W najnowszym badaniu opinii przeprowadzonym przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski niemal 70 proc. Polaków uważa, że Niemcy nie rozliczyły się dostatecznie z odpowiedzialności za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej.
Plonący Zamek Królewski w Warszawie, 17 września 1939
Agnieszka Kazimierczuk
Reklama
Z tego artykułu się dowiesz:
- Jaki jest dominujący pogląd Polaków na temat rozliczeń Niemiec za zbrodnie II wojny światowej?
- Jakie różnice w opiniach widoczne są wśród wyborców różnych ugrupowań politycznych?
- Jakie kontrowersje w polskiej polityce wywołała deklaracja Donalda Tuska dotycząca reparacji?
- Na jaką kwotę Polska wyceniła straty wojenne poniesione w wyniku niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej?
- Jakie składniki zostały uwzględnione w oszacowaniu wojennych strat Rzeczpospolitej?
- W jaki sposób politycy argumentują potrzebę uzyskania reparacji od Niemiec?
Ankietowani Polacy pytani, co myślą o rozliczeniach z Niemcami, w większości twierdzą, że nie zostały one sfinalizowane. 49,8 proc. respondentów uważa, że Niemcy zdecydowanie nie rozliczyły się ze swojej odpowiedzialności, a kolejne 18,4 proc. odpowiada „raczej nie”. Oznacza to, że 68,3 proc. respondentów negatywnie ocenia poziom rozliczenia powojennych strat Polski ze strony ówczesnego agresora.
Reklama Reklama
Opinie według sympatii politycznych
Wyniki różnią się w zależności od sympatii politycznych. Wśród wyborców koalicji rządzącej (KO, Trzecia Droga, Lewica) opinie są bardziej zróżnicowane: 6 proc. odpowiedziało, że Niemcy „zdecydowanie” rozliczyły się za zbrodnie wojenne, 33 proc. „raczej tak”, 19 proc. „raczej nie”, 14 proc. „zdecydowanie nie”, a aż 28 proc. nie wie.
Wyborcy PiS i Konfederacji są zdecydowanie krytyczni: 74 proc. odpowiedziało „zdecydowanie nie”, 17 proc. „raczej nie”, tylko 1 proc. „zdecydowanie tak” i 7 proc. „raczej tak”, z 1 proc. niezdecydowanych.
Komentarze Artur Bartkiewicz: Dlaczego Jarosław Kaczyński i PiS przestają słuchać, gdy usłyszą „Niemcy”?
„Tusk chce pieniędzmi polskich obywateli spłacać niemieckie zbrodnie” – czytamy na oficjalnym pro…
Reklama Reklama Reklama
Wśród niezdecydowanych 57 proc. wskazuje „zdecydowanie nie”, 20 proc. „raczej nie”, 2 proc. „zdecydowanie tak” i 5 proc. „raczej tak”, przy 16 proc. niezdecydowanych.
Kwestia reparacji pozostaje też jednym z tematów dzielących polską scenę polityczną. Spory powróciły ze wzmożoną siłą, gdy premier Donald Tusk powiedział w Berlinie, ponaglając kanclerza Friedriecha Merza, że jeśli Niemcy szybko nie podejmą jednoznacznych działań i decyzji w kwestii zadośćuczynienia żyjącym polskim ofiarom zbrodni wojennych, to Polska z własnych funduszy wypłaci pomoc dla poszkodowanych.
Deklaracja Tuska wzbudziła oburzenie w szeregach obecnej opozycji. Jarosław Kaczyński ocenił, że Tusk chce pieniędzmi polskich obywateli spłacać niemieckie zbrodnie. Z kolei Patryk Jaki uznał, że „po dwóch latach rządów Tuska wreszcie mamy jakiś sukces. Okazuje się, że sami sobie wypłacimy reparacje. Brawo!” – napisał na X.
Komentarze Jerzy Haszczyński: Tusk nie oszczędzał Merza w Berlinie. Przeszłość ciąży niemiłosiernie
Dwa przewroty kopernikańskie na jednej konferencji prasowej. Jeden oficjalnie wymieniony przez Do…
Reparacje od Niemiec. PiS wyceniło je na ponad 6 bilionów złotych
1 września 2022 roku, w 83. rocznicę wybuchu wojny, na Zamku Królewskim w Warszawie Zespół ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II wojny światowej zaprezentował raport dotyczący strat Polski poniesionych w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w latach 1939-1945.
Wojenne straty Rzeczpospolitej zespół wycenił na 6 bilionów 220 mld 609 mln zł (ok. 1,532 bln USD), w tym oszacował: śmierć 5,2 mln obywateli (w tym 21 proc. dzieci poniżej 10 lat), prace przymusowe 2 mln Polaków (4,881 mln roboczolat w firmach jak Opel czy Porsche), inwalidztwo 600 tys. osób, straty PKB, Skarbu Państwa, dóbr kultury (19 mld zł, w tym Zamek Królewski i „Portret młodzieńca” Rafaela) oraz infrastruktury (797 mld zł). Prezes PiS Jarosław Kaczyński w 2022 r. ogłosił decyzję o żądaniach, argumentując, że Polska potrzebowała 33 lat na odbudowę potencjału ludzkiego do 35,1 mln obywateli, a rezygnacja byłaby „chorobliwym kompleksem niższości”. Podkreślił zbrodniczy charakter okupacji i brak rozliczeń w porównaniu z innymi krajami (szczegóły tutaj).
