47 osób opuściło budynek pływalni w Kórniku (woj. wielkopolskie). W pomieszczeniu gospodarczym nastąpił błąd podczas mieszania różnych preparatów, przez co w obiekcie pojawiła się groźna mgła gazowa. Jak zaznaczył w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Poznaniu, pięć osób przetransportowano do szpitala.

Ewakuacja na basenie w Kórniku (woj. wielkopolskie)
Strażacy z Wielkopolski zostali zaalarmowani w sprawie zdarzenia w Kórnickim Centrum Rekreacji i Sportu OAZA w poniedziałek około godziny 11:30.
– Otrzymane zgłoszenie dotyczyło reakcji chemicznej, która według informacji miała miejsce w pomieszczeniu technicznym w podziemiach budynku – poinformował polsatnews.pl oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu młodszy aspirant Marcin Tecław.
Kórnik. Opuszczenie pływalni, doszło do wymieszania szkodliwych substancji
Jak wynika z zebranych informacji przez służby, do połączenia zagrażających zdrowiu chemikaliów doszło nieumyślnie, a osobami poszkodowanymi byli pracownicy kórnickiej pływalni, którzy wykonywali swoje standardowe czynności związane z obsługą basenu.
Jeszcze przed przyjazdem na miejsce drużyn straży pożarnej, osoby zarządzające pływalnią zorganizowały ewakuację 47 osób. – Natychmiastowo zareagowała tutaj obsługa basenu, która jeszcze przed naszym dotarciem wyprowadziła wszystkie osoby – dodał młodszy aspirant Tecław.
Jak relacjonował, kontakt z niebezpieczną chmurą gazu miało pięć osób, które nieprawidłowo i przypadkowo połączyły ze sobą dwie substancje chemiczne. Ofiary zdarzenia zostały przetransportowane do miejscowego szpitala. W momencie pojawienia się na miejscu zespołów ratunkowych, ich stan nie stanowił zagrożenia dla życia.
Policja oraz strażacy zabezpieczyli obszar zdarzenia i usunęli niebezpieczny preparat. Funkcjonariusze wciąż wietrzą kórnicką pływalnię.
Basen pozostaje czasowo niedostępny dla użytkowników.
Ujrzałeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, nagranie wideo lub opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: Kierwiński zaapelował do Czarnka. "Posłuchaj pana swojego mentora"
Maria Kosiarz/polsatnews.pl
