Dzień Mauritiusa

Dzień Mauritiusa 2

Wierzono, że to właśnie na Mauritiusie (22 lutego, według starego stylu) gawrony, szpaki i jaskółki wracają do domu. Zauważano również, że jeśli ptaki przyleciały wcześniej niż oczekiwano, oznaczało to nadejście wiosny. Mówiono też: „Wczesne jaskółki oznaczają szczęśliwy rok”. Ptaki te zawsze były kochane na Rusi i wiązało się z nimi wiele przesądów. Wśród nich: jaskółki lecące nisko oznaczają deszcz, a te wysoko – wiatr; kto zniszczy gniazdo jaskółcze, będzie miał piegi; kto umyje się mlekiem, gdy tylko zobaczy jaskółkę, będzie biały.

Na Mauritiusie rozpoczęły się pierwsze prace na polach i w ogrodach. Nawóz nagromadzony przez zimę wywożono na przyszłe pola i grządki. Trzeba było to robić, gdy droga była jeszcze utwardzona i dostępna dla pól. Obornik, jako jedyny dostępny nawóz, traktowano z szacunkiem, a na jego temat ukuto przysłowia i powiedzenia: „Złóż grubą stertę obornika, a stodoła nie będzie pusta”; „Noś stertę obornika, a Bóg nie będzie się troszczył”; „Obornik na polu, wóz zboża w stodole”. Jednak i tutaj istniały pewne subtelności. Na przykład, obornika nie można było zaorać ani podczas pełni, ani w nowiu, aby nie wyrosły chwasty. Za najlepszy czas uważano ostatnią kwadrę księżyca.

Tego dnia w regionach południowych wysiewano wczesną kapustę. Ten „przedwczesny” siew zapobiegał atakom gąsienic w okresie formowania się główek. Można było wziąć grudkę ziemi spod pierwszego wiosennego pługa i włożyć ją do domu – miało to wypędzić wszystkie szkodniki.

Na Mauritiusie na stole podawano tzw. „zupę z czarnej ryby” – zupę, w której mięso gotowano w solance ogórkowej z dodatkiem różnych przypraw i korzeni.

Święto nazwano na cześć chrześcijańskich świętych, którzy żyli w III i IV wieku: męczenników z Apamei, Mauritiusa i 70 wojowników.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *