Dla niemałej grupy młodzieży smartfon urósł do rangi jedynego narzędzia umożliwiającego dostęp do sieci, co generuje nieustanną dostępność online – wynika z badań EU Kids Online 2026. Kłopotem jest również deficyt wsparcia ze strony dorosłych, co deklaruje nawet 40 procent uczniów – stwierdza prof. Jacek Pyżalski .

Młodzi ludzie dysponują rozległym doświadczeniem w zetknięciu z ryzykownymi treściami w internecie, jednakże, wedle badania EU Kids Online 2026, od 60 do 75 procent z nich jest przekonanych, że nie potrzebuje jakiejkolwiek edukacji w tym obszarze.
– Jest to poważne wyzwanie, ponieważ jak edukować osoby, które uważają się za ekspertów – oznajmił PAP prof. Jacek Pyżalski z UAM w Poznaniu, który pełni funkcję koordynatora polskiej części badania.
Jak podkreślił pedagog, młodzi użytkownicy sieci natrafiają na treści nacechowane agresją, pornograficzne oraz inne treści o charakterze szkodliwym, a dodatkowo sami podejmują ryzykowne działania w interakcjach online. Jednocześnie przejawiają silne poczucie posiadanych kompetencji cyfrowych. – Zatem, napotykamy realne problemy i jednocześnie silne przekonanie o pełnej kontroli – zaznaczył.
Z analizy wynika również, że wielu młodych funkcjonuje w przestrzeni sieciowej bez wsparcia ze strony dorosłych. Częstotliwość odpowiedzi „nigdy” albo „niemal nigdy” na pytania dotyczące rozmów z rodzicami lub nauczycielami na temat niebezpieczeństw w sieci sięga 40 procent. – To implikuje, że znaczna część młodych ludzi zostaje w tym aspekcie pozostawiona sama sobie – skonstatował Pyżalski.
Równocześnie przeobraża się model użytkowania internetu. Komputery stacjonarne i laptopy ustąpiły miejsca smartfonom, które dla przeważającej części młodych osób stanowią jedyne narzędzie umożliwiające dostęp do sieci. – Skutkuje to ciągłą obecnością w trybie online, ponieważ zaciera się wyraźna linia demarkacyjna pomiędzy aktywnością w internecie a życiem poza nim – wyjaśnił.
Wyniki badań podważają niektóre utarte przekonania. Zaledwie około 20 procent uczniów przyznaje się do częstego korzystania ze smartfona w trakcie zajęć lekcyjnych, podczas gdy blisko połowa robi to sporadycznie lub wcale. W opinii badacza, sugeruje to, iż obraz uczniów nieustannie korzystających z telefonów w szkole jest nadmiernym uproszczeniem.
Prof. Pyżalski zwrócił również uwagę na fakt, że bardziej istotnym zagadnieniem niż czas spędzany online jest sposób wykorzystywania sieci. – Korelacja pomiędzy czasem a miernikami zdrowia psychicznego jest bardzo niska i oscyluje w granicach 0,1. To dowodzi, że sam czas niewiele nam komunikuje – podkreślił. Dodał także, że ten sam przedział czasowy może obejmować zarówno aktywności rozwijające, jak i bezrefleksyjne przeglądanie zawartości.
Kluczowym problemem jest również korzystanie z internetu w godzinach nocnych. Codziennie lub częściej robi to około 25 procent badanych. Badacz zaakcentował, że nie chodzi jedynie o długość czasu, ale o zakłócenie naturalnego rytmu snu, co ma bezpośredni wpływ na rytm dobowy, a zatem także na ogólny stan zdrowia.
Raport EU Kids Online 2026 stanowi reprezentatywne badanie populacji uczniów w przedziale wiekowym od 10 do 16 lat, zrealizowane w Polsce w ramach międzynarodowej sieci badawczej EU Kids Online. Badanie przeprowadzono w 80 losowo wybranych szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Ankiety wypełniło ponad 1600 uczniów, a ostateczna próba objęła 1502 osoby, z których 44,4 procent stanowili chłopcy. Badanie zostało zrealizowane przez agencję EDBAD, pod kierownictwem prof. Jacka Pyżalskiego we współpracy z prof. Piotrem Plichtą i prof. Łukaszem Tomczykiem. Badanie stanowi polską część międzynarodowych badań porównawczych realizowanych w ramach Sieci EU Kids Online (https://www.lse.ac.uk/media-and-communications/research/research-projects/eu-kids-online)
Mira Suchodolska (PAP)
Rozmowa na omawiany temat zostanie opublikowana o godzinie 10:15.
mir/ agz/
