańsk czy Katowice, jak i w mniejszych lokalizacjach. Wyniki ukazują wyraźną zależność między poziomem konkurencji a wycenami. Najniższe ceny produktów najczęściej odnotowywano w aptekach sieciowych. Natomiast najwyższe koszty zakupów stwierdzono w małych miejscowościach, punktach aptecznych oraz placówkach pozbawionych lokalnej konkurencji.
Koszyk pięciu popularnych leków zakupiony w aptece w niewielkiej gminie kosztował średnio o 31,15 zł więcej niż ten sam zestaw nabyty w aptece sieciowej zlokalizowanej w dużym mieście. Jeszcze większe dysproporcje ujawniały się w przypadku aptek działających niezależnie. Oferowany przez nie koszyk był przeciętnie o 27,26 zł droższy niż w placówkach sieciowych.
Problem ten nie wynika jednak wyłącznie z wysokości narzuconych marż przez apteki. Jak zaznaczają autorzy opracowania, mniejsze placówki często posiadają słabszą pozycję przetargową wobec dystrybutorów farmaceutycznych, co skutkuje ponoszeniem przez nie wyższych kosztów nabycia medykamentów. Najtrudniejsza sytuacja ma miejsce w gminach, gdzie funkcjonuje tylko jedna apteka, a następna zlokalizowana jest w odległości przekraczającej 10 km. W takich lokalizacjach ceny leków mogą być nawet dwukrotnie wyższe niż tam, gdzie pacjent ma możliwość dokonania wyboru.
Ochrona zdrowia Refundacja leków. Ze SZNUR-u wypadły leki onkologiczne w ambulatoriach
Wprowadzenie 4. kategorii refundacyjnej, czyli możliwości przyjmowania niektórych leków podawanych dziś jedynie w szpitalach również w Ambulatoryjn…
Brak medykamentu oznacza konieczność poszukiwania pomocy w innym miejscu
Wyzwaniem dla pacjentów nie są jedynie ceny, ale także dostępność produktów leczniczych. Badanie wykazało, że w mniejszych miejscowościach częściej występują sytuacje, w których pacjent nie jest w stanie nabyć poszukiwanego preparatu. Brak dostępności konkretnego leku zanotowano w 40 proc. punktów zlokalizowanych w mniejszych miejscowościach. Dla mieszkańców dużych aglomeracji oznacza to zazwyczaj możliwość odwiedzenia kolejnej apteki. W miejscach pozbawionych apteki aż 42 proc. badanych zadeklarowało, że w ciągu ostatnich miesięcy prosiło inną osobę o wykupienie dla nich niezbędnych leków. W dużych miastach taki problem wskazał co piąty respondent.
Podobnie przedstawia się sytuacja z zakupami dokonywanymi przez internet. W miastach korzysta z nich 32 proc. ankietowanych, natomiast na obszarach pozbawionych aptek odsetek ten przekracza połowę. Dla wielu mieszkańców mniejszych miejscowości nie jest to kwestia wygody, lecz sposób na zagwarantowanie sobie dostępu do leczenia.
Usługi farmaceutyczne także nie są dostępne wszędzie
Raport uwidacznia również znaczące różnice w dostępie do dodatkowych usług oferowanych przez apteki, w tym szczepień czy przygotowywania leków recepturowych. Zaledwie 6 na 40 przebadanych aptek świadczyło usługę przygotowywania leków na receptę. W mniejszych miejscowościach dostęp do tej usługi był zerowy. Pacjenci potrzebujący takiego leczenia często muszą szukać pomocy w większych miastach.
Podobnie wygląda kwestia szczepień realizowanych w aptekach. Taką możliwość oferowało 27,5 proc. badanych placówek. W mniejszych miejscowościach dostęp do tej usługi był zdecydowanie bardziej ograniczony, podczas gdy w większych ośrodkach miejskich częściej oferowały ją placówki sieciowe.
Leki i terapie Dwie zmiany w receptach jeszcze w tym roku. Ministerstwo zdradziło szczegóły
Dzielenie recept oraz automatyczna refundacja na recepcie – wprowadzenie jeszcze w tym roku tych dwóch od dawna wyczekiwanych mechanizmów zapowiedz…
Brak konkurencji pogłębia nierówności w zakresie zdrowia
Autorzy opracowania podkreślają, że liczba aptek oraz poziom konkurencji na lokalnym rynku mają bezpośredni wpływ na stan zdrowia pacjentów. Tam, gdzie funkcjonuje kilka placówek, problemy z nabyciem leków są znacznie rzadsze. Na terenach charakteryzujących się konkurencją między aptekami tylko 6 proc. pacjentów deklarowało rezygnację z zakupu leku z powodu jego braku dostępności. W przypadku miejsc, gdzie działa jedna apteka lub nie ma jej wcale, odsetek ten wzrastał do 40 proc.
Podobnie kształtuje się sytuacja cenowa. W lokalizacjach z rozwiniętą siecią aptek z powodu zbyt wysokiej ceny z zakupu leku rezygnowało 18 proc. badanych. Tam, gdzie pacjent nie posiadał alternatywy, było to już 40 proc.
