Dlaczego ludzie czują się szczęśliwsi wiosną?

Dlaczego ludzie czują się szczęśliwsi wiosną? 2

Wraz z nadejściem wiosny w ludziach zachodzą znaczące zmiany: nastrój się poprawia, wraca energia i chęć do działania, do wprowadzania zmian. Wraz z wydłużaniem się dni i ocieplaniem się pogody, w organizmie zaczynają zachodzić zmiany hormonalne. To z kolei prowadzi do poprawy metabolizmu energetycznego w komórkach, a człowiek czuje się pełen energii i radosny.

Ta reakcja to rodzaj atawizmu, przypomnienie dawnych czasów. „Każda pora roku przywołuje historycznie utrwalone, „zachowane” mechanizmy behawioralne u ludzi. Wiele ssaków, na przykład, zapada w sen zimowy w najsurowszej porze roku – zimie – a ich metabolizm działa w trybie zachowawczym” – mówi niemiecki neuropsycholog Thomas Schlaepfer.

Głównym „producentem” wiosennego nastroju jest szyszynka (górny wyrostek mózgu, czyli szyszynka). Przechwytuje ona sygnały, że dzień się wydłuża i organizm musi przygotować się do nadchodzącej fazy poszukiwania partnera. Schlaepfer wspomina, że ten gruczoł dokrewny służył niegdyś do postrzegania światła. Nawiasem mówiąc, ze względu na te funkcje szyszynka ma inną nazwę – trzecie oko. Co więcej, u niektórych płazów i gadów włókna nerwowe nadal łączą szyszynkę z receptorami światłoczułymi.

U ssaków szyszynka produkuje tzw. „hormon szczęścia” – serotoninę – a także melatoninę, która odpowiada za zegar biologiczny organizmu, funkcje rozrodcze i aktywność seksualną. „Wiosną, wraz z wydłużaniem się dni, poziom serotoniny znacznie wzrasta. Szyszynka przygotowuje organizm do zmian. Jednak potrzeba około dwóch tygodni, aby się wzmocnić i zapewnić wystarczającą ilość energii do pobudzenia funkcji życiowych. Dopiero wtedy zapomnimy o zmęczeniu i będziemy gotowi na wiosnę” – podsumowuje Thomas Schlaepfer.

Fizjologia szyszynki wciąż nie jest do końca poznana, a niektórzy uważają ją za narząd obdarzony szczególnymi właściwościami, wierząc, że jest ona tzw. trzecim okiem – „czułką”, dzięki której człowiek rozwija zdolności pozazmysłowe.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *