Sąd Okręgowy dla Warszawy-Mokotowa po raz kolejny przełożył rozprawę w kwestii zatrzymania Zbigniewa Ziobry. Poprzedni minister resortu sprawiedliwości przebywa obecnie w granicach państwa węgierskiego, gdzie przyznano mu schronienie polityczne. Ziobro w programie Polsat News oznajmił, że organ ścigania zataja dowody, które argumentują za jego uniewinnieniem.

Dobiegło końca posiedzenie dotyczące aresztowania Ziobry
Zamknięte posiedzenie w sprawie aresztu dla Zbigniewa Ziobry zainaugurowano o godzinie 10:00. Funkcjonariusze organów ścigania wnioskowali o nie w związku z obawą dotyczącą ewentualności utrudniania przez byłego ministra dochodzenia dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.
Posiedzenie zakończyło się kilka minut przed godziną 15. – Sąd zdecydował się odroczyć posiedzenie do 5 lutego z powodu wniosku o wykluczenie sędziego – przekazał adw. Bartosz Lewandowski, obrońca Ziobry.
Rozprawa aresztowa w kwestii Ziobry. Sąd nie wydał decyzji
Według prawników sędzina należała do zrzeszenia sędziów Iustitia i prezentowała jednoznaczne zdania w kwestii przekonań politycznych podejrzanego, w związku z czym nie mogła wydawać wyroków w sposób obiektywny.
Adw. Lewandowski zasugerował również, iż obrońcom nie udostępniono całego materiału. – Protokoły, które były przywoływane przez prokuraturę w tej sprawie nie zawierały aneksów, to uniemożliwia obronie konfrontację dowodów – zaznaczył.
– Istnieją materiały niezwykle przychylne dla naszego klienta, potwierdzające jego niewinność. Natomiast prokurator nie przedstawia ich we wniosku – dodał. Chodzi m.in. o zeznania urzędniczek, których proces ma ruszyć 21 lutego. – Jesteśmy absolutnie przekonani, że zawarte tam argumenty są dowodami odciążającymi naszego klienta – podkreślił.
– Z formalnego punktu widzenia taka decyzja jest słuszna, sąd musi rozważyć ten wniosek – skomentował prok. Woźniak. Odnosząc się do zarzutów obrony stwierdził, iż domagają się szerszego wglądu do akt postępowania, niż wynika to z ich uprawnień.
Ziobro komentuje decyzję sądu. „Donald Tusk jest tym przestępcą”
W rozmowie z reporterem Polsat News Andrzejem Wyrwińskim Zbigniew Ziobro wypowiedział się na temat decyzji Sądu Okręgowego Warszawa-Mokotów o przełożeniu posiedzenia w sprawie aresztowania byłego ministra sprawiedliwości.
– Nie ma wątpliwości, że ukrywanie dowodów, zarówno tych jawnych, jak i poufnych, nie jest argumentem, który przemawia za uczciwym rozstrzygnięciem sprawy – mówił były minister sprawiedliwości. – Jeżeli prokuratura zataja te dowody, to ja się pytam: dlaczego je zataja? Jeśli ktoś coś zataja to znaczy, że ma coś na sumieniu – komentował.
Ziobro dowodził, że opinia publiczna ma prawo krytykować działania prowadzonego przez niego ministerstwa w kwestii finansowania projektów z Funduszu Sprawiedliwości, jednak na prawdziwe potępienie zasługuje m.in. „sprzeniewierzenie pieniędzy” przez byłego ministra Sławomira Nowaka.
Na pytanie o to, czy w związku z decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie Ziobro ma zamiar w niedalekiej przyszłości wrócić do Polski, były minister sprawiedliwości odparł, że jego działania skupią się teraz przede wszystkim na obronie swojego dobrego imienia.
– Donald Tusk jest w rzeczywistości tym przestępcą, który przebiera się w uniform policjanta i ściga policjantów, w tym dawnego prokuratora generalnego w zemście za to, że ja ujawniałem autentyczną korupcję i oszustwa jego najbliższych współpracowników – mówił w rozmowie z reporterem Polsat News.
Dochodzenie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura wnosiła o areszt dla Zbigniewa Ziobry
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe datki z Funduszu Sprawiedliwości, dąży, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące. Sprawą zajmowała się sędzina Agnieszka Prokopowicz, która 22 grudnia 2025 r. przełożyła posiedzenie do 15 stycznia 2026 r. z powodu – jak podał sąd – błędnego niezałączenia przez prokuraturę materiałów poufnych do wniosku o areszt byłego ministra.
Według prawników Ziobry materiały poufne dotyczą – jak to ujęli – „kluczowego zarzutu” związanego z umową między Ministerstwem Sprawiedliwości a CBA o powierzenie funduszy. W ich ocenie materiały te, korzystne dla Ziobry, powinny być znane sądowi, a prokurator pozbawił go możliwości zaznajomienia się z nimi (we wniosku o areszt prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. nielegalne przekazanie CBA z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł na zakup inwigilującego oprogramowania Pegasus).
W tym tygodniu obrońcy poinformowali też, że prokuratura odmówiła im dostępu do tych materiałów niejawnych, co uniemożliwia powołanie się na nie podczas posiedzenia aresztowego. Zaznaczyli, że te same materiały są wykorzystywane w postępowaniu przeciwko byłemu wiceszefowi MS posłowi PiS Michałowi Wosiowi, którego prokuratura oskarżyła również o nielegalne przekazanie pieniędzy na Pegasusa, mimo że Woś miał wiedzieć, że CBA nie spełniało warunków do uzyskania takiego wsparcia finansowego.
Co dalej ze Zbigniewem Ziobrą? Prokuratura zapowiada list gończy
Prokuratura, uzasadniając wniosek o tymczasowe aresztowanie Ziobry, wskazała na rzeczywiste prawdopodobieństwo jego nieobecności, ucieczki, ukrywania się oraz utrudniania śledztwa. Zasygnalizowała też, że z charakteru i specyfiki zarzucanej mu aktywności – obejmującej m.in. możliwość likwidowania dokumentów, uzgadniania treści zeznań czy uprzedzania współsprawców o czynnościach organów – wynika jego zdolność do podejmowania akcji w celu utrudniania postępowania i unikania odpowiedzialności.
Jak informował uprzednio prok. Piotr Woźniak, w przypadku uwzględnienia przez sąd wniosku prokuratury, za Ziobrą zostanie wystawiony list gończy i na jego podstawie zostaną uruchomione dalsze poszukiwania Ziobry na terenie kraju. Jeżeli w toku tych działań służby ustalą, że Ziobro nie przebywa na terytorium Polski, kolejnym etapem ma być uruchomienie poszukiwań na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Obecnie Ziobro objęty jest azylem politycznym i protekcją międzynarodową przez władze Węgier, które uznały, że grożą mu prześladowania polityczne. Decyzja ta zapadła w grudniu ubiegłego roku. Ponadto – jak poinformował jeden z obrońców Ziobry, adw. Bartosz Lewandowski – Ziobro ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma umożliwić byłemu ministrowi przemieszczanie się. Dokument ten nie daje jednak dodatkowej ochrony przed krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym ENA.
Zauważyłeś coś istotnego? Przysłij zdjęcie, film lub opisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Eurodeputowany PiS relacjonuje, co słyszy od Amerykanów. "Obłuda Europy"

Maria Kosiarz/Paweł Sekmistrz/polsatnews.pl/PAP
