Polska 2050 w kryzysie. Nagłe spotkanie kierownictwa ugrupowania.

W ugrupowaniu Polska 2050 trwa kryzys po niepomyślnych wyborach nowego lidera. W następstwie tego w piątek ma dojść do rozmowy Szymona Hołowni z pretendentkami do objęcia stanowiska – Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz i Pauliną Hennig-Kloską. Polsat News uzyskał treść listu, który były marszałek Sejmu skierował do członków partii. "Nie rozpoznaję Polski 2050 Szymona Hołowni" – można przeczytać w jego treści.

Trzy osoby: po lewej kobieta z jasnymi włosami, w środku mężczyzna w garniturze i okularach, po prawej kobieta w niebieskiej marynarce.
PAP/Tomasz Gzell/ X/Paulina Hening-Kloska/ X/Szymon Hołownia

Szymon Hołownia ma przedyskutować sytuację z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz i Pauliną Hennig-Kloską

Informację na temat spotkania przekazał w wywiadzie dla Polsat News Bartosz Romowicz, poseł partii Polska 2050.

 

– Przed wyborami mówiłem, że te wybory nie powinny być prowadzone online, że powinien kandydować Szymon Hołownia – zaznaczył.

 

– Szymon Hołownia zaprosił na dzisiaj do rozmowy dwie kandydatki Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i Paulinę Hennig-Kloską. Aby pokazać, że zależy mu nie na wygranej, ale na tym, by ugrupowanie się nie rozpadło – stwierdził poseł. Jak dodał, polityczki nie potwierdziły jeszcze swojej obecności na spotkaniu.

Szymon Hołownia: Nie rozpoznaję Polski 2050

Dziennikarka Polsat News Adamina Sajkowska odnalazła list, który Szymon Hołownia skierował do członków partii.

 

„Dziękuję Wam wszystkim za szczere zatroskanie o to, co wspólnie budowaliśmy. Czytam Wasze komentarze. Ja, obserwując to, co aktualnie się u nas dzieje – jestem bezradny. Rywalizacja o ster w ruchu przeobraziła się w walkę dwóch zawziętych frakcji z samym ruchem” – czytamy w jego treści.

 

 

Hołownia wyraził opinię, że liczył na to, iż jego sukcesor „zatroszczy się o Polskę 2050, a nie będzie zabiegać o to, aby sprywatyzować ją dla grona stu – dwustu swoich zwolenników, na szkodę 'tych drugich'”.

 

„Nigdy dotychczas nie padło u nas tyle słów o 'jednolitości’, na skutek których ruch byłby tak bardzo skłócony” – napisał. „Dziś, widząc demony władzy buszujące w klubie, to jak ta 'wojna na szczycie’ przeobraziła, zrujnowała, zmieniła w agresywnych hejterów lokalnych działaczy, na potyczki lokalnych kacyków przeistoczonych w najemne wojska, nie rozpoznaję Polski 2050 Szymona Hołowni”.

Polska 2050. Hołownia: Docierają do mnie wieści o mojej niezdecydowaniu

„Docierają do mnie wieści, że mojego kierownictwa nie akceptują posłowie, nie chcą działacze 'na dole’. Słyszę: 'panu już dziękujemy, wiemy lepiej’. Akceptuję to. Jednak z obawami patrzę na efekty tej 'dobrej przemiany’. Co można było uczynić w pół roku z partii – owszem, w kryzysie, ale z przyszłością, z jednym z filarów tej koalicji. Cały czas słyszę przy tym o demokracji. Demokracja szlachecka, która zakończyła się rozbiorami, również była demokracją. Polska 2050 dzięki tej właśnie demokracji, staje się Polską 1670” – czytamy dalej.

 

„Docierają do mnie wieści o mojej niezdecydowaniu. To nie brak zdecydowania. To odpowiedzialność. Nie 'kurczowo trzymałem się stołka’. Zrezygnowałem. Kiedy zobaczyłem pierwsze rezultaty kampanii, polaryzację, obłudę i dwulicowość niektórych kandydatów, którzy już dawno powinni być wykluczeni z partii, podjąłem próbę nakłonienia ludzi do porozumienia. Znowu się poróżnili” – napisał Hołownia.

 

Następnie zaapelował: „Jako członkowie partii, przyjaciele członków partii, zdecydujecie nie tylko o wyniku wyborów, ale o przyszłości Polski 2050 i Polski. Wybierzcie najrozważniej. Z myślą o całej partii, a nie zważając tylko na jedną jej połowę. Dobrze wiecie, czym kończy się spolaryzowana Polska”.

 

„Zaś ze mną – na pewno, jeśli tylko będziecie chcieli, spotkamy się już wkrótce przy realizacji dobrych przedsięwzięć” – dodał.

Kto stanie na czele Polski 2050?

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska rywalizowały w drugiej turze wyborów nowego lidera Polski 2050, jednakże głosowanie zostało unieważnione. Okazało się, że oddano znacznie więcej głosów, niż było osób uprawnionych do głosowania.

W poniedziałek Rada Krajowa Polski 2050 podjęła uchwałę, zgodnie z którą druga tura wyborów odbędzie się do 31 stycznia.

 

Tego samego dnia Polsat News doniósł, że minister funduszy i polityki regionalnej, wiceprzewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz napisała list do działaczy partii.

Zaproponowała w nim objęcie współprzewodnictwa w partii wraz z drugą wiceprzewodniczącą – ministrem klimatu i polityki regionalnej Pauliną Hennig-Kloską.

Kryzys w Polsce 2050. Henning-Kloska dąży do wyboru nowego lidera

Henning-Kloska wypowiedziała się na temat sytuacji w Polsce 2050 w rozmowie z dziennikarką Polsat News. Oświadczyła, że osoba stojąca na czele partii powinna być wyłoniona jak najszybciej. – Ujawniłam klarownie wiele tygodni temu, że ten przerwany z przyczyn czysto technicznych przerwany proces należy sfinalizować, ale rzecz jasna zaznaczyłam też w pierwszych dniach, że dostosuję się do decyzji organów partii, bo to właściwe organy partii decydują w tej materii – relacjonowała.

 

 

Polityczka oświadczyła również, że niezależnie od rezultatów wyborów jest w stanie „zagwarantować bezwzględną kooperację” z Pełczyńską-Nałęcz. – Jesteśmy ze sobą w stałym kontakcie. Codziennie ze sobą rozmawiamy. To są owocne rozmowy o przyszłości Polski 2050 – opowiadała.

 

– Harmonia Polski 2050 jest najistotniejsza, lecz forsowna próba modyfikacji regułów w czasie gry jest niedopuszczalna – zapewniła, podkreślając, że spójność ugrupowania jest „najważniejsza”. – Jestem otwarta na wszelką debatę, wspólne przemyślenia, jak nasze otoczenie przygotować do tego, by powróciło do działalności – zaznaczyła Henning-Kloska.

Polska 2050. Konflikt w partii Szymona Hołowni

TVN24+ dotarł do dokumentu, wedle którego przewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050 Paweł Śliz odwołał z funkcji I wiceprzewodniczącej klubu Aleksandrę Leo. Na jej miejsce powołano posła Bartosza Romowicza, a II wiceprzewodniczącym został Kamil Wnuk.
 

W czwartek Romowicz opublikował wpis, w którym wspominał o próbie przewrotu wewnątrz formacji. „Aleksandra Leo wykraczając poza swoje uprawnienia usilnie próbowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentację klubu w Radzie Krajowej. W momencie, gdy Paweł Śliz zajmuje się niezwykle przykrymi sprawami rodzinnymi. Nierozsądne i bezduszne. Nie do takiej polityki dążyliśmy” – zaznaczył.

 

Później zaś jeden z liderów Polski 2050 Marcin Skonieczka zakomunikował na X, iż klub parlamentarny podjął w środę, w trybie obiegowym, uchwałę w sprawie przeprowadzenia wyborów dziewięciu członków Rady Krajowej Partii Polska 2050 Szymona Hołowni.

 

„Zgodnie z podjętą uchwałą Klub Parlamentarny wytypuje sześciu członków Rady Krajowej spośród Posłanek i Posłów oraz trzech spośród Senatorów” – przekazał, informując, że kadencja dotychczasowych członków delegatury do Rady Krajowej upłynęła 21 stycznia.

 

Skonieczce odpowiedział poseł Adam Gomoła: „Zaprzeczam, jakoby takie zajście miało miejsce. Niestety wprowadzacie nas w nieistniejącą, równoległą rzeczywistość. Ku satysfakcji przeciwników Polski 2050”.

 

W czwartek Hołownia zabrał głos na platformie X. „Spokój i ład w Polsce 2050 Szymona Hołowni to priorytetowe wartości w sytuacji, w której świat codziennie się chwieje. Zaś klub parlamentarny to nie staropolski sejmik” – napisał.

 

Dodał, że chaos polaryzacyjny i „zaciekła walka dwóch frakcji kandydatek” osiągnęł zenit i „musi niezwłocznie zostać poskromiony”.

 

„Założyłem tę partię, każdego i każdą z Was osobiście namaściłem na listy wyborcze i stanowiska rządowe. Obecnie mam do Was proste przesłanie. Urządcie się. Wystarczy” – zaapelował.

 

 

Widziałeś coś istotnego? Prześlij fotografię, film lub napisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Miejsce Polski w nowym układzie świata. "Jesteśmy w beznadziejnej sytuacji"

Anna Nicz/polsatnews.pl

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *