Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że kwestię przystąpienia Polski do tak zwanej Rady Pokoju należy przeanalizować „odpowiedzialnie i z namysłem”. – Musi to być w zgodzie z naszymi poczynaniami i strategią w zakresie bezpieczeństwa – relacjonował polityk na zorganizowanej w środę konferencji prasowej. Wicepremier zaakcentował, że w tej materii niezbędne jest porozumienie zarówno rządu, jak i prezydenta.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz opiniuje projekt Trumpa odnośnie Rady Pokoju
Zapytany o potencjalne włączenie się Polski do utworzonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju, Kosiniak-Kamysz stwierdził, że temat ten wymaga dogłębnej analizy i współpracy rządu z Kancelarią Prezydenta.
– Musi to być zgodne z naszymi działaniami i strategią na rzecz bezpieczeństwa – mówił. Jak dopowiedział, „propozycję należy zbadać w oparciu o uchwałę Rady Bezpieczeństwa ONZ – bo to jest ten mandat, na podstawie którego ma zostać powołana ta nowa organizacja międzynarodowa czy inicjatywa”.
Wicepremier zaznaczył równocześnie, że Polska powinna pielęgnować dobre stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i umocnić swój potencjał obronny, „żeby być równoważnym partnerem dla USA„.
Polska zaproszona do Rady Pokoju. Kosiniak-Kamysz apeluje
Podczas konferencji prasowej z ministrem obrony narodowej Łotwy Andrisem Sprudsem, polityk PSL oznajmił, że zaproszenie Polski do formacji prezydenta USA jest sprawą ważką, a ta decyzja winna być podjęta „bez emocji”.
Równocześnie, szef MON zaapelował, by udział w tej kwestii wykazała zarówno Rada Ministrów, parlament, jak i prezydent Karol Nawrocki. – Dobrze, że istnieje w tym zakresie konsensus z Kancelarią Prezydencką. Tak to powinno wyglądać – mówił w środę szef stronnictwa ludowego.
Kosiniak-Kamysz, który nawoływał do kooperacji rządu z Kancelarią Prezydencką m.in. w kwestii nominacji oficerskich i ambasadorskich, zwrócił uwagę na potrzebę prowadzenia wspólnej polityki ze Stanami Zjednoczonymi.
– Strategia transatlantycka jest jedyną, która daje gwarancję bezpieczeństwa Europie. Europa musi dokonać realnie bardzo wiele, aby wzmocnić swój potencjał obronny, aby być równoważnym partnerem dla USA – oznajmił. Dodał przy tym, że Europa powinna jak najszybciej przyśpieszyć powiększanie nakładów na obronność.
Nawrocki otrzymał zaproszenie od Trumpa. Chodzi o Radę Pokoju
W miniony czwartek prezydent USA Donald Trump powołał Radę Pokoju, która – zdaniem przywódcy Białego Domu – mogłaby zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych. Nowa inicjatywa ma nadzorować nowe władze Strefy Gazy, a jej powołanie było jednym z punktów wynegocjowanego z Izraelem i Hamasem planu pokojowego.
Zaproszenie do partycypacji w Radzie otrzymali przywódcy 60 państw, w tym prezydent Polski Karol Nawrocki, o czym zawiadomił w poniedziałek szef BPM Marcin Przydacz. Dodał, że strona polska nie odesłała jeszcze administracji Donalda Trumpa odpowiedzi w tej sprawie i najpierw chce zasięgnąć opinii szefa MSZ.
Dotychczas dołączenie do Rady Pokoju potwierdziło 35 państw, w tym Węgry, Wietnam czy Izrael. Sprzeciw wobec inicjatywy Donalda Trumpa obwieściły zaś Francja, Norwegia i Szwecja.
Ofertę członkostwa w Radzie Pokoju otrzymali również m.in. papież Leon XIV czy przywódca Federacji Rosyjskiej Władimir Putin.
Złożenie podpisu pod dokumentem założycielskim Rady Pokoju nastąpi w czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Donald Trump ma zostać dożywotnim prezesem organizacji. Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo.
Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się wydarzyło. Wykorzystaj nasz kanał wymiany informacji
WIDEO: Awaria sieci ciepłowniczej w Kielcach. Przygotowano dwa scenariusze

Maria Kosiarz/mjo/polsatnews.pl/PAP
