W Eindhoven otwarto laboratorium, gdzie firma Thorizon prowadzi badania nad komponentami przyszłej elektrowni jądrowej zasilanej stopioną solą. Celem tej technologii jest zapewnienie energii o zerowej emisji dwutlenku węgla oraz zredukowanie ilości długotrwałych odpadów radioaktywnych.

W Holandii prowadzone są prace nad innowacyjnym reaktorem jądrowym z wykorzystaniem stopionej soli. W Eindhoven, start-up Thorizon we współpracy z VDL Group i Demcon, zajmuje się testowaniem kluczowych elementów przyszłej elektrowni. Obecnie prowadzone badania mają charakter niejądrowy; sam reaktor nie jest jeszcze uruchomiony.
Uroczystego otwarcia projektu dokonał Wopke Hoekstra, unijny komisarz ds. klimatu, zerowej emisji i czystego wzrostu. Docelowo, Thorizon zamierza uruchomić komercyjną elektrownię opartą na tej technologii w okolicach roku 2035. Planowana lokalizacja dla komercyjnej instalacji to prowincja Zelandia, gdzie wykorzystana zostanie istniejąca infrastruktura jądrowa.
Zakładana moc jednostki wyniesie 100 megawatów, co zdaniem firmy będzie wystarczające do zasilenia około 250 tysięcy domostw lub centrum danych. Wcześniej przewidziane jest zbudowanie mniejszego reaktora doświadczalnego. Szacowany koszt tej inwestycji wynosi około 150 milionów euro, natomiast budowa komercyjnej jednostki może pochłonąć od 750 milionów do 1 miliarda euro.
Zwolennicy tej metody wskazują na jej potencjał w zakresie efektywniejszego wykorzystania i przetwarzania paliwa w porównaniu do tradycyjnych elektrowni jądrowych. Rozwiązania oparte na torze mogłyby również umożliwić zagospodarowanie surowca, który obecnie często stanowi odpad poprodukcyjny. Eksperci jednocześnie zaznaczają, że technologia ta nadal wymaga wieloletnich prac badawczo-rozwojowych i prawdopodobnie nie przyczyni się do osiągnięcia celów klimatycznych zaplanowanych na rok 2030.
Patryk Kulpok (PAP)
pmk/ zan/
