Gubernator stanu Kalifornia, Gavin Newsom, oskarżył platformę TikTok o ograniczanie dostępu do materiałów wyrażających krytykę pod adresem prezydenta USA, Donalda Trumpa – przekazało na platformie X biuro prasowe gubernatora. Newsom obwieścił, że zapoczątkował analizę zasad postępowania z zawartością na TikToku, aby określić, czy przekraczają one przepisy prawne obowiązujące w stanie.

Według amerykańskiego TikToka, platforma nie blokuje materiałów, natomiast przy moderacji pojawiają się „trudności techniczne”.
TikTok pod amerykańską kontrolą
W minionym tygodniu, USA i Chiny usankcjonowały porozumienie dotyczące przejęcia amerykańskiej części TikToka, przez stworzenie konsorcjum joint venture z przeważającym udziałem USA. To wydarzenie było ukoronowaniem rocznych wysiłków administracji Trumpa, aby ta popularna platforma pozostawała pod kuratelą USA. Trump wcześniej zaznaczył, że aplikacja wspomogła mu wygrać wybory w 2024 roku.
W poniedziałek sporo użytkowników TikToka dało znać o wielu nieprawidłowościach i obarczyło platformę winą za cenzurowanie ich treści. Obrazy i materiały tyczące się np. ICE lub afery Epsteina były blokowane, rozmazywane, a nagrania miały się zacinać tak, by nie dało się ich uruchomić.
Od paru dni Tik Tok (a zwłaszcza jego algorytm) w USA jest już w rękach amerykańskich. W sensie, Trump ma nad nim kontrolę.
Całkowitą.
Skąd to wiemy?
Bo oficjalne konto Demokratów straciło możliwość przesyłania swoich filmów, a liczba wyświetleń spadła z miliona, do… ZERA. pic.twitter.com/keWZccIts5— Wojtek Kardyś (@WojtekKardys) January 27, 2026
„Po zbyciu TikToka grupie biznesowej powiązanej z Trumpem, nasz urząd otrzymał raporty, jak i niezależnie zweryfikowane przypadki dotyczące zablokowanych materiałów krytycznych względem prezydenta Trumpa” – zawiadomiło biuro gubernatora Kalifornii. Dodano, że Newsom postanowił wszcząć dochodzenie w tej sprawie i wzywa stanowy departament sprawiedliwości do ustalenia, czy te działania nie łamią prawa kalifornijskiego.
Doniesienia potwierdził również sam gubernator. „Nadszedł czas, aby to zbadać. Wszczynam śledztwo w kwestii, czy TikTok narusza prawo stanowe, przez cenzurowanie treści krytykujących Trumpa” – zamieścił wpis na platformie X.
Newsom, który jest przeciwnikiem prezydenta Trumpa i jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków wśród Demokratów, w zeszłym tygodniu nie został wpuszczony do amerykańskiego pawilonu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Jego prelekcja została odwołana. Trump nazywa gubernatora Kalifornii „Newscum” („scum” to „szumowina”).
TikTok: to problemy techniczne
Na zarzuty Newsoma zareagowała spółka joint venture TikTok w USA, która za powstałe kłopoty obarczyła awarię prądu w centrum przetwarzania danych. Jej przedstawiciel stwierdził, że z tego wynikają komplikacje, z którymi borykają się użytkownicy Tiktoka, jak błędy lub spowolnione ładowanie, a spółka już wcześniej o tym wspominała.
Dodał, że „błędne byłoby utrzymywanie, że chodzi o cokolwiek innego niż problemy techniczne, które otwarcie zakomunikowaliśmy".
Casey Fiesler, ekspertka z Uniwersytetu Kolorado, powiedziała CNN, że „nie jest zaskakujące, że istnieje pokaźny brak zaufania” do nowego właściciela TikToka.
ek/ ap/
