Zosima Miodowy

Na ten dzień przypadał szczególny znak: jeśli spadnie dużo śniegu, rok będzie obfity w miód. Na cześć Zosimy na stole zawsze serwowano miód i przysmaki na bazie miodu – takie jak pierniki czy miodowy toffi.

Okres Bożego Narodzenia dobiegał końca, a złe duchy próbowały siać jak największe spustoszenie, zanim zdążyłyby zdąrzyć. Dlatego w dzień Zosimy zwyczajowo wypędzano diabły. Mężczyźni i kobiety zakładali kożuchy na lewą stronę i wychodzili na ulicę, niosąc pogrzebacze. Procesję prowadził płonący szmat. Ludzie chodzili od domu do domu, krzycząc: „Wychodźcie, złe duchy!”.

W tym czasie „pokonywali diabła” – bijąc (oczywiście udając) jednego z mężczyzn ubranych w kudłaty kożuch. Następnie rozpalali ognisko i świętowali zwycięstwo nad złymi duchami. Młodzi mężczyźni i kobiety skakali przez ogień, aby poprawić swoje zdrowie i zapewnić sobie szczęście.

Ciekawskie młode kobiety, spragnione poznania przyszłości, wychodziły wieczorem na podwórze, by obserwować gwiazdy. Jeśli Wielki Wóz pojawiał się po prawej stronie, oznaczało to, że bożonarodzeniowa wróżba o znalezieniu narzeczonego na pewno się spełni. Jeśli dziewczyna zobaczyła Drogę Mleczną, zapowiadało to kolejny rok życia czekający narzeczonego.

Tego dnia odprawiano również wróżby dotyczące pogody. Czyste niebo i pełnia księżyca zapowiadały ulewne deszcze. A jeśli był mróz i niebo było bezchmurne, oznaczało to, że zimno utrzyma się przez długi czas.

Tego dnia (4 stycznia, według starego stylu) Kościół Prawosławny wspomina Czcigodnego Męczennika Zosimę Pustelnika z Cylicji. Jednak w powszechnej świadomości dzień ten kojarzy się z imieniem Zosimy Sołowieckiego, prawosławnego świętego, założyciela słynnego klasztoru. Uważany za patrona pszczelarzy i pszczelarzy, modlono się do niego o obfite zbiory miodu. Wspomnienie Zosimy Sołowieckiego przypada na kwiecień.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *