„Czy ujawnienie rozmów przedstawicieli administracji USA dotyczących ataku na Jemen w aplikacji Signal wpływa na Pani/Pana zaufanie do obecnej administracji USA?” – to pytanie zadaliśmy uczestnikom badania SW Research dla rp.pl.
Siedzący obok Donalda Trumpa J.D. Vance, Pete Hegseth i Michael Waltz brali udział w dyskusji na Signalu
arb
Główny redaktor „The Atlantic”, Jeffrey Goldberg, 24 marca ujawnili, że doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, Michael Waltz, zaprosił go do rozmowy na komunikatorze Signal, w której brali udział najwyżsi przedstawiciele administracji USA – w tym wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz obrony Pete Hegseth oraz sekretarz stanu Marco Rubio. W trakcie tej rozmowy, prowadzonej za pomocą komercyjnego, niezwiązanego z administracją USA komunikatora, omawiali oni plany ataku na Jemen.
Główny redaktor „The Atlantic” otrzymał szczegółowe plany ataku na Jemen tuż przed rozpoczęciem operacji
Kilka godzin przed atakiem Hegseth zamieścił na grupie dokładny harmonogram pierwszej fali uderzeń, informacje o celach oraz środki, które miały zostać użyte w operacji. Goldberg początkowo zrezygnował z publikacji tych danych, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego, ale gdy Hegseth zaprzeczył, że przesłał plany wojenne za pomocą komunikatora Signal, a inni uczestnicy rozmowy zaczęli twierdzić, że w jej trakcie nie ujawniono żadnych poufnych informacji, Goldberg opublikował zrzuty ekranu, na których Hegseth szczegółowo przedstawia zaplanowany atak.
Po publikacji w „The Atlantic” zaczęto spekulować, że w wyniku wycieku na Signalu Waltz może stracić swoje stanowisko – Trump jednak, po rozmowie z nim, stwierdził, że jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego „dostał lekcję”, ale jest „dobrym człowiekiem”. Waltza bronił również przewodniczący Izby Reprezentantów, Mike Johnson, afirmując, że obecny doradca ds. bezpieczeństwa narodowego to osoba stworzona do pełnienia swojej roli. Partia Demokratyczna również domagała się dymisji Hegsetha, wskazując, że jako dziennikarz Fox News wcześniej argumentował, iż Hillary Clinton powinna ponieść konsekwencje za korzystanie z prywatnego serwera do obsługi służbowej poczty w okresie, gdy była sekretarzem stanu USA. – Ludzie trafiali do więzienia za coś, co stanowi jedną setną lub jedną tysięczną tego, co zrobiła Hillary Clinton – mówił w 2016 roku obecny sekretarz obrony.
Sam Trump zlekceważył wyciek – podkreślił, że naloty na Jemen przyniosły oczekiwane rezultaty, a cały incydent określił jako „jedyną wpadkę” w ciągu dwóch pierwszych miesięcy prezydentury, która „nie okazała się zbyt poważna”. Zarówno Trump, jak i Waltz oraz Hegseth kwestionowali profesjonalizm Goldberga, oskarżając go m.in. o uprzedzenia wobec obecnej administracji.
Sondaż: 60 proc. Polaków z wyższym wykształceniem ma mniejsze zaufanie do administracji Donalda Trumpa po Signalgate
Uczestników badania SW Research dla rp.pl zapytaliśmy, czy ujawnienie rozmów przedstawicieli administracji USA dotyczących ataku na Jemen w aplikacji Signal wpłynęło na ich zaufanie do obecnej administracji USA.
Na to pytanie „tak” odpowiedziało 55,8 proc. badanych.
Odpowiedzi „nie” udzieliło 12 proc. respondentów.
12,2 proc. ankietowanych nie miało zdania w tej sprawie.
20,1 proc. uczestników badania nie słyszało o wycieku na Signalu.
(Liczby nie sumują się do 100 proc. ze względu na zaokrąglenie do jednego miejsca po przecinku).
– Wyciek informacji podważył zaufanie do administracji USA w przypadku co drugiej kobiety (52 proc.) oraz trzech na pięciu mężczyzn. Częściej niż
Źródło