Nowy system zwalczania dronów za 15 miliardów złotych. „To przełomowy moment”

W podwarszawskiej miejscowości Kobyłka w piątek miało miejsce podpisanie porozumienia między Agencją Uzbrojenia a jedną ze spółek należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Tematem umowy jest stworzenie systemu antydronowego SAN. – To moment przełomowy, biorąc pod uwagę kwestie obrony przestrzeni powietrznej – zaznaczył podczas wydarzenia premier Donald Tusk.

Prezentacja systemu obrony przeciwlotniczej SAN w hali produkcyjnej.
PAP/Paweł Supernak

Podpisano umowę na system SAN

Porozumienie zatwierdzono w obecności m.in. premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, ministra MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Podczas uroczystości w fabrykach wchodzącej w skład PGZ spółki PIR-Radwar, kontrakt zawarły: odpowiedzialna za nabywanie sprzętu dla wojska Agencja Uzbrojenia i konsorcjum składające się z PGZ, APS oraz norweskiego Kongsberga.

 

System SAN, którego dostawy dotyczy porozumienie – to powietrzny kompleks obronny zaprojektowany przede wszystkim do neutralizowania wrogich bezzzałogowych statków powietrznych. Ma on składać się z tak zwanych modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z opcją eliminowania bezzzałogowych systemów latających. Cały projekt ma być zrealizowany w ciągu dwóch lat. 

Wielowarstwowa architektura obrony. Powstaje system wspomagający

System SAN będzie uzupełnieniem tworzonej wielowarstwowej architektury obrony powietrznej, w skład której wchodzą: program Wisła z amerykańskimi systemami średniego zasięgu Patriot, program Narew bazujący na brytyjskich rakietach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu (około 20 km) z rodziny CAMM, oraz program tak zwanego bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, oparty o polskie działa przeciwlotnicze, rakiety Grom i Piorun, a w przyszłości również pociski CAMM.

 

Jedna bateria systemu San będzie zawierać trzy plutony ogniowe i pluton wsparcia. „Każdy z plutonów ogniowych będzie dysponował pełną zdolnością do samodzielnego wykrywania, monitorowania, identyfikacji celów powietrznych oraz ich neutralizowania” – donosi MON. Zamówienie na nowy system będzie złożone w ramach tak zwanej pilnej potrzeby operacyjnej, a całość programu ma zostać ukończona w dwa lata. Według nieoficjalnych wieści, koszt programu ma osiągnąć blisko 15 mld zł.

 

W czwartek na konferencji prasowej szef MON stwierdził, że jest to „pierwszy tego rodzaju innowacyjny wielozadaniowy system w Europie”. Zawiadomił, że zostaną na niego wykorzystane środki z unijnego instrumentu SAFE. – Dążymy do tego, by był on współfinansowany ze środków europejskich, naturalnie już wówczas, kiedy otrzymamy te fundusze z Brukseli – oświadczył.

 

Zapytany, jakie formacje będą wykorzystywały SAN, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jest to system dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Dodał, że w technologiach dronowych szkoleni są żołnierze służący w wojskach lądowych, siłach powietrznych czy marynarce wojennej. – San będzie eksploatowany zgodnie z decyzjami szefa Sztabu Generalnego, dowódcy generalnego – poinformował Kosiniak-Kamysz. Dodał, że system będzie używany na przykład w działaniach związanych z „Bezpiecznym Podlasiem”.

System SAN. Reakcja na rosyjskie drony

Szybka realizacja programu SAN została zasygnalizowana przez rząd po tym, jak w nocy z 9 na 10 września ubiegłego roku w polską przestrzeń powietrzną wkroczyły rosyjskie drony bojowe. W ramach programu wojsko ma otrzymać pakiet narzędzi, które umożliwią mu skutecznie identyfikować i zwalczać tego typu zagrożenia; system ten ma też cechować się względnie niskimi kosztami eksploatacji, aby móc skutecznie chronić przed ewentualnymi atakami dużą ilością tanich i masowo produkowanych dronów.

 

Aktualnie swoje systemy antydronowe różnego rodzaju rozwija szereg państw oraz firm zbrojeniowych, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. W Polsce swoje systemy rozwijają na przykład firmy Hertz i APS, których sprzęt jest używany w Ukrainie, a które współpracują również między innymi z norweskim koncernem Kongsberg.

 

 

Jak zaznaczają specjaliści, wyzwaniem podczas tworzenia systemów dronowych jest dynamiczna ewolucja dronów stosowanych na polu walki oraz potrzeba szybkiego reagowania na nowe zagrożenia. Istotne jest również zapewnienie odpowiedniego wachlarza sensorów – w tym radarów, kamer, ale również na przykład czujników wyłapujących donośny dźwięk silnika nadlatującego drona.

 

Opracowywane systemy dronowe stosują także różne rozwiązania, jeśli chodzi o zwalczanie dronów – oprócz „twardych środków”, takich jak zestrzelenie drona rakietą lub pociskiem z działka przeciwlotniczego, wykorzystywane są także metody takie jak zakłócanie komunikacji drona, niszczenie ich laserem czy nawet – w przypadku mniejszych dronów – przechwytywanie ich w wystrzeloną sieć.

 

Zauważyłeś coś ważnego? Prześlij zdjęcie, nagranie lub opisz, co się wydarzyło. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Polska kontra Pfizer. Burzliwa debata między politykami, chodzi o odpowiedzialność za zakup szczepionek Adam Gaafar/polsatnews.pl/PAP

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *