29% ankietowanych uważa, iż liderem Prawa i Sprawiedliwości po ustąpieniu z aktywności politycznej Jarosława Kaczyńskiego powinien zostać Mateusz Morawiecki. Ów były premier z czasu rządów Zjednoczonej Prawicy w ankiecie zdecydowanie góruje nad drugim w klasyfikacji Przemysławem Czarnkiem, na którego wskazało 11% osób. Blisko ćwierć ankietowanych (24%) nie ma określonej opinii w tym względzie.

Polacy wskazali, kto winien objąć ster w PiS po Jarosławie Kaczyńskim
Mimo iż Jarosław Kaczyński jest niezaprzeczalnym liderem Prawa i Sprawiedliwości, rozważane są scenariusze dotyczące tego, kto przejmie po nim pałeczkę po rezygnacji z czynnego uprawiania polityki. Polityk, który w bieżącym roku osiągnie wiek 77 lat, jest współtwórcą ugrupowania, którego utworzenie obwieścił w roku 2001 wraz ze swoim bratem, Lechem Kaczyńskim, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
Kto zastąpi Kaczyńskiego? 29% za dawnym premierem
W ostatnich miesiącach jego stronnictwo boryka się z kłopotami – w 2023 po ośmiu latach sprawowania władzy straciło rządy, a wewnątrz partii toczą boje przeciwstawne sobie obozy. Ostatnimi czasy było to widoczne m.in. w konflikcie Ryszarda Terleckiego z Sebastianem Kaletą, w wyniku którego Kaczyński zagroził sankcjami w postaci zawieszenia praw członkowskich politykom, którzy skomentują publicznie ten incydent.
W najświeższym sondażu zorganizowanym przez IBRiS dla „Faktu”, Polacy zostali zapytani o to, kto ich zdaniem powinien w przyszłości stanąć na czele w największej partii opozycyjnej. 29% upatruje w tej roli Mateusza Morawieckiego, polityka, który piastował stanowisko premiera przez sześć lat rządów Zjednoczonej Prawicy.
Taki wybór zadeklarowało 27% najmłodszych głosujących (18-29 lat), 26% najstarszych (powyżej 60 lat). Morawieckiego wskazali w wyniku przewyższającym średnią m.in. sympatycy opozycji (35%), mieszkańcy wsi (34%) i osoby z wykształceniem podstawowym (36%).
Drugim najczęściej typowanym politykiem jest były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek – zagłosowało na niego 11% ankietowanych. Na dalszych pozycjach (po 5%) znajdują się europosłowie Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki a także były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
1% uczestniczących w badaniu wskazał na kandydatury byłej premier Beaty Szydło oraz rezydującego na Węgrzech po uzyskaniu azylu politycznego Zbigniewa Ziobry.
W jakim kierunku podąża PiS? „Ekstremalne skrzydła są zajęte”
Niemal co czwarty zapytany (24%) nie ma opinii w tej materii, a 18% widziałoby w roli przyszłego prezesa PiS kogoś spoza rzeczonej siódemki.
Zdaniem prof. Ewy Marciniak z Uniwersytetu Warszawskiego, blisko 30% wskazań na Morawieckiego nie jest zaskoczeniem, z uwagi na to, że polityk przez szereg lat pełnił funkcję szefa rządu. Jej zdaniem jest to związane z podejmowaniem „trudnych i niekiedy kontrowersyjnych rozstrzygnięć” i wpływa na pozytywne skojarzenie jego rządów w pamięci społecznej części osób badanych.
Cytowana przez „Fakt” prof. Marciniak uzupełnia, że o przyszłości Prawa i Sprawiedliwości przesądzą nie tylko kwestie obsady personalnej, lecz także powzięcie strategicznej decyzji o obraniu drogi, w którym ma zmierzać partia, plasująca się po prawej stronie sceny politycznej. Chrapkę na zagospodarowanie prawicowego i konserwatywnego elektoratu mają także Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej.
– Utracili niemało ich zwolenników na rzecz Korony Grzegorza Brauna. Czy Mateusz Morawiecki ma wizerunek polityka o skrajnych poglądach, który ustawi PiS bardziej na prawo, niż jest? Moim zdaniem te ekstremalne frakcje już są zajęte – rzekła i dodała, że jej zdaniem jednym z powodów kryzysu w partii jest wyraźny rozdźwięk wewnątrz, którego politycy nie tuszują w publicznych wypowiedziach.
– Sympatycy PiS są przyzwyczajeni do tego, że partia jest zwarta, mają nad wyraz czytelny przekaz i perswazyjne komunikaty. A dzisiaj mamy nagle trzy rzeczywistości, trzy frakcje, trzy wersje polityki, które mają ukazywać, dokąd PiS ma dążyć – skwitowała.
Sondaż IBRiS zrealizowano w dniach 14-16 lutego na grupie 1 tys. osób za pomocą badania przeprowadzonego metodą telefonicznych, wystandaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).
Ujrzałeś coś istotnego? Prześlij foto, wideo lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
WIDEO: Awantura w "Debacie Gozdyry". Prowadząca nagle zwróciła się widzów
Jakub Pogorzelski/wka/polsatnews.pl
