105-letnia kraśniczanka stała się celem naciągaczy operujących schematem "na funkcjonariusza". Kobieta w podeszłym wieku uwierzyła, że jej fundusze są w niebezpieczeństwie i – chcąc je uchronić – utraciła cały dorobek życia. W kontekście sprawy stróże prawa aresztowali dwie osoby. Może im grozić sankcja do ośmiu lat izolacji więziennej.

Myślała, że jej pieniądze są zagrożone. 105-latka straciła wszystkie oszczędności
Do incydentu doszło w minionym tygodniu. Do 105-letniej kraśniczanki (woj. lubelskie) zadzwoniła kobieta przedstawiająca się za urzędniczkę poczty, która zawiadomiła ją o przesyłce. Wkrótce potem z seniorką skontaktował się mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji.
– Uwierzytelnił jej, że jej fundusze są w niebezpieczeństwie i powinno się je oddać funkcjonariuszom w celu ich ubezpieczenia – zrelacjonowała asp. Marzena Sałata z KPP w Kraśniku.
Kobieta, wierząc, że pomaga policji, spakowała gotówkę do kopert i rzuciła je przez okno. Pieniądze w wysokości 45 tysięcy złotych odebrał jej nieznajomy.
Myślała, że pomaga policji. Utraciła oszczędności życia
Błyskawicznie okazało się, że seniorka stała się ofiarą przestępców. Do działania przystąpili wówczas autentyczni funkcjonariusze policji, którzy ujęli dwie osoby powiązane z tym zajściem.
– Na obszarze Warszawy ujęty został 40-letni obywatel województwa mazowieckiego. Następnego podejrzanego, 46-letniego mieszkańca Wołomina, policjanci zatrzymali na szlaku A2 – zakomunikowała asp. Marzena Sałata.
Policjantka objaśniła, że zatrzymani odgrywali rolę tzw. „odbieraków”, czyli osób przechwytujących gotówkę od poszkodowanej.
Obaj mężczyźni usłyszeli oskarżenie o oszustwo i decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Grozi im wymiar kary do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, nagranie lub opisz, co się wydarzyło. Wykorzystaj naszą Wrzutnię
WIDEO: "Liderzy Konfederacji jak salonowe pieski". Burzliwa polemika w studiu
Dawid Kryska/wka/polsatnews.pl
