Blisko dziesięć tysięcy twórców firmuje wspólną „książkę bez zawartości”. W ten sposób wzywają oni rząd Wielkiej Brytanii, aby powstrzymał przywłaszczanie treści z ich dzieł na potrzeby uczenia maszynowego – donosi czwartkowa „Gazeta Wyborcza".

„Don’t Steal This Book” – „Nie przywłaszczaj sobie tej książki” debiutuje na międzynarodowych targach London Book Fair, które rozpoczęły się we wtorek w stolicy Wielkiej Brytanii. Lecz na sklepowych półkach raczej się nie pojawi. Pomimo, że ma wielu znakomitych autorów jest pozbawiona treści, gdyż to protest przeciwko wykorzystywaniu twórczości pisarzy przez sztuczną inteligencję – relacjonuje „GW".
Za edycją stoi brytyjskie zrzeszenie wydawców, stowarzyszenie pisarzy The Society of Authors, oraz Fairly Trained. Ostatnia z wymienionych to międzynarodowa organizacja non-profit, przyznająca certyfikaty podmiotom nieużywającym do treningu sztucznej inteligencji materiałów chronionych prawem autorskim.
W rozmowie z reporterem „Guardiana”, a przytaczanym przez „GW", dyrektor Fairly Trained i pomysłodawca przedsięwzięcia, Ed Newton-Rex, akcentował, że sektor sztucznej inteligencji bazuje na zawłaszczonych materiałach.
„To nie jest wykroczenie, przez które nikt nie cierpi. Sztuczna inteligencja konkuruje następnie z osobami, na których dziełach się uczyła, pozbawiając ich pracy” – oznajmił Brytyjczyk.
Newton-Rex jest także inicjatorem analogicznego protestu brytyjskich artystów muzycznych. W lutym 2025 roku opublikowali oni cichy album zatytułowany „Is This What We Want?”. Pod dwunastoma niemymi utworami podpisało się wtedy ponad tysiąc muzyków, w tym Kate Bush, Annie Lennox, Damon Albarn, The Clash, Tori Amos, oraz Hans Zimmer – informuje „GW".
Jak podaje „GW" – Parlament Europejski nieustannie pracuje nad regulacjami, które broniłyby prawa autorskie w erze AI. Dotyczy to nie tylko dorobku literatów, muzyków i artystów, ale także chociażby zamieszczane w internecie prywatne filmy i fotografie oraz pracę dziennikarzy oraz redakcji mediów. Wśród rozważanych propozycji jest m.in. przymus pozyskania licencji przez przedsiębiorstwa, do których należą modele sztucznej inteligencji, a także wymóg transparentności w kwestii gromadzenia danych. Głosowanie nad najnowszym sprawozdaniem unijnym ma się odbyć jeszcze w tym miesiącu. (PAP)
jszt/ san/
