Statek powietrzny PLL LOT, zmierzający do Stambułu, został porażony przez wyładowanie atmosferyczne i skierowany z powrotem do Warszawy. Sprzęt przechodzi rutynowe sprawdzenie techniczne, które zajmie od dwóch do trzech godzin. Jak zapewnia przedstawiciel LOT, podróżni udają się w dalszą drogę do Stambułu innym statkiem powietrznym.

Samolot PLL LOT trafiony piorunem
Samolot PLL LOT, który we wtorek leciał z Warszawy do Stambułu, doznał uderzenia pioruna i powrócił na lotnisko w Warszawie, jest poddawany przeglądowi technicznemu – poinformował rzecznik medialny PLL LOT Krzysztof Moczulski. Maszyna ma wrócić do użytku najpóźniej w ciągu doby.
– Samolot, wykonujący lot nr LO103 z Warszawy do Stambułu, po starcie został rażony piorunem. Kapitan podjął decyzję o powrocie na port lotniczy w Warszawie – oznajmił Moczulski.
Samolot przyziemił w Warszawie w sposób standardowy, a nie alarmowy, 40 minut po uderzeniu pioruna.
Warszawa. Samolot rażony przez piorun
Maszyna nie odniosła uszkodzeń, lecz mimo to podlega standardowemu przeglądowi technicznemu – przekazał rzecznik prasowy PLL LOT. Prognozowany czas jego realizacji to od dwóch do trzech godzin.
– Wszystkie konieczne działania zostaną zrealizowane z uwzględnieniem najwyższych norm, aby samolot mógł bezpiecznie powrócić do użytku nie później niż w ciągu jednego dnia – dodał rzecznik PLL LOT.
Zapewnił, że pasażerowie kontynuują podróż do Stambułu na pokładzie innego statku powietrznego.
Głównym udziałowcem PLL LOT jest Skarb Państwa, który posiada 69,3 proc. akcji; drugim akcjonariuszem (30,7 proc.) jest Polska Grupa Lotnicza, w całości należąca do Skarbu Państwa
Zauważyłeś coś istotnego? Prześlij zdjęcie, film lub opisz, co się wydarzyło. Użyj naszej Wrzutni
WIDEO: "Prowokacja Donalda Tuska". Adam Bielan komentuje wpis premiera
an/PAP/polsatnews.pl
