Chatbot Grok zakomunikował, że ogranicza opcję modyfikacji obrazów w platformie X i pozostanie ona dostępna tylko dla subskrybentów opłacających abonament tej witryny. Bot konwersacyjny bazujący na sztucznej inteligencji był niedawno poddawany krytyce za umożliwianie kreowania realistycznych, zmanipulowanych grafik o charakterze erotycznym.

Grok został wykreowany przez firmę xAI, której właścicielem jest miliarder Elon Musk. Bot konwersacyjny udostępnił użytkownikom należącej także do Muska platformy X możliwość generowania lub modyfikowania fotografii.
W minionych dniach program, na zlecenie użytkowników, tworzył zdjęcia osób w negliżu lub bez odzieży, zarówno postaci publicznych, jak i prywatnych. Niektóre ilustracje przedstawiały nieletnich.
Luki w zabezpieczeniach
Osoby, których wizerunki znalazły się w tych materiałach, nie dały na to przyzwolenia. Media donosiły o setkach skrzywdzonych kobiet i dziewcząt.
Grok oznajmił, że powodem uchybień były defekty w zabezpieczeniach. W piątek użytkownicy X zaczęli otrzymywać komunikaty, iż funkcja kreowania zdjęć przez Groka wymaga wykupienia subskrypcji w X.
Niemniej jednak osoby, które nie posiadają takiej subskrypcji, wciąż mogą wykorzystywać Groka do modyfikacji lub generowania zdjęć w odrębnej aplikacji albo na stronie.
Użycie Groka do generowania treści o charakterze seksualnym, brak odpowiednich zabezpieczeń oraz należytej reakcji ze strony xAI spotkały się z dezaprobatą i reakcją władz m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Indii czy Unii Europejskiej.
Dostęp za paywallem
Grok nie przedsięwziął wystarczających działań, aby uniemożliwić to „tsunami nadużyć”, zamiast tego zablokował dostęp do Groka dla znacznej większości użytkowników – skomentowała w piątek w stacji BBC prof. Clare McGlynn, specjalistka w obszarze regulacji prawnych dotyczących pornografii, przemocy seksualnej i nadużyć w Internecie.
Hannah Swirsky z Internet Watch Foundation, zaakcentowała, że obecne działania xAI „nie naprawią powstałych już szkód”.(PAP)
ek/ adj/
