– Można by zmodernizować Organizację Narodów Zjednoczonych, lecz na chwilę obecną nie dostrzegamy alternatywnego systemu, który okazałby się lepszy – oznajmił Władysław Teofil Bartoszewski w programie „Gość Wydarzeń”. Wiceminister spraw zagranicznych na antenie Polsat News nawiązał do nadchodzącego szczytu w Davos, ujawniając, że odbędą się rozmowy między delegacją Stanów Zjednoczonych a Europą.

Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski o sytuacji globalnej i roli USA
– Sądzimy, że Organizację Narodów Zjednoczonych należałoby zreformować, niemniej jednak aktualnie nie widzimy odmiennego ustroju, który byłby korzystniejszy – oświadczył w poniedziałkowym „Gościu Wydarzeń” Władysław Teofil Bartoszewski.
Wiceminister MSZ dopowiedział jednak, że „zamiast burzyć, powinniśmy dążyć do ulepszania”. – Zakładam, że będziemy starać się doskonalić istniejący układ międzynarodowy, a nie go transformować, dlatego że porzucenie systemu opartego na prawie międzynarodowym, by wprowadzić koncert Mozarta, czyli strefy wpływów, jest bardzo dogodne dla najpotężniejszych państw na świecie, lecz niezwykle niebezpieczne dla reszty – kontynuował.
„Gość Wydarzeń”. Bartoszewski o Trumpie: Chce uchodzić za człowieka pokoju
Grzegorz Kępka zapytał później rozmówcę Polsat News o pismo Donalda Trumpa, które prezydent Stanów Zjednoczonych przesłał do premiera Norwegii. W treści lider USA wypomniał szefowi norweskiego rządu brak przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla.
Bartoszewski, zapytany, czy powiązałby kwestię przejęcia Grenlandii przez USA z wspomnianym wyróżnieniem, odrzekł: – Tegoroczna lub zeszłoroczna laureatka podarowała mu swój medal, uznając, że poprawił sytuację w Wenezueli, odsuwając „pseudoprezydenta” Maduro, a zatem go doceniła. Jednak to Norwegowie wręczają te odznaczenia, a nie cała planeta – odparł.
– Prezydent (Trump – red.) lubi być postrzegany jako orędownik pokoju i często o tym mówi, że popiera pokój. W związku z tym w pewnym stopniu to także zobowiązuje – dodał.
Szczyt w Davos. Wiceminister spraw zagranicznych o spotkaniach delegacji
W programie poruszono następnie temat Grenlandii. W bieżącym tygodniu wystartuje szczyt w Davos, na którym pojawi się amerykańska delegacja z Donaldem Trumpem na czele oraz europejscy politycy. Wiceminister polskiej dyplomacji skomentował informacje o ewentualnych rozmowach podczas szczytu.
WIDEO: „Niebezpieczne dla wszystkich”. Wiceminister spraw zagranicznych o wyścigu mocarstw

– Z tego, co mi wiadomo, odbędą się spotkania między prezydentem Trumpem, także między prezydentem Nawrockim a przywódcami państw europejskich. Jesteśmy w pakcie północnoatlantyckim. Stany Zjednoczone są naszym najistotniejszym sprzymierzeńcem, naszym gwarantem bezpieczeństwa.
Nawiązując do obecnych napięć pomiędzy USA a Europą, wiceminister MSZ odwołał się do historii z 1956 roku, kiedy to ówczesny prezydent USA Dwight Eisenhower ukarał Brytyjczyków i Francuzów i zmusił ich do zmiany nastawienia, gdy najechali na Kanał Sueski.
– To był niezwykle kryzysowy moment w historii NATO, a jednak przez to przeszliśmy. Dlatego że od tego jest dyplomacja na pierwszym planie polityki międzynarodowej, aby dyskutować i żeby tę kwestię rozwiązać. Mam nadzieję i jestem przekonany, że wielu uczestnikom tego sporu, ponieważ to nie jest jeszcze konflikt, zależy na tym, żeby go zażegnać i żebyśmy dalej sprawnie funkcjonowali w oparciu o najbardziej efektywny sojusz militarny na świecie – zaznaczył.
Ujrzałeś coś istotnego? Prześlij fotografię, film lub napisz, co się wydarzyło. Wykorzystaj nasz Serwis Informacyjny
WIDEO: "Nowy start" w relacjach prezydenta z rządem? Bogucki o kulisach posiedzenia

