Kraje w rejonie Zatoki Perskiej, zmagając się ze zmniejszającymi się zasobami amunicji, zaapelowały do południowokoreańskich firm z branży zbrojeniowej o przyśpieszenie realizacji dostaw systemów obrony przeciwlotniczej – donosi dziennik „Wall Street Journal”. Powoduje to modyfikację dotychczasowej struktury zakupów uzbrojenia tych państw, która była w całości uzależniona od Stanów Zjednoczonych.

Jak w niedzielę poinformował „WSJ”, odwołując się do własnych źródeł, Arabia Saudyjska zwróciła się do firm Hanwha i LIG Nex1 w sprawie możliwości przyśpieszenia dostaw systemów rakietowych ziemia-powietrze M-SAM (Cheongung II). Rijad miał także nawiązać kontakt z Japonią w kwestii nabycia amerykańskich rakiet przechwytujących dla wyrzutni Patriot.
O dodatkowe pociski przechwytujące wnioskowały również Zjednoczone Emiraty Arabskie, które niedawno wykorzystały południowokoreański system do obrony przed atakiem irańskim.
Według „WSJ” Katar oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie prowadzą aktualnie również rozmowy z ukraińskimi producentami sprzętu wojskowego.
„Amerykański sektor obronny nie zwiększył w wystarczającym stopniu zdolności produkcyjnych, mimo wzrostu zapotrzebowania, w związku z czym przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych mogą utracić potencjalne kontrakty” – stwierdził „WSJ”.
Kosztowne systemy zachodnie okazują się mało efektywne podczas ciągłego odpierania intensywnych ataków powietrznych, przeprowadzanych przez Iran z zastosowaniem bardzo tanich dronów – takich jak irańskie drony bojowe typu Shahed, używane również przez Rosję w czasie wojny z Ukrainą. Teheran atakuje cele w krajach regionu Zatoki Perskiej w odwecie za ataki USA i Izraela na Iran, zainicjowane 28 lutego.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ rtt/
