Współcześnie, ochrona miasta to pojęcie szersze niż jedynie liczebność oddziałów militarnych czy dystans od rubieży państwa. Coraz powszechniej w mediach rozmawia się o doniosłości zaradności na rozmaitego typu załamania, poczynając od działań wojennych, poprzez zaciemnienie, a skończywszy na powodzi oraz masowych przesiedleniach. Studium Banku Gospodarstwa Krajowego wskazuje, jakie polskie aglomeracje miejskie okazałyby się najbezpieczniejsze w razie m.in. konfliktu.

Te miasta w Polsce poradzą sobie najlepiej w sytuacji kryzysowej
Analizy dowodzą, że niektóre polskie metropolie są lepiej uszykowane na tego rodzaju ewentualności niż inne. Rozstrzygają o tym nie tylko kwestie czysto zbrojne, lecz zwłaszcza infrastruktura, sprawne dowodzenie kryzysowe oraz możliwość do bezzwłocznej reakcji w okolicznościach nadzwyczajnych.
Najbezpieczniejsze miasta w Polsce według raportu BGK
Opracowanie Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) identyfikuje samorządy, które z racji na swoją infrastrukturę, zasoby oraz organizację są najbardziej odporne na różnorakie rodzaje kryzysów. Wśród nich znajdują się m.in.:
- Kraków
- Poznań
- Wrocław
- Katowice
- Rzeszów
Te aglomeracje posiadają rozbudowaną infrastrukturę ratunkową, dostęp do przychodni medycznych, prężny system transportu zbiorowego oraz funkcjonujące mechanizmy koordynacji kryzysowej, co zwiększa ich umiejętność szybkiego odpowiadania i naprawy po nagłych zdarzeniach.
Mateusz Walewski, dyrektor Departamentu Badań i Analiz BGK, a równocześnie główny ekonomista objaśnia, cytowany przez „Forsal”: – Ponad 15 mln Polaków egzystuje na terytoriach samorządów, które wyróżniają się ponadprzeciętną odpornością we wszystkich czterech badanych aspektach. To niezwykle duża grupa. Około 1 mln osób zamieszkuje w miejscowościach, które w każdym z tych obszarów wypadają wyraźnie powyżej średniej – można je uznać za hipotetycznie najbezpieczniejsze w państwie.
Jak miasta radzą sobie z blackoutami i klęskami żywiołowymi?
Bezpieczeństwo w sytuacjach nagłych to nie tylko materia konfliktu zbrojnego. Raport BGK rozszerza swoją analizę na cztery główne działy:
- niebezpieczeństwa przyrodnicze, np. powodzie, susze, fale skwarów
- zdrowotne, np. epidemie
- humanitarne, czyli migracje osób
- ataki, które łączą nie tylko zwyczajny najazd wojska, ale też wykorzystanie propagandy medialnej, aktów powiązanych z terrorem społeczności cywilnej czy presji ekonomicznych
Aglomeracje miejskie o nawiększej odporności cechują się lepszym nastawieniem na przeciwstawianie się zaciemnieniom energetycznym, posiadają do tego systemy wspomagania zasilania, rozwinięte sieci elektroenergetyczne oraz plany rezerwowe, które pozwalają na utrzymanie w gotowości newralgicznych usług publicznych nawet w przypadku awarii w dostarczeniu prądu. W praktyce oznacza to, że w razie kryzysu mieszkańcy takich aglomeracji mogą liczyć na ciągłość funkcjonowania szpitali, placówek ratowniczych oraz komunikacji.
Które miasta są bardziej zagrożone?
Z drugiej strony raport wskazuje, że rejony blisko wschodnich granic Polski, takie jak obszar przesmyku Suwalskiego czy miasta przemysłowe w strefie granicy wykazują większą skłonność na zagrożenia zbrojne z uwag na położenie geograficzne oraz ograniczenia w infrastrukturze krytycznej.
Także duże ośrodki gospodarcze, takie jak Warszawa czy Gdańsk są uznawane przez ekspertów za potencjalne cele z powodu na ich strategiczne znaczenie ekonomiczne jak również nagromadzenie zasobów i populacji.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Kiermasz pączków robi furorę w podkarpackiej wsi. "Schodzą jak ciepłe bułeczki"
red/polsatnews.pl
