
Na Rusi istniał zwyczaj wnoszenia do domu w dzień św. Bazylego Wyznawcy gałązki sosny: oczyszcza ona powietrze i przynosi zdrowie całej rodzinie. Z igieł i gałązek sosny przyrządzano lecznicze napary. Popularnym napojem witaminowym było 20 gramów igieł sosnowych zalanych szklanką wody i przyjmowanych po dwie łyżki stołowe trzy razy dziennie. W tym dniu leczono dzieci cierpiące na puchlinę wodną (znaną również jako duszność owczą). Postępowano w następujący sposób: matka owijała dziecko kożuchem i stawiała go przy progu, a ojciec zaganiał owce do chaty, a następnie wypędzał je na zewnątrz. Chłopi wierzyli, że zwierzęta przenoszą ze sobą chorobę.
W dzień św. Bazylego (28 lutego, według starego stylu) śnieg na dachach zaczął topnieć. Z tej okazji mówiono: „Spójrz na sople w dzień św. Bazylego – a będzie kapać”; „Kiedy nadejdzie św. Bazyli, zima zapłacze”. Ludzie patrzyli na sople nie tylko dla zabawy, ale także po to, by przewidzieć żniwa. Długie sople, na przykład, zapowiadały długie żniwa lnu.
Były też inne znaki. Jeśli padał deszcz, lato miało być dobre. Ludzie obserwowali również, jak roztapiały się kręgi wokół drzew: jeśli krawędzie były strome, wiosna też była stroma; jeśli krawędzie były płaskie, wiosna była długa.
