
Pamiętasz, którą część ciała Jennifer Lopez ubezpieczyła na milion dolarów? Świetnie! J.Lo i jej szalenie droga część ciała przyciągnęły wtedy uwagę opinii publicznej. Skupimy się na dolnej części pleców i tam ją skoncentrujemy. A to z pewnością jest nam bliższe i droższe.
W odcinku lędźwiowym, tuż nad kością ogonową, znajduje się strefa energii witalnej, odpowiedzialna za reprodukcję i witalność – nasz wewnętrzny rdzeń. Mięśnie bioder, pośladków, brzucha i dolnej części pleców, gdy są dobrze napięte, odgrywają kluczową rolę w tym procesie. Prawidłowa, prawidłowa postawa jest zewnętrzną projekcją tego wewnętrznego rdzenia.
Jeśli impulsy nerwowe w tej strefie płyną swobodnie, człowiek jest pełen siły i energii, zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Jego stan fizyczny i duchowy jest zrównoważony i harmonijny. To wszystko jest proste i oczywiste.
Jednak z reguły, przy pracy siedzącej, wszystkie mięśnie, o których dziś mówimy, są nieaktywne przez wiele godzin, przez co tracą siłę i wytrzymałość. Impulsy nerwowe są przerywane i nie docierają do odpowiednich części ciała, a stamtąd do obszarów mózgu odpowiedzialnych za ich funkcję. Innymi słowy, związek przyczynowo-skutkowy zostaje zaburzony. I mogą pojawić się problemy. Ale o tym później.
Teraz trochę o atrakcyjności. Wielu młodych mężczyzn uważa, że oznaką męskości jest dobrze rozwinięty tułów, obręcz barkowa i muskulatura ramion. Owszem, to atrakcyjne, ale kobiety uważają za równie atrakcyjne umięśnione uda, pośladki i nogi. Giętki dolny odcinek pleców to również atut mężczyzny, który jest pełen gracji niczym słoń w składzie porcelany.
Przejdźmy dalej. Drogie panie, dodanie urzekającej, kuszącej nuty do waszego chodu jest możliwe tylko dzięki mięśniom jak u Jennifer Lopez. Słabe, niekontrolowane mięśnie nie pozwolą waszemu ciału „zaśpiewać” tej nuty, tak jak nie da się osiągnąć wysokiego tonu bez wytrenowania strun głosowych (które również są mięśniami)!
Chociaż wzmacnianie mięśni pośladków, miednicy, brzucha i dolnej części pleców jest niezbędne w życiu codziennym, wzmacnianie dolnej części pleców jest kluczowe podczas przygotowań do ciąży, w jej trakcie, podczas porodu i opieki nad dzieckiem. Jest to kluczowe dla dobrego samopoczucia matki, nienarodzonego dziecka i rodziny! Tak, tak! Byłoby wspaniale, gdyby przyszłe mamy z wyprzedzeniem stawiały sobie za cel wzmocnienie mięśni dolnej części pleców.
Ogólnie rzecz biorąc, sztywny kark, plecy lub dolna część pleców mogą wskazywać na trudności w komunikacji, negocjacjach z innymi i zawieraniu kompromisów. Zadbajmy więc o to, by nasze plecy były elastyczne, sprężyste i silne, i bądźmy do siebie podobni pod każdym względem.
W tym kontekście chciałbym zwrócić szczególną uwagę na ćwiczenia pleców i intymne ćwiczenia mięśni. Dodadzą one piękna i tak bardzo potrzebnego, a czasem wzmocnionego, potencjału dolnemu pasowi pleców. Myślę, że J.Lo zna ten sekret.
Ćwiczenie mięśni dna miednicy i brzucha wzmocni i poprawi zdrowie układu moczowo-płciowego. Ćwiczenie dolnej części pleców sprawi, że będzie ona elastyczna i łatwiejsza w prowadzeniu, dodając witalności. Ćwiczenie mięśni nóg i pośladków sprawi, że u kobiet biodra będą szczuplejsze i bardziej krągłe, eliminując „guzki”, a u mężczyzn ćwiczenie mięśni doda im siły, wytrzymałości i jędrności.
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że na samym początku dość trudno jest wykonać ćwiczenia w pełni. Proste ćwiczenia na dolną część pleców i mięśnie pośladków można wykonać jedynie w 2-3 powtórzeniach. Ich całkowita bezsilność jest oczywista… Nie będę ukrywać wewnętrznego oporu: po co się tak forsować i katować? Ale wytrwałości mi nie brakuje! I już po trzech tygodniach moje wysiłki zostały nagrodzone! Poczułam, jak dolna część pleców „ożywa” i staje się elastyczna, i o dziwo, porusza się w różnych kierunkach z łatwością i swobodą. Wiosenne wyjazdy na daczę były nieopisanym zaskoczeniem – każda praca stała się radością i bezbolesna, jak dawniej.
Nie mniej radości przyniosło mi małe wydarzenie: niedawno postanowiłam pozbyć się starych dysków i w przypływie nostalgii zaczęłam tańczyć taniec brzucha. Och, pamiętam, jak w moim „poprzednim” życiu prawie każdy ruch był niewiarygodnie trudny: kołysanie, ósemki, kołysanie biodrami – z powodu osłabienia mięśni i braku kontroli. Teraz te same ruchy przyszły mi naturalnie – łatwo i bez wysiłku!
Nawiasem mówiąc, dobra znajoma z zajęć aerobiku zdrowotnego – młoda emerytka – i jej mąż postanowili odnowić mieszkanie. I wiecie co? Drugiego dnia mąż zachorował, ale ona wstała jak poranna róża i, odświeżona, kontynuowała tapetowanie, podczas gdy jej mąż jęczał i wracał do zdrowia…
A teraz wyciągnijmy wniosek: zanim zaczniesz uprawiać jakikolwiek sport, zajmować się rekreacją czy naprawą, musisz poddać się przygotowaniu fizycznemu, aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji i rozczarowań.
Jeśli masz poważniejsze powody do podjęcia ćwiczeń fizycznych (mam tu na myśli przede wszystkim pracę siedzącą lub monotonną, siedzący tryb życia, skoliozę i inne „-ozy”, zapalenie korzonków nerwowych i inne „-ozy”, ucisk nerwów i inne nieprzyjemne konsekwencje braku szacunku do siebie i swojego ciała), to masz obowiązek zadbać o siebie natychmiast, czyli jeszcze dziś!
Czy wiesz, że stres zaburza przepływ energii w ciele? Z tego powodu osoby podatne na stres zdecydowanie powinny ćwiczyć, aby przywrócić kanały energetyczne i złagodzić negatywne skutki stresu.
To, czy zdecydujesz się trenować całe plecy, czy tylko ich część, zależy od Ciebie. Najważniejsze: nie stój w miejscu – ruszaj się i ciesz się ruchem! Wyznaczaj sobie cele i je osiągaj. To jest szczęście!
