Analiza w Archidiecezji Warszawskiej ukazuje ewolucję w sposobie bycia młodych par szykujących się do ceremonii zaślubin. Blisko dwie trzecie przyszłych małżonków zamieszkuje wspólnie już przed zawarciem związku małżeńskiego. Rezultaty sondażu wskazują również, iż najczęściej podejmują oni decyzję o ślubie pomiędzy 25. a 30. rokiem życia.

Dominująca ilość młodych narzeczonych dzieli przestrzeń życiową przed uroczystością ślubną (zdj. ilustracyjne)
Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC w kooperacji z Krajowym Ośrodkiem Duszpasterstwa Rodzin zrealizował analizę wśród młodych narzeczonych, którzy zakończyli katechezy przedmałżeńskie. Sondaż wypełniło 4047 osób z 41 diecezji.
Eksperci przyjrzeli się motywacjom przyszłych nowożeńców, dzieląc je na sześć zasadniczych obszarów: od zagadnień psychologicznych i religijnych, aż po realia socjalno-bytowe i kulturowe.
Głównym pytaniem ankiety było zapytanie o planowany wiek zawarcia związku małżeńskiego. Okazuje się, iż najchętniej między 25. a 30. rokiem życia – takie zapewnienie złożyło ponad 70 proc. badanych.
Najliczniejszą grupę stanowią osoby właśnie w tym zakresie wiekowym (49,6 proc.), choć prawie co czwarta para (23,4 proc.) postanawia zawrzeć związek małżeński nieco później, między 31. a 35. rokiem życia.
Życie pod jednym adresem przed ślubem
Jedną z istotnych konkluzji z analizy jest fakt, że ponad 67 proc. narzeczonych żyje razem jeszcze przed ceremonią ślubną. Dla Kościoła, który tradycyjnie postrzega wspólne bytowanie przed zawarciem sakramentu jako grzech, zjawisko to urasta do jednego z najważniejszych wyzwań duszpasterskich ostatnich lat.
– Narzeczeni deklarują wiarę i są przekonani o trwałości związku małżeńskiego, jednak w praktyce coraz częściej żyją jak mąż i żona na długo przed ceremonią – zaznacza doradczyni życia rodzinnego Beata Chojnacka w wywiadzie dla serwisu niedziela.pl.
Dla samych młodych wspólne mieszkanie to przede wszystkim próba relacji. Najczęściej argumentują oni tę decyzję pragmatycznie: pragną zwyczajnie lepiej poznać partnera, zanim podejmą obowiązującą decyzję na całe życie.
Przyszli nowożeńcy wyznają wiarę, lecz motywacje są zróżnicowane
Pomimo tego, że spora część ankietowanych określa się jako wierzący (71,2 proc.) lub głęboko wierzący (18,3 proc.), ich marsz do ołtarza nie zawsze wynika wyłącznie z pobudek religijnych.
W systemie wartości narzeczonych na czoło wysuwają się podwaliny relacji: lojalność (91,2 proc.) oraz nierozerwalność związku (85,4 proc.). Aspekty duchowe, takie jak przyjęcie łaski sakramentu czy dążenie do doskonałości duchowej, są kluczowe dla odpowiednio 66 proc. i 46 proc. badanych.
Dla dzisiejszych par małżeństwo to przede wszystkim obietnica harmonii. Jako nadrzędne motywy swojej decyzji młodzi wymieniają poczucie pewności (70,1 proc.) oraz równowagę życiową (65,7 proc.).
Dla blisko co drugiej osoby ważnym bodźcem było zwyczajnie silne pożądanie partnera, aby sformalizować związek przed Bogiem.
Zamiar skrupulatnego przestrzegania nauki Kościoła w codziennym życiu deklaruje już mniej niż połowa badanych (44,5 proc.).
Dlaczego młodzi ludzie decydują się na ślub? Najważniejsze są bezpieczeństwo i stabilność
Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn zawarcia związku małżeńskiego narzeczeni wymieniają w szczególności uczucie bezpieczeństwa i ugruntowanie życiowe.
Z danych przytaczanych przez niedziela.pl wynika, że dla 70,1 proc. ankietowanych najważniejsze jest właśnie poczucie bezpieczeństwa, a dla 65,7 proc. istotna jest ustabilizowana sytuacja życiowa.
Ponad 54,4 proc. respondentów ma nadzieję, iż związek małżeński przyniesie im odczucie szczęścia, a 47,8 proc. przyznaje, że jednym z powodów decyzji o ślubie jest także pragnienie partnera, aby zawrzeć związek małżeński.
Plany prokreacyjne przyszłych małżonków. Najczęściej dwoje lub troje dzieci
Badanie wskazuje ponadto, iż większość par szykujących się do ślubu myśli o powiększeniu rodziny.
Najczęściej ujawnianym wariantem jest rodzina z dwójką dzieci – 49,3 proc. odpowiedzi. Natomiast 23 proc. ankietowanych komunikuje, iż chcieliby mieć troje dzieci.
Jednocześnie przytłaczająca część badanych jest aktualnie bez potomstwa – 78,8 proc.
Wśród narzeczonych dominują pary z dłuższym okresem bycia razem. 43,8 proc. funkcjonuje razem ponad pięć lat, a 29,2 proc. tworzy relację trwającą od trzech do pięciu lat.
Kościół planuje powrócić do tych samych par za kilka lat
Beata Chojnacka informuje, iż badanie ma charakter dalekosiężny. W planach jest ponowny kontakt z tą samą grupą respondentów za dwa-trzy lata.
Badacze pragną sprawdzić m.in., jak wygląda ich egzystencja po ślubie, z jakimi problemami się zmagają oraz jakiej pomocy mogą potrzebować młode małżeństwa.
– To może być dla Kościoła cenna możliwość, by lepiej odpowiedzieć na realne potrzeby młodych małżeństw – akcentuje ekspertka.
