Prawie 28 milionów złotych w zawartych umowach i otwarte możliwości na najważniejsze rynki świata. Administracja województwa dolnośląskiego pokazuje, że lokalny biznes może konkurować na arenie międzynarodowej. Właśnie startuje następna odsłona programu "Going Global", dzięki któremu małe i średnie przedsiębiorstwa zaistnieją na wydarzeniach, które dotychczas były poza ich zasięgiem.

Globalna ekspansja stanowi dla wielu rodzimych przedsiębiorców wciąż wyzwanie logistyczne i finansowe. Wyjazd na renomowane targi na drugi kraniec globu, zorganizowanie stoiska i nawiązanie kontaktów z zagranicznymi kontrahentami to wydatki, które mogą skutecznie zatrzymać rozwój. Rozwiązaniem tego problemu jest efekt skali, który od dziewięciu lat z powodzeniem wykorzystuje samorząd Dolnego Śląska; gromadząc, a następnie zabierając dolnośląski biznes na światowe fora biznesowe.
Efekt skali w praktyce: od zaufania do milionowych kontraktów
Zespół Bankier.pl miał sposobność przyglądać się temu procesowi z bliska. Byliśmy z polskimi przedsiębiorcami m.in. na olbrzymich targach technologicznych COMPUTEX w Tajpeju. Jak wspomniał wtedy w rozmowie z nami Cyryl Kozaczewski, dyrektor Biura Polskiego na Tajwanie, zagraniczni potentaci coraz częściej poszukują innowacji u kreatywnych, mniejszych graczy z Europy.
– Polskie firmy coraz częściej są widziane jako źródło innowacyjnych rozwiązań, które interesują nie tylko partnerów z Tajwanu, ale i z USA czy innych regionów świata – podkreślał Kozaczewski, dodając, że w kulturze azjatyckiej – i w globalnym biznesie w ogóle – zasadnicze jest budowanie zaufania podczas bezpośrednich spotkań na dużych imprezach branżowych.
Made in Poland, sold in Taiwan? Polacy w światowej technologii są i rosną
Polskie firmy z większą pewnością wchodzą na globalny rynek technologii — również ten azjatycki. Na stoisku narodowym podczas targów COMPUTEX w Tajpeju rozmawialiśmy z Cyrylem Kozaczewskim, dyrektorem Biura Polskiego na Tajwanie, o obecności Polski wśród technologicznych liderów, naszym udziale w innowacjach i kulisach rozwoju relacji polsko-tajwańskich… i nie tylko.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ…
Dokładnie taką platformę do budowania zaufania dostarcza dolnośląski program. Jak zauważa samorząd, nie chodzi tu tylko o jednorazową promocję.
– Naszym zamiarem jest nie tylko prezentowanie dolnośląskich produktów na arenie międzynarodowej. Chcemy przede wszystkim tworzyć bezpieczny ekosystem dla rozwoju regionalnej gospodarki, rozbudowywać nowe łańcuchy dostaw i umacniać te już istniejące – wyjaśnia Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
We wrocławskim Inkubatorze Przedsiębiorczości triQube podsumowano czwartą edycję tego projektu i od razu ogłoszono następną, a dotychczasowe wyniki mówią już wiele:
-
28 międzynarodowych misji gospodarczych zorganizowanych w ciągu niemal dwóch lat.
-
134 dolnośląskie firmy (ponad 290 uczestników), które pokazały się m.in. w Tokio, Osace, Dubaju, San Francisco czy Madrycie.
-
201 zawartych kontraktów o łącznej wartości prawie 28 mln zł.
-
Perspektywa kolejnych umów szacowana na ponad 113 mln zł (niemal 70 proc. uczestników deklaruje zaawansowane rozmowy z partnerami).
Michał Rado: Nie mamy się czego wstydzić
Władze regionu nie ukrywają, że wsparcie internacjonalizacji lokalnych biznesów traktują jako inwestycję o wysokim zwrocie dla całej regionalnej gospodarki.
– Dolnośląskie firmy naprawdę nie mają powodów do wstydu. Nasi przedsiębiorcy są kreatywni, śmiali i pełni nowatorskich pomysłów, z którymi coraz odważniej wchodzą na światowe rynki – zaznacza Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
– Jako samorząd pragniemy tworzyć im jak najlepsze warunki do bezpiecznego i dynamicznego rozwoju. Jedną z takich form wsparcia jest program Going Global, dzięki któremu przedsiębiorcy mogą brać udział w międzynarodowych targach branżowych, prezentować swoje produkty, nawiązywać nowe relacje biznesowe i w efekcie podpisywać kolejne umowy. Startujemy już z kolejną edycją projektu – otwieramy nowe kierunki współpracy i upraszczamy procedury, aby przedsiębiorcy mogli skoncentrować się na tym, co najważniejsze: tworzeniu międzynarodowego sukcesu dolnośląskich firm. Bo ich sukces to również rozwój i mocna przyszłość całego naszego regionu.
Going Global 5.0, czyli Nowy Jork, Szanghaj, Dubaj
Niespełna trzy miesiące po zakończeniu poprzedniej edycji samorząd ogłasza start Going Global 5.0. W nowej odsłonie programu dofinansowanie ma otrzymać 157 lokalnych przedsiębiorców.
– Wsłuchujemy się w opinie przedsiębiorców i odpowiadamy na ich potrzeby. Nie zwalniamy tempa – podkreśla Paweł Gancarz, Marszałek województwa dolnośląskiego.
W nowej odsłonie wsparcie ma otrzymać 157 lokalnych przedsiębiorców. Plan zakłada 13 zagranicznych misji gospodarczych. Przedsiębiorcy z Dolnego Śląska pokażą swoje innowacje i produkty na rynkach m.in. w:
-
Ameryce Północnej: Nowym Jorku, Miami, Vancouver, Toronto;
-
Azji: Szanghaju, Dubaju, Tajpej, Bangkoku;
-
Europie: Paryżu, Bolonii, Berlinie, Lizbonie, Londynie.
Marszałek Paweł Gancarz poinformował, że obok sprawdzonych już rynków, region otwiera się na kompletnie nowe kierunki, a same procedury rekrutacyjne zostaną maksymalnie uproszczone. Projekt finansowany jest z Funduszy Europejskich oraz ze środków własnych dolnośląskiego samorządu, a do uczestnictwa w kolejnej edycji może zgłosić się każdy przedsiębiorca, który jest gotów na "wyjście w świat".
Jak udowodniły nasze relacje chociażby z Tajwanu – polscy przedsiębiorcy posiadają technologię i know-how. Kiedy samorząd bierze na siebie logistykę i koszty organizacyjne, przeszkoda wejścia znika, a "Made in Poland" ma szansę stać się poszukiwaną marką na światowych rynkach.
Aleksander Ogrodnik
