
Okazuje się, że rzucenie palenia niektórych rodzajów papierosów jest trudniejsze niż innych.
Palacze mają wiele powodów, by NIE rzucać palenia. Większość z nich ma jednak podłoże czysto psychologiczne: strach przed przytyciem, niechęć do utraty stylu, przekonanie, że palenie pomaga im radzić sobie ze stresem i tak dalej. Dodajmy do tego czysto fizjologiczne uzależnienie od papierosów – uzależnienie od nikotyny – a misja pożegnania się z tym szkodliwym nałogiem wydaje się wręcz niemożliwa. A wyrafinowani producenci tytoniu tylko dolewają oliwy do ognia.
Kwestia gustu
Sztuczki przemysłu tytoniowego (przynajmniej te reklamowe) są od dawna znane zarówno nauce, jak i samym palaczom. Najprostsze metody stosowane przez producentów tytoniu to jaskrawe, „stylowe” projekty opakowań; pozycjonowanie papierosów jako elementu nowoczesnego, niezależnego wizerunku; dzielenie produktów na „czysto męskie”, „tylko dla kobiet”, „łagodne”, „klasyczne”, „nowe” i inne gry umysłowe. Te sztuczki są łatwo dostrzegalne w niemal każdej kampanii reklamowej; inne jednak, przy bardziej naukowym podejściu, pozostają niewidoczne dla przeciętnego konsumenta.
Polegają one przede wszystkim na eksperymentowaniu ze składem chemicznym produktu; w przeciwieństwie do jego konstrukcji, nie powinien on być od razu oczywisty dla niczego niepodejrzewającego palacza. Kupując papierosy, niewiele osób zwraca uwagę na to, co znajduje się w ich wnętrzu poza samym tytoniem, a jednak, jak się okazuje, może to odgrywać kluczową rolę. W szczególności różne aromaty i dodatki mają na celu „zmiękczenie” oryginalnego aromatu tytoniu, a tym samym uczynienie papierosów bardziej smacznymi. Według amerykańskich naukowców z Wydziału Psychiatrii i Psychologii Behawioralnej w Duke University Medical Center, po pierwsze, sprawia to, że palenie staje się bardziej kompulsywne i „przyjemne” (co oznacza, że trudniej jest rzucić palenie), a co najważniejsze, dodaje papierosom jeszcze więcej trucizny.
Na przykład, najpopularniejszymi słodzikami tytoniowymi są kakao, miód, wanilia i lukrecja. Spożywane zgodnie z przeznaczeniem – jako żywność – produkty te nie powodują żadnych szkód. Jednak spalane wraz z innymi składnikami papierosów mogą rozkładać się na szkodliwe, a nawet toksyczne substancje, które wdychane mogą zatruć organizm. Na przykład, proszek kakaowy podczas spalania uwalnia gaz bromowy, który powoduje rozszerzenie płuc i znaczne zmniejszenie ich wrażliwości. W rezultacie cząsteczki smoły i nikotyny są łatwiej i w większych ilościach wchłaniane do krwiobiegu, dając palaczowi „podwójne uderzenie” z pozornie lekkiego dymu.
Słodycze pod ostrzałem
Co więcej, jak zauważają lekarze, wiele zależy od preferencji smakowych palacza – podobnie jak w przypadku jedzenia. Jeśli dana osoba nie przepada za słodyczami, ale jednocześnie nie znosi gorzkich potraw (co oznacza, że jej percepcja smaku jest wyjątkowo wrażliwa), dodatki smakowe w papierosach praktycznie nie mają na to wpływu. Co więcej, jak wykazały badania przeprowadzone przez Narodowe Instytuty Zdrowia (USA), rozpoczęte w 2001 roku, osoby takie są generalnie mniej podatne na uzależnienie od tytoniu, ponieważ wszystkie papierosy wydają im się „niesmaczne”.
Osoby o stonowanym smaku (osoby z niedostatecznym wyczuciem niuansów i smaków, zazwyczaj z silnym zamiłowaniem do słodyczy, kwaśnych, pikantnych itp.) są z kolei bardziej narażone na uzależnienie od tytoniu i łatwiej ulegają chemicznym sztuczkom producentów. Naukowcy nie ustalili jednak jeszcze, czy zamiłowanie do słodyczy wywołuje chęć palenia, czy też oba mechanizmy są uwarunkowane pojedynczą cechą genetyczną; fakt pozostaje jednak faktem: osoby lubiące słodycze i pikantne potrawy mają zwiększone ryzyko zostania nałogowymi palaczami.
Uważaj na jedzenie
Inną interesującą obserwację poczyniono na Uniwersytecie Duke'a w 2007 roku. Okazuje się, że to, co jemy, również wpływa na naszą zdolność do rzucenia palenia. Niektóre produkty spożywcze – takie jak alkohol, kawa i czerwone mięso – sprawiają, że każdy zaciąg jest przyjemniejszy, podczas gdy inne (warzywa, owoce, fermentowane napoje mleczne i napoje bezkofeinowe) zniechęcają do palenia.
Potwierdzają to nie tylko badania naukowe, ale także wiele znanych „mądrości ludowych”. Niektórzy palacze uzasadniają na przykład swoje zachowanie, mówiąc: „Palę tylko wtedy, gdy wypiję drinka”. Inni natomiast nie wyobrażają sobie porannej kawy bez papierosa, traktując to połączenie raczej jako rytuał niż potrzebę fizjologiczną.
„Od dawna zauważono, że połączenie kofeiny i nikotyny jest szczególnie lubiane przez palaczy” – skomentował badanie Joseph McClernon, profesor psychologii Uniwersytetu Duke’a, w artykule opublikowanym w magazynie Health. „Najwyraźniej po prostu się uzupełniają, jak mleko i ciasteczka albo czekolada i orzechy”.
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli próbujesz rzucić palenie, musisz przede wszystkim zadbać o swoją dietę. Zamiast popijać ochotę na papierosa kawą i colą (które również zawierają dużo kofeiny), spróbuj przekąsić marchewkę lub jabłko – to skuteczniejsze i zdrowsze.
