Samoobrona. Wybrać sport czy sztuki walki?

Samoobrona. Wybrać sport czy sztuki walki? 2

Jedną z głównych motywacji do uprawiania sztuk walki jest chęć walki o swoje prawa. Niektórzy, bez zbędnych ceregieli, po prostu zapisują się na najbliższe zajęcia boksu lub sztuk walki. Ale nie każdemu odpowiada tak prosta ścieżka. Jednym z głównych argumentów jest: „To tylko sport! Potrzebujemy walki!”.

Warto zauważyć, że doświadczeni praktycy nie wysuwają takiego argumentu. Jednak na internetowych forach sztuk walki regularnie pojawiają się wątki nowicjuszy z dokładnie tym pytaniem. W wielu przypadkach widać wyraźnie, że dana osoba już podjęła decyzję. Odrzucają argumenty wprost, zadając jedno pytanie: który system „zastosowania w walce” jest lepszy? Właściwie nie, raczej „walka”. Ponieważ „zastosowanie” to termin często używany do opisania współczesnych systemów samoobrony. Systemy te często opierają się na czystych „sportach”: boksie i zapasach. A jeśli z natury krytycznie podchodzisz do konkurencyjnych sztuk walki, znajdziesz argumenty przeciwko nim.

Na próżno! Oczywiście, wysoce wyspecjalizowane sztuki walki mają swoje wady… choć ich zalety zdecydowanie je przewyższają. Wady sportów walki często uznaje się za:

– wąska specjalizacja techniczna w uderzeniach (w tym tylko rękoma lub nogami), rzutach, broniach;
– ograniczone zasadami;
– wróg jest zawsze jeden i mniej więcej tej samej wielkości;
– walka odbywa się na równym podłożu, w wygodnym stroju, z rozgrzanymi mięśniami;
– nie ma pracy przeciwko uzbrojonemu człowiekowi.

W rzeczywistości nie są to wady, a raczej osobliwości. Wynikają one z samej idei sportów walki i są nierozerwalnie związane z ich zaletami :

– wąska specjalizacja pozwala na osiągnięcie perfekcji;
– raczej nie spotkasz przeciwnika, który będzie się znacznie różnił rozmiarami – ale on zawsze będzie przygotowany;
– warunki dla obu przeciwników są równe, co zmniejsza czynnik losowy.

Warto również pamiętać, że techniki sztuk walki nie mają na celu zabijania ani celowego ranienia. Dotyczy to tylko wyszkolonego przeciwnika. Na osobie niewyszkolonej technika „sportowa” będzie miała zupełnie inny efekt!

Oczywiście, ograniczenia regulaminowe nie oznaczają, że sportowiec nie może walczyć poza regulaminem. Są one łamane nawet na turniejach!

Ale tak naprawdę nie ma sposobu na walkę z wieloma przeciwnikami, a nawet z jednym uzbrojonym. Nie zawsze jest to jednak skuteczne, nawet dla tych, którzy są w tym przeszkoleni. Umiejętności atletyczne zazwyczaj wystarczają, by odeprzeć dwóch lub trzech przeciwników… chyba że są przeszkoleni w walce grupowej. A w starciu z wyszkoloną grupą, nawet doświadczony wojownik raczej nie da sobie z tym rady!

Ale w starciu z uzbrojonym przeciwnikiem (zwłaszcza z nożem), umiejętności sztuk walki mogą zawieść. Nawet wyszkolony wojownik może mieć ogromne trudności z walką z nożem! Zupełnie jak w przypadku ataku z zaskoczenia.

Jednak w walce bezpośredniej umiejętności sportowe są bardzo skuteczne. Nic dziwnego, że sporty walki są często wykorzystywane jako podstawa systemów samoobrony. Najczęściej jest to boks. I słusznie: boks to prawdopodobnie najszybszy sposób na naukę umiejętności walki. Technik jest stosunkowo niewiele (choć dzięki solidnemu treningowi odkryjesz mnóstwo subtelności, których nawet się nie spodziewałeś), ale wszystkie są czysto praktyczne. Co więcej, boks ma dobrze rozwiniętą metodologię. I w przeciwieństwie do wielu wschodnich sztuk walki, talent instruktora ma znacznie mniejsze znaczenie. Podstaw boksu nauczysz się w każdym klubie „podwórkowym”. Jeden do trzech lat treningu wystarczy w większości sytuacji! A podstawowe umiejętności zdobędziesz w ciągu pierwszych sześciu miesięcy… i te umiejętności są czysto praktyczne.

Co więcej, boks doskonale uzupełnia trening kopnięć i broni. Jeśli naprawdę chcesz, możesz od razu rozpocząć trening kickboxingu, który łączy ciosy pięścią i kopnięcia od samego początku. Nadal jednak polecam nie rozdrabniać się zbytnio i zacząć od boksu klasycznego . Po opanowaniu podstaw, możesz je z łatwością uzupełnić o niezbędne umiejętności. Najważniejsze rzeczy, których nauczy Cię boks, to : prawidłowe uderzanie; zrozumienie, na czym polega walka; pozbycie się strachu przed ciosami; umiejętność poruszania się w walce; oraz umiejętność obrony przed nimi. Następnie możesz podążać tą samą ścieżką: naprzemiennie ćwicząc umiejętności, których Ci brakuje.

Tylko nie próbuj robić wszystkiego naraz; pogubisz się! Opanuj to, czego potrzebujesz. W każdym razie, umiejętności bokserskie, przynajmniej, nie zaszkodzą. A sztuki walki w stójce będą pomocne. Nie mogę się wypowiadać na temat zapasów, ponieważ sam nie uprawiam zapasów. Ale opanowanie walki kijem i nożem z wykorzystaniem umiejętności bokserskich będzie o wiele łatwiejsze. A to najlepszy sposób, aby nauczyć się konfrontacji z uzbrojonym przeciwnikiem gołymi rękami. W każdej szkole samoobrony nauczysz się, jak zachowywać się w obliczu ataku, jak uciec z niebezpiecznej sytuacji z minimalnymi stratami… i, co najważniejsze, jak uniknąć wpadnięcia w taką sytuację.

O ile sytuacja w sportach walki jest mniej więcej jasna, o tyle w przypadku szkół „bojowych” sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. A nawet w przypadku szkół „samoobrony”, nawet tych specjalistycznych. Zbyt wiele szkół sztuk walki wspomina o samoobronie w swoich reklamach.

Nawiasem mówiąc, systemy czysto sportowe zazwyczaj reklamują się jako sportowe, nie wspominając o samoobronie. Chociaż umiejętności sportów walki (mówimy o sportach kontaktowych) częściej sprawdzają się „na ulicy”. Co do bardziej tradycyjnych wschodnich sztuk walki… Cóż, jest ich wiele. I tak zróżnicowanych, że nie sposób powiedzieć czegokolwiek „ogólnie”. Tylko o konkretnej sztuce walki… a nawet konkretnej szkole.

Najlepiej zasięgnąć opinii osób, które trenują od dawna. I nie tylko jednej. Pytanie o wybór sztuki walki dla początkujących jest często poruszane na forach poświęconych sztukom walki. Tylko jeśli zapytasz osoby obeznane w temacie – posłuchaj ich opinii! Wszyscy jesteśmy stronniczy. Ale w każdym razie opinie doświadczonych osób są ważniejsze niż Twoje. Nie zaszkodzi poczytać o sztuce walki, którą jesteś zainteresowany i zapytać o zdanie instruktora i innych praktyków w tej sekcji. Skup się na tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. Jeśli interesuje Cię samoobrona, to nie interesuje Cię jej starożytność ani piękno.

Ważny :

– jak pewnie można zastosować proponowaną technikę;
– Ile czasu zajmie Ci opanowanie tego?

I nie patrz na osiągnięcia trenera – o dziwo, to zupełnie nieistotne. Może być świetnym wojownikiem albo… totalną porażką. Nawiasem mówiąc! Nawet jeśli jest wojownikiem, nie oznacza to, że stał się nim trenując w tym systemie. Wielu przychodzi na technicznie złożone sztuki walki jako doświadczeni adepci. Wiedzą, jak walczyć i stać ich na naukę bardzo „łatwych” sztuk walki. To, że jakaś technika sprawdza się u dobrych wojowników, nie oznacza, że można ją łatwo opanować od podstaw!

To, jak uczą, jest dla Ciebie ważne. Obserwuj ich uczniów. I nie tylko starszych. Są daleko od ich poziomu, a w samoobronie szybkość nauki jest kluczowa. Ktoś, kto chce poświęcić kilka lat na zdobywanie podstawowych umiejętności, nie potrzebuje samoobrony. Nie ma takiej potrzeby! Nie tak uczy się samoobrony. Najlepiej byłoby nauczyć się czegoś już na pierwszym treningu! W ciągu 3-6 miesięcy musisz opanować podstawy – innymi słowy, nauczyć się walczyć. Ogólnie rzecz biorąc, im bardziej brutalny styl walki w danej sztuce walki, tym bardziej brutalny trening, tym skuteczniejszy będzie.

Właściwy trening sam w sobie jest przygotowaniem psychologicznym. Logika jest prosta: wiedząc, że potrafisz się bronić, przestajesz bać się otrzymywania i zadawania ciosów – stajesz się bardziej pewny siebie, odczuwasz mniejszy stres w obliczu agresji – i zwiększasz swoje szanse na pokojowe rozwiązanie problemu.

Chodzi o to, aby poznać swoje prawdziwe możliwości. Nie zakładaj niczego, nie polegaj na słowach instruktora, ale na własnym doświadczeniu. Może nie na doświadczeniu ulicznym, a raczej na treningach – trening samoobrony powinien być jak najbardziej zbliżony do rzeczywistości. Uderzenia należy ćwiczyć z pełną siłą na workach treningowych i tarczach. To niebezpieczne… Ale w przeciwnym razie, uderzając w prawdziwej walce, zrobisz sobie krzywdę.

Gdy już przyzwyczaisz się do obrony przed powolnymi atakami podczas treningu, będziesz bardzo zaskoczony w walce… lub raczej później, gdy się obudzisz.

Praca w zwolnionym tempie jest odpowiednia:

– podczas nauki nowych ruchów;
– podczas ćwiczenia technik traumatycznych.

A uderzenia i obrona przed nimi stopniowo rosną do niemal pełnej siły i szybkości. I tutaj podejście sportów walki jest szczególnie trafne. Pozwalają one na mniej lub bardziej obiektywną ocenę własnej siły. A ich „ograniczony” arsenał techniczny można w pełni rozwinąć nie tylko na sprzęcie, ale także w sparingach! Innymi słowy, można nauczyć się go faktycznie stosować w walce. Nawet jeśli to zawody sportowe, to przynajmniej tam trafiają naprawdę. I to boli!

Trening powinien być wymagający i wymagający. Zwłaszcza jeśli jesteś początkujący. Czasami wszystko przychodzi łatwo i od razu. Ale ogólnie rzecz biorąc, trening samoobrony to ciężka praca. Jak mogłoby być inaczej? Mój instruktor mawiał:

– Żeby umieć pływać, trzeba pływać. Żeby umieć walczyć, trzeba walczyć!

Mówiąc wprost, walka o swoje to między innymi umiejętność walki. A to doskonała metoda przysłowiowego przygotowania psychologicznego (a nawet taktycznego). A co najważniejsze, umiejętność walki pozwala właściwie ocenić swoje rzeczywiste możliwości…

Ważne jest, aby zrozumieć, że umiejętność walki nie oznacza, że należy wdawać się w bójkę za każdym razem, gdy istnieje groźba fizycznej konfrontacji. Musisz umieć walczyć, musisz odpowiednio ocenić swoje możliwości… i działać odpowiednio. Co najważniejsze, pamiętaj: twoim celem jest samoobrona, a nie heroiczna śmierć czy równie heroiczne zwycięstwo. A samoobrona oznacza przede wszystkim zapewnienie sobie bezpieczeństwa.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *