Będzie ciężko, ale Lidl nie ustępuje. Już wkrótce sieć komórkowa należąca do supermarketu planuje powiększenie zakresu swoich ekonomicznych taryf na dalsze państwa. Po Niemczech, Austrii i Szwajcarii zamierza zdobyć swoimi budżetowymi planami następne 30 krajów.

"Dzwonię z Lidla" wkrótce może dotyczyć nie tylko sklepu, ale również telefonii komórkowej. Niemiecki holding jest kolejnym świeżym podmiotem na europejskim obszarze usług mobilnych wraz z fintechami np. Revolut, Klarna czy N26. Dyskont ogłosił powiększenie swojej aktywności o dalsze sektory, oferując usługi m.in. w Zjednoczonym Królestwie, Stanach Zjednoczonych, Francji oraz Hiszpanii – informuje "Financial Times". W sumie wejdzie do następnych 30 państw, aczkolwiek jak na razie nie ujawnia detali, czy wśród nich występuje i Polska.
Dyskont świadczy swoje usługi za pomocą aplikacji Lidl Plus, z której obecnie korzysta ponad 100 mln użytkowników. Z pewnością ceny będą konkurencyjne dla tych widniejących na rynku – dodaje "FT". Telefonia komórkowa Lidla korzysta z usług telekomunikacyjnych 1GLOBAL, w której posiada 12 proc. udziałów. To umożliwia zaoszczędzić na budowie własnej, kosztownej infrastruktury.
To zaledwie jeden z modelów na ekspansję w obszarze usług mobilnych, jakie zapowiada Grupa Schwarz (właściciel Lidla). Holding lokuje już m.in. w sztuczną inteligencję, jest szybko wzrastającym dostawcą usług w chmurze i zajmuje się cyberbezpieczeństwem.
Z dyskontu do baru. Lidl otwiera swój pierwszy pub obok sklepu
Jak sobota, to jedynie do Lidla na piwo? I nie tylko. Cydr, wino, likiery i inne trunki – to wachlarz, który zaoferuje pierwszy na świecie Lidl-o-pub, który będzie skojarzony ze sklepem monopolowym.
czytaj dalej »
opr. aw
