Tajne podsłuchiwanie? Inspekcja ochrony danych osobowych w Szpitalu Południowym

[Prompt: Step 1: Identify the language of the source text. Step 2: Rewrite the following text in the SAME IDENTIFIED LANGUAGE while preserving the HTML tags exactly as they are. Focus on rephrasing sentences and using synonyms to enhance the uniqueness of the content without changing the original meaning or adding new information. Ensure the core message and ideas remain intact, and do not alter the structure or purpose of the post. DO NOT add your own comments. Remove the prompt and the original text from your answer. ABSOLUTE RULE: The output language must be identical to the source text language. No English in the output unless the source is English.]: UODO zamierza przeprowadzić audyt zgodności z przepisami o ochronie danych osobowych w Szpitalu Południowym – oświadczył w czwartek prezes tej instytucji, Mirosław Wróblewski. Podkreślił, że zarzuty dotyczące naruszeń RODO, ujawnione przez „Kanal Zero”, wymagają szczegółowego wyjaśnienia.

Nielegalny monitoring? Będzie kontrola ochrony danych osobowych w Szpitalu Południowym

fot. Thinkstock/ iStock /

„W roku 2025 na nielegalny monitoring w szpitalu Ujastek nałożyłem karę finansową przekraczającą milion złotych” – przypomniał na platformie X prezes UODO, Mirosław Wróblewski.

We wtorek w materiale programu Zero były pracownik Szpitala Południowego, dr Emil Jędrzejewski, podniósł między innymi zarzuty dotyczące nieprawidłowego wykonywania procedur medycznych na SOR tej placówki. Zaznaczył, że błędy lekarskie skutkowały powikłaniami, a w pewnych sytuacjach prowadziły do zgonów pacjentów.

Poruszył również kwestię obecności monitoringu w szpitalu, który rejestruje zarówno obraz, jak i dźwięk. Zaznaczył, że nie jest pewien legalności takiego systemu.

Dr Jędrzejewski w środę stawił się do przesłuchania w prokuraturze okręgowej.

Rozmowa z Emilem Jędrzejewskim była powiązana z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca. Wynikało z niej, że Dawid Kacprzyk, pełniący funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym i jednocześnie radnego Koalicji Obywatelskiej w warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w ubiegłym roku zarobić w placówkach medycznych kwotę 1,6 miliona złotych w trakcie swojej specjalizacji z anestezjologii. Według ustaleń dziennikarzy portalu, politycy KO mieli być przyjmowani na jego oddziale poza kolejnością, a szczegółowe badania miały być im realizowane niemal natychmiast po rejestracji.

W związku ze sprawą Szpitala Południowego, w poniedziałek zainicjowano dwa postępowania karne. Pierwsze dotyczy wyłudzenia środków pieniężnych w kwocie przekraczającej pół miliona złotych. Drugie zajmuje się nadużyciem uprawnień przez osobę pełniącą funkcje publiczne, obejmując między innymi naruszenia zasad segregacji medycznej pacjentów na SOR.

Nadzór nad sprawą prowadzi również Naczelna Izba Lekarska. Dawid Kacprzyk w poprzedni poniedziałek zrzekł się członkostwa w Platformie Obywatelskiej, a w czwartek zrezygnował z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Zwrócił również szpitalowi część otrzymanych środków finansowych – pół miliona złotych, które placówka była zobowiązana mu oddać z uwagi na niemożność prawidłowego zaksięgowania.

Prezydent m.st. Warszawy podjął decyzję o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej szpitala. Nowym prezesem zarządu placówki została powołana Aneta Gomółka-Siembora.

Trwają czynności kontrolne w placówkach medycznych prowadzone przez stołeczny magistrat oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz przedstawicieli władz miasta, prokuratorów i urzędników NFZ, placówkę podda inspekcji również Państwowa Inspekcja Pracy.

W środę Ministerstwo Zdrowia zleciło między innymi wojewodzie mazowieckiemu przeprowadzenie kontroli w SOR Szpitala Południowego w Warszawie oraz w SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Rzeczniczka prasowa wojewody poinformowała, że w okresie od 2024 do 2026 roku urząd wojewódzki zrealizował siedem inspekcji oddziałów ratunkowych w regionie. „Celem tych działań było zweryfikowanie spełnienia podstawowych wymagań niezbędnych do funkcjonowania SOR” – sprecyzowała.

Według doniesień medialnych, Kacprzyk wykonywał również pracę w Szpitalu Bródnowskim, gdzie w ciągu zaledwie 125 dni przepracował rzekomo 732 godziny. Sam tylko marzec miał obejmować ponad 290 godzin pracy. (PAP)

akuz/ mark/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *